Witam Wszystkich Odchudzających się ale i tych którzy zbędne kilogramy mają już za sobą!!!

Nie chcę Nikogo zarażać jakimś swoim negatywnym nastawieniem, bowiem wiem, że tutaj ludzie ,,zarażają,, innych pozytywnym nastawieniem i siłą do walki...jednak ja narazie nie mogę Wam Kochani nic zaoferować...

Mam 22 lata...i chciałabym powiedzieć, że jestem zwyczajną dziewczyną...brunetką o prawidłowej masie ciała...ale to byłoby kłamstwo..zresztą pewnie wtedy nigdy bym się tutaj nie pojawiała...bo nie ważę ani 80...ani 90...tylko 120 kg i ciaglę czuję jak rosnę...Nie potrafię sobie sama pomóc..a jeśli już zabieram sie do odchudzania to trwa to chwil kilka a może dwie...brak siły walki...brak motywacji ( choć ona gdzieś głęboko we mnie drzemie) i ogrom żalu, nieszczęścia, że przez moją otyłość wali się cały wokół świat...