ja też nidgy nie byłam na mazurach. jak juz wakacje w polsce, to skrajnie, albo góry(i to zazwyczaj tatry), albo morze(też jakoś tak po środku, ale nie od strony zatoki), jakoś mnie w te pośrednie rejony, jak mazury, czy niższe góry, np.bieszczady, nigdy nie przywiało. a mieszkam w samym środku Polski,więc wszędzie mam blisko