A ja juz skonczylam pisanie :)))) Tylko jeszcze muszeco nieco poprawic i w weekend wydrukowac :))
Trzymam kiuki i za Ciebie!
Wersja do druku
A ja juz skonczylam pisanie :)))) Tylko jeszcze muszeco nieco poprawic i w weekend wydrukowac :))
Trzymam kiuki i za Ciebie!
hej chudzielcu:):)
Dawno tu u ciebie nie bylam i przepraszam ale mialam chwile zalamki i wiesz jak to jest:):)
Obiecuje poprawe hehe:A co tam u Ciebie??
http://img.interia.pl/koneser/nimg/P...ra_2390873.jpg
Nowa do chudzielca to mi daleko jeszcze :lol:
Ja jakos starm siedietke trzymac, choc czasami nie jest latwo. Zwlaszcza kiedy baardzo bierze na cos ochota :? Ale staram sie i to jest dla mnie najwieksza motywacja ;)
Witaj Dymko, ale u Ciebie to wątek nabiera prędkości światła :lol: przylączam się do zdania dzieczyn, nie ma co myslec obsesyjnie o jedzeniu, mi tez się zdarza, z reszta kazdemu ale musi się zapalic taka ti-dum lampeczka ze stop, wyluzuj mała hehe :P
tak.. róznego rodzaju ochoty sa zmorą odchudzania.... to jak żołądek chce żreć da się przezwycięzyć ale jak głowa myśli "zjem to na co mam nieziemska ochote" to już gorzej :P
odchudzanie to huśtawka, musisz balansować by nie przegiąć w zadną strone ;)
Udanego i dietkowego dnia kochana ;*
Melduje sie po ciezkim dniu w szkole. Co prawda byly tylko 4 lekcje ale za to prawie na kazdejpytali albo kartkowka :? Dobrze ze zbliza sie wycieczka... odpoczniemy troche. No a pozniej koniec roku i waaaaakacje :P :P :P
W sql na II Sniadanko wszamalam jogurt naturalny (150ml)
Obiad:
:arrow: barszczyk czerwony z makaronem (skonczyl mi sie razowy makaron wiec musialam wziac zwykly :? , ale tylko garsc ;))
A co tam u was? :wink:
Czekooladka, spodobało mi się sformułowanie, że odchudzanie jest jak huśtawka :)
Dymko, gdzie na tę wycieczkę się Twoja klasa wybiera??
O wycieczka SUPER :lol: Trochę luzu i laby :lol: Ja jak byłam w liceum to zawsze jeździliśmy do Zakopanego, to były czasy :lol:
Misio jedziemy nad morze, do Wladyslawowa na 5 dni ;) Taka blekitna szkola ;)
Rec bardzo sie ciesze na ta wycieczke ;) W sumie w szkole jest juz looz. Teraz tylko wystawienie ocen do 10 czerwca i laba. Szczerze to wolalabym jechac gdzies na poludnie Polski. Uwielbiam gory. Marza mi sie Bieszczady, tam jest pieknie poprostu ;)
witaj dziekuje za odwiedziny, wpadłam zobaczyc co u Ciebie, widze ze dobrze ci idzie, trzymaj dalej dietke a bedzie ok :P
hej dymko :)
ja wlasnie palaszuje kolacje. zazdroszcze Ci wycieczki. na studiach juz nie ma takich fajnych rzeczy ;)
trochę makaronu z pełnego przemialu Ci nie zaszkodzi, a kalorycznośc jest niemal identyczna jak w zwykłym :)
ja też miałam dziś bardzo ciężki dzień na uczelni, ale jutro mam cieższy, takze jeszcze nie powinnam narzekać ;)
ładnie Ci idzie. trzymaj tak dalej.
buziaki :)