Dziewczyny musze wam sie pochwalic :P Alez ja prozna jestem.. ale musze :P Bo jestem z siebie dumna Otoz wrocilam wlasnie z biegu :P Taaa... bylam na zawodach. Wczesniej nic na ten temat nie pisalam bo nie wiedzialam czy wypali. Ale od poczatku... 12 km od mojej miejscowosci jest taka nieduza wioska, kurort nad jeziorem i tam co roku organizowane sa zawody w bieganiu: Romantyczny Bieg Parami na dystansie 1,5 km :P I w tym roku postanowilismy ze znajomym pobiec. Znajomy zazwyczaj biegl ze swoja corka (vcemistrzynia wojewodztwa zreszta ) Oczywista ze zawsze wygrywali. Ale w tym roku mloda pojechala na oboz i postanowilismy z panem Marianem biec razem Zapisalismy sie na liste chetnych i poszlismy na rozgrzewke. O 19.00 stanelismy wraz z innymi 11 parami na starcie. Wyruszylismy... i od samego poczatku prowadzilismy. Przez ok 1,5 bieglismy sami w deszczu, pierwsi. :P Zdeklasowalismy rywali i wpadlismy na mete jako zwyciezcy. :P Jestem z siebie taka dumna... Super bylo. Wygralismy recznik i koc plazowy Ale to nie nie liczy... liczy sie to ze mam satysfakcje z tego startu :P Udanego zreszta. I wiecie... spotkalam kilku znajomych mi biegaczy. Na co po naszyb biegu jeden weteran stwierdzil: "Dziewczyno, dlaczego ty juz nie trenujesz? Bierz mi sie za to bieganie, bo ty bys dobra w te klocki byla" Ehhh... dziewczyny, ale mi sie wtedy milo zrobilo. Mam kolejna motywacje do schudniecia. Bede biegala Chce powrocic do tego sportu i jak sie uda to po wakacjach wystartowac w biegu masowym na dystansie 5 lub 10 km. Dam rade Wroce do dawnej formy i pokaze wszystkim :P
Dodam jeszcze ze po biegu kazdy zawodnik otrzymywal kielbaske i piwo. To pierwsze oddalam panu Marianowi, ktory ze mna biegl. A zamiast piwa wzielam sok :P I po tych wojazach chyba sie jutro rano zwaze jeszcze raz...

Przeczytal wogole ktos to cale?