-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Kurcze a ja juz baaaardzo dawno nie zamawialam niczego na necie!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Gdzie Wy zamawiacie te swetry?????????????????
Szukam rozpinanego, z dluższymi bokami z brzodu ale nie do podlogi;)
Dzień 37 (chyba nie pomyliłam ilości dni?)
woda ciepła z cytryną
S: sałatka z rukoli, salaty, pomidorków, rzodkiewki, papryczki chili, ogorka kiszonego
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Willex ja różnie, najczęściej Allegro, Top Secret (gł. autlet) i Butik.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
no dziewczyny, szalejecie z zakupami ;)
musze sie pochwalic. od wczoraj wrocilam do wewnetrznej harmonii i zdrowego trybu zycia. zaczelam od sauny i duzej ilosci wody, staram sie ograniczyc ilosc kawy do 2 dziennie, wiecej spie i to co najwazniejsze, zaczelam regularnie jesc.
wczoraj korzystajac z okazji, ze P w delegacji, po pracy podskoczylam na saune, a pozniej zakupy - same smaczne, zdrowe rzeczy :lol:
jutro moze odwaze sie i rano wskocze na wage, zeby zobaczyc ile przybylo...
jeszce tylko wprowadzic troche ruchu i bedzie dobrze :)
milego wieczoru
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
A u mnie problemow ciag dalszy... wlasnie sie dowiedzielismy ze wlascicielka domu ktory wynajmujemy bedzie go sprzedawac... ani troche sie tego nie spodziewalismy! No i sa nerwy i stres co dalej... kurde jak sie wali to wszystko po kolei
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Siemka dziewczyny,
pamiętacie mnie jeszcze??!!??
Jakoś po renowacji tego forum nie mogłam się w nim odnaleźć i nie zaglądałam tu zupełnie. Potem zaczęłam kontynuować zapiski ale na starym forum... Wczoraj przeglądając to nowe zobaczyłam Twój wątek Awersjo i postanowiłam odkurzyć znajomości :-)
Co do diety i generalnie wagi to u mnie kiepsko, że hohoh. No ale radzę sobie i w końcu znalazłam w sobie chociaż tyle dobrej woli, aby wziąć się za siebie i walczę dalej!
Mam nadzieję, że mnie przyjmiecie, jakoby z powrotem??
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Oczywiście mazda, to odpowiedź na wszystkie Twoje pytania ;)
Jeśli Cię to pocieszy to zapewne nie jest tak kiepsko jak u mnie ;)
Lika Twój suwak jest aktualny?? Lika jaki macie czas na opuszczenie domu??
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
17 dzień z Jillian za mną. No i udało mi się dzisiaj nie wejść na wagę :) Wstawanie o 6 sprawia, że teraz masakrycznie chce mi się spać... ledwo to napisałam i już zieeew:)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Milo cie znowu widziec/czytac Mazdo! :)
Awersja jakims cudem aktualny choc z wahaniami +/- 0,3 i chyba tylko z litosci waga nie leci w gore. Nie moge narzekac ze nie spada, bo tez nie wkladam w to wysilku, ale zle mi z tym.
Nie wiemy jeszcze do kiedy bo wszystko jest takie na "chyba" jjak ja tego nienawidze! Ale czekamy do konca tyg na potwierdzenie sprzedazy i zaczynamy szukac. A baardzo nie chcielibysmy sie wyprowadzac! No nic... takie zycie :) chyba sie starzeje ;) bo kiedys uwielbialam zmiany i nowosci !
Awersja a jak u ciebie z waga? Zwazylas sie juz? Tak sobie mysle ze jestesmy niekonsekwentni bo mialo byc cotygodniowe wazenie i wpisywanie do taabelki a tu chyba nikt tego nie robi! Ja sama z gory sie przyznaje ze nie wpisywalam dawno. Moze bysmy to odswiezyli tak na powaznie?! Zostal nam miesiac akcji!!!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Likaa to rzeczywiście macie średnio wesołą sytuację, szczególnie, że to przed Świętami... No, ale jak piszesz - życie. Dla mnie też, takie sytuacje, typu "chyba" są bardzo stresujące i bardzo ich nie lubię.
