A jak wy tą owsiankę robicie? Na czym? W jakiej ilości? Ile to ma kalorii?
Wersja do druku
A jak wy tą owsiankę robicie? Na czym? W jakiej ilości? Ile to ma kalorii?
Ja lubię bardzo, bardzo gęstą: wrzucam ze 4 łyżki czubate do mleka pół na pół z wodą (to moja metoda na odchudzenie przepisu, normalni udzie używają samego mleka ;))... nie powiem ile jest płynu dokładnie, bo wlewam na oko do rondelka. No i gtuję troszkę, aż się rozklei i zgęstnieje (mieszaj i nie zostawiaj w kuchni, bo mi się tak udało niejeden garnuszek spalić ;)
Ja używam chudego mleka i nie dosładzam tylko zamiast cukru daję np. kiwi w kawałeczkach albo odrobinę jabłka i cynamon... A jak będą truskawki, to mrrrrru - pycha! Ale jest wiele sposobow... Pycha, ale mniej dietetycznie jest z garścią rodzynek, z orzechami... rozmarzyłam się :)
A, czasem dorzucam z pół łyżki otrębów pszennych.
Uciekam dziś wcześniej spać bo mi się oczy same zamykają... dobranoc!
milego dnia :D
http://www.lookgaleria.pl/cdrf/osobn...0178964_th.jpg
Dzień dobry!
Byłam już na siłowni, ale mi się taaaak ćwiczyć nie chciało! Głównie dlatego, że mi pozajmowali uluibione sprzęty :/ Jakoś dzś więcej ludzi niż zwykle.
Zjadałam śniadanko, jednak owsiankę znów ) No i teraz czekam na uczennicę...
Dziś będę musiała zrobic coś słodkiego dla kolegi... ma wpasć mi pomóc z komputerem... ale zrobię taką piankę z galaretki, on to lubi, a i ja się odrobinką poczęstuję ;)
Kawy! Kawy!
Buziak dziewczynki :)
Ohohohoho już na siłowni! Pięknie! :)
A ja gnije nie wiadomo do której :P
Musze wziąść z Ciebie przykład już nie raz chciałam ale spanie takie fajne jest yhyhyh ;)
owsianka hehe ile ja garnków spaliłam ;) ja jem bez melka z sama wodą i nie wiem czemu ale zawe mi to wykipi :/ mimo że mieszam stoje i mieszam
Oj, mnie by nikt do siłowni nie zagonił, gdybym miała mieć korki o9. :shock:
O której Ty dziewczyno wstajesz? I ile Ci ta siłownia z dojazdami zajmuje?
ja robie w mikrofali
i tez rozcienczam pol na pol
Oj kaway hehe tez chce:)
kobito Ty to masz zapal:)
ja rano to nawet 10 minut na rowerze nei daje rady heheheh
u mnie na silowni w poniedzielki , srody i czasmi piatki tez wiecej ludu i trzeba walczyc o sprzety heheh
mielgo dnia i de na ta kawe :)
Już sie tłumaczę :)
Siłownię mam 5 minut od domu :) Zalety mieszkania w centrum Wawy! (wad jest więcej, ale ćśśśś...).
A zatem: wstaję o 7,ubieram się, łapię za przygotowany poprzedniego dnia plecak i idę na siłkę... spędzam tam godzinę (dziś mniej ;)), biegnę pod prysznic - i zaczynam dzień :)
Lubię ćwiczyć rano. Ale ja jestem generalnie rannym ptaszkiem: zawsze budzę się najpóźniej o 8, nawet bez budzika. Najgorzej jest po imprezach, towarzystwo śpi do południa, a ja nie mam co robić ;) Z rana mam najwięcej energii do ćwiczeń, potem uż się nie mogę zebrać jakoś.
W ogóle nie lubię spać :/ najchętniej wyeliminowałabym taką potrzebę, ale się nie da... a mi szkoda dnia :( Niestety organizm się upomina, szkoda!
A, i ćwiczę (aeroby) przed śniadaniem, jest teoria, że tak się bardziej tłuszcz spala, ja w to wierzę :)
Myślę, że trzeba się dostosować do własnego organizmu, jak ktoś absolutnie nie ma sily i ochoty ćwiczyć rano, to nie warto się zmuszać, bo tylko się zniechęcić można!
Nie wiem co na drugie śniadanie zjeść... a już głodna jestem mocno. Może po prostu jogurcik sobie złapię?
A potem może na zakupy wyskoczę... Nadal nie wiem w co się ubrać w sobotę. A muszę zrobić wrażenie ;)
Kawy? a proszę bardzo :)
http://chodnik.ncse.pl/impreza/mexicana/kawa.jpg
podziwiam Cię, że potrafisz się tak zebrać w sobie i iśc na siłownię rano.... mnie się nawet po południu nie chce.... w ogóle to leń jestem :? dasz mi trochę swojej energii :?:
Godne podziwu to Twoje ranne wstawanie jest, bo ja niby też wstaję wcześnie, ale niewiele mi się chce rano.
Miłego dnia :)