U mnie dzisiaj waga pokazała 64,7kg. Niby zawsze ciutkę w dół, ale generalnie bardzo mało mi jak narazie spada... Może po prostu dlatego, że przyjęłam inną taktykę odchudzania. A mianowicie, wcale nie jem jakoś mało, a po prostu zdrowo. I zwracam uwagę, co mam na talerzu ;-)
Awersja, co do tabelek, to jak możesz to dopisz mnie jeszcze ;-) Moja waga startowa na początku listopada to 65,5 kg. I nie mów mi, że u Ciebie tak źle, bo widzę, że walczysz ;-)
Kitekt, dla Ciebie ukłony! Widziałam, jak przeglądałam wątek, 69,8kg .. !!! Gratki :-)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
OOO - przepraszam! Ja wpisuję tak, jak powinno być, czyli raz w tygodniu:D
No, ale ja mam spadki, więc uwielbiam się wpisywać haha
Współczuję Likaa problemów mieszkaniowych,ale może zamienicie na coś lepszego;)
Mazda - dzięki, wczoraj zmieniłam suwak i jest jeszcze lepiej:)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cześć cześć,
dawno nie pisałam, ale czytam forum codziennie i ciągle walczę. Uzupełniłam tabelkę i nie jest źle. Jakoś nabrałam motywacji jak spojrzałam na kalendarz i zobaczyłam, że do świąt tak mało czasu. Zawsze mnie motywuje do odchudzania myśl o spotkaniu z rodziną. Na samej diecie waga mi nie leci jakoś bardzo w dół, dlatego nie ma co - trzeba się ostro zabrać za ćwiczenia. Wczoraj był trening Jillian; dziś tez będzie :) Obiecałam sobie nowe super jeansy w nagrodę za osiągnięty cel i teraz coraz bardziej się niecierpliwię, kiedy to będzie???? ;-)
Trochę się ostatnio martwię, bo od długiego czasu chyba mam niedobór magnezu. Ciągle mam problem z drżeniem powiek, a ostatnio nawet policzek zaczął mi drżeć (bardzo źle to wyglądało), aż wstydzę się na kogoś spojrzeć, bo myślę, że nie da się tego nie zauważyć. Biorę od około 3 miesięcy suplement, ale to nie pomaga, dlatego od wczoraj koniec z colą (moja zmora), kawy, herbaty. Już nie wiem co więcej mam robić :sad: .
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Bernii - a jakie suplementy bierzesz? Może za słabe?
Ja piję jedną, słabą kawę dziennie, coli i herbaty nie pijam, a mam odwieczne problemy z arytmią. Właśnie z powodu braku magnezu a przede wszystkim potasu. Kupuję Asparaginian Extra i do tego B Complex (magnez trzeba brać z witaminą B, bo inaczej się nie wchłania) i jak biorę to regularnie to czuję się doskonale. Asparaginian kosztuje grosze.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Bernii też kiedyś miałam problem z drżącą powieką. Powtarzało się to nagminnie. I tak, jak pisze Kitekt brałam Asparaginian + wit B complex ;-) I też przeszło. Także może spróbuj i Ty. No ale z drugiej strony, możesz też pójść do rodzinnego i po prostu zapytać, może zrobi jakieś dodatkowe badania i takie tam.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
A Kiteku i rzeczywiście Twój suwak jest genialny ;-)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Biorę Maglek B6 (jedna tabletka ma 500 mg mleczanu magnezu - biorę 1-2 dziennie) ale nie znam się czy jest słaby :| Jak skończę opakowanie i nic się nie poprawi to wypróbuję to co Wy brałyście. Dzięki za radę! od dwóch dni jestem bez kawy/coli/herbaty muszę wytrzymać przynajmniej do poniedziałku. Zobaczę czy będzie jakaś poprawa.
Wczorajszy trening Jillian - zaliczony :smile: Byłam z siebie dumna. Zamierzam do świąt zrobić ten program 30 dniowy, a może jeszcze jakieś dodatkowe ćwiczenia w weekendy dołączę do tego. Nie wiem, ale jakoś poczułam moc :grin:
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Mazda ja to leżę nie walczę, pisanie tu nie ma nic do walki, a suwak dawno już nieaktualny.
Lika, zważyłam się, waga niby stoi, ale wstyd pisać, bo od suwaka odbiegam mocno.
Kiteku.... jesteś moją motywacją....
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Awersja, nigdy nie jest aż tak źle, żeby nie mogło być gorzej. Także nie ma się czym przejmować i nie ma się czego wstydzić.
A co do Kiteku to ona też jest moją motywacją ;-)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
3 dzień z Jillian zaliczony :-D z dietą też ok. Jest motywacja!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Dzięki dziewczyny za miłe słowa, ale już sam fakt, że doprowadziłam się do takiego stanu otylości dobrze o mnie nie swiadczy.
Ale staram się jak mogę, żeby jeszcze chwilę w życiu wyglądać ok. Choć, patrząc na obwisłą skórę na udach to chyba wyglądam gorzej, niż jak byłam tłusta: / A najgorsze, że nawet chirurg tu nie pomoże
Miłego weekendu!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Kiteku skup sie na celu swoim i sukcesach a nie rozpamietuj tego co bylo. Nie zapominaj bo to cenna lekcja ale tez nie doluj sie tym i nie roztrzasaj tego co bylo.
Awersja a ty sie nie wstydz bo nie ma czego! Ja rozumiem ze ambicja, duma i te sprawy ale przeciez my jestesmy tu wszyscy z tego samego powodu i w tym samym celu i nikt tu nikogo nie ocenia! Mamy sobie pomagac i sie wspierac to nie sa wyscigi.
A tak z innej beczki... jakie macie plany na sylwestra?
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Lika siedzę w domu z psem, jak co roku :P I nawet nie mogę iść na żadnego innego psiego sylwestra, bo wariat nie toleruje niczego co przypomina osobniki jego gatunku ;)
Aha, wszystkie 6 swetrów zwracam....k**** :/ i dalej nie mam się w co ubrać. Dziś się umówiłam na kawę w galerii to może coś kupię przy okazji....eh....
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Jasny Gwin!! K*****! Ja pierd******!!!!!
Spotkanie klasowa mam w grudniu!!!!!!!!!!!!! K***** mało czasu...trzeba schudnąć....niech to szlag!!!!!!!!!!! fuck fuck fuck!!!!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
No to motywacja! Ja w styczniu lece do Polski i spotkanie ze znajomymi ktorych dawno nie widzialam tez mnie motywuje... tzn jeszcze nie do konca bo ciagle sobie wmawiam ze jeszcze tyyyyle czasu! Kiedy masz spotkanie klasowe?
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Likaa - ja chyba też w domu. W sensie, że o 24-tej to ja już zawsze śpię;)
Mnie też takie spotkania ze znajomymi, z daleką rodziną bardzo motywują
Gdzie znów znikła Willex?
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Ja też myślę, że nie należy rozpamiętywać tego co było tylko skupić się na wyznaczonym celu. Wiem, to trudne, ale trzeba iść dalej, walczyć i próbować zaakceptować siebie. Samej mi trudno i raczej krytycznie podchodzę do siebie, ale ostatnio dochodzi do mnie, że to wszystko jest w naszych głowach i tylko od nas zależy jak będziemy traktować same siebie. Nie wolno się poddawać nawet jak będzie gorszy dzień/czy dni. Nie można tylko stracić z oczu celu, wstać i iść dalej :-)
Co do spotkań klasowych czy rodzinnych to one mnie bardzo motywują, ale również "przerażają" niestety. Może dlatego mam takiego powera przed świętami ;-) Wagowo zostało mi 2-3 kg, ale teraz przyszedł czas na ćwiczenia. Chcę do świąt zrealizować 30 Day Shred. 4 dzień (level1) mam za sobą. 2 dni chcę zrobić podwójny trening, żeby było równo 30 treningów. Z dietą jakoś mi idzie, może dlatego, że mój M. jest też na diecie od kilku dni. Trzymajcie się dzielnie!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
witam,
melduję się.
Na siłownię chodzę i w domu ćwiczę :)
Na imprezy nie chodzę i średnio mnie bawią bo ja typ domatora jestem a o 22 to śpię haha :P
Andrzejki to mi sąsiedzi zrobili do 00.30 muza na cały regulator, darcie japy i tańce, klęli strasznie aż moja córka kilka razy się budziła i pytała dlaczego się tak zachowują :/ Na końcu zaczęli się kłócić, sąsiad uderzył sąsiadkę i ją popchnął nie wiem na co - stolik, szafę ale było strasznie słychać = i impreza się skończyła. Choć mój T. chciał po policję już dzwonić bo to nie pierwszy raz i mimo zwracanej uwagi mają nas gdzieś. Dobrze, że za 2 m-ce się stąd wynosimy, kupiliśmy domek i wreszcie spokój będzie. Współczuję reszcie sąsiadów, bo dopiero im pokażą a reszta się ich boi. No to se ponarzekałam.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Spotkanie będzie w okolicach świąt, przed lub po, do tego czasu chcę zrucić 5-6 kg. jasny gwint, mało czasu :) ale mam jeszcze jedną sprawę, a mianowicie, wczoraj ustaliliśmy ze znajomymi, ze końcówka czerwca, początek lipca pojedziemy nad morze......nie byłam nad wodą kilkanaście lat, więc to będzie wyzwanie :) do tego czasu, już nie tylko chcę osiągnąć swój suwakowy cel, chcę mieć widoczne pierwsze mięśnie! ha!
PS. Koniecznie muszę uzdrowić swoje kiszki, baaardzo mi doskwierają.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Awersja - mój kot nie ma ok. 1/3 jelit - ma wycięte;)
Może też wywal te zepsute;)
Oczywiście żartuję, bardzo mi Cię żal...
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hej, hej
Jak się trzymacie? Jak po weekendzie?
Melduję - 5 dzień treningu :grin: Dziś 3 posiłki, ale trochę większe porcje niż jak mam 4-5 posiłków.
Kolejny tydzień walki przed nami. Chciałabym zrzucić w tym tygodniu 0,5 kg chociaż teraz jest już coraz ciężej z tymi spadkami :| Jakoś nie mogę się przemóc żeby zacząć zliczać kcal, trzymam dietę trochę na oko, ważne są produkty + kontrolka ilości posiłków i trochę ich wielkość.
No nic - zmykam, bo jeszcze godzinka sprzątania mnie czeka.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
No to Awersja masz super motywację - raz ta impreza w grudniu a dwa - to morze...
Zresztą, jak większości, mnie też takie imprezy bardzo, ale to bardzo motywują. Tylko niech to szlag trafi - ja nie chudnę!!!! Na diecie jestem już trzeci tydzień i schudłam raptem 1 kg!!!!!! Fuck!!!!!!!!!!! Dzisiaj ze złości na wagę, która rano pokazała znowu 64,7 kg, postanowiłam zacząć mocno ograniczać, to zdrowe jedzenie!!!!!! Widać zdrowo mi nie idzie i dupa!!!!!!!!! Po prostu muszę jeść zdecydowanie mniej i tyle!!!!! A no i od jutra zamierzam codziennie rano pić wodę z cytryną na czczo!
I ot, ja po prostu dzisiaj jestem wściekła!!!!!!!!!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Nie zniknę! o nie! walczę tylko nie mam kiedy na for. bo cały zeszły tydzień masa załatwiania.
Czy ja Wam mówiłam, że stawiam wiele na jedną kartę? a mianowicie zwolniłam się z pracy, w ktorej pracowałam ponad 10 lat. MAm nową pracę, w moim zaowdzie, zgodną z zainteresowaniami (no, prawie) ale umowa do czerwca. Co będzie później? zobaczymy.
Nie mniej jednak latam, załatwiam wszelkie formalności. A dieta? trochę za bardzo poszerzyłam ale spokojnie.
Minusa nie ma ale większego plusa też nie.
43 dzień dietkowania
woda ciepła z cytryną
S: łosoś i jeszcze jakaś rybka wędzona, i pomidory
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam wszystkich
Widzę że coraz to nowe osoby dołączają.
Nie było mnie jakiś czas i wiadomo dla czego. Od momentu wizyty u fizjoterapeutki jakby powietrze ze mnie zeszło.
Nie mam takiego parcia na dążenie do celu. Ćwiczenia poszły w kąt, dieta ... hmm staram się trzymać ale różnie bywa.
Wieczorne zapychanie kanapkami coraz częściej się zdarza. Waga w granicach 80-81kg. Suwak dawno nie aktualny.
Na dworze zimno, ciemno. Do pracy ciemno, z pracy ciemno. Do tego zwaliło się kupę spraw w robocie.
Nie mam siły żeby przestać się objadać wieczorami. Dziś muszę iść na zakupy i już myślę o jakimś słodkim albo słonym.
W najlepszym wypadku worek bakalii ale jestem w stanie zjeść pół opakowania na raz na noc.
Jednym słowem jest ciężko i muszę sam sobie to poukładać w głowie. Nie ma innego wyjścia.
Do Nowego Roku miesiąc. Niby dużo czasu ale dzień po dniu i poleci.
Plan Noworoczny będzie musiał ulec zmodyfikowaniu przykro ale życie....
Realny plan to nie przytyć za wiele
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Mazda kurde rozumiem cie! Starasz sie starasz a tu dupcia blada nic nie spada! Ale trzymaj sie dzielnie i nie szalej z tym ograniczeniem jedzenia bo wtedy organizm sie zbuntuje i juz calkiem nic nie poleci w dol! moze zmien kolejnosci posilkow pozamieniaj np sniadanie z kolacja itd? cos musi tam blokowac ale ze nie piszesz swojego menu to ciezko powiedziec co!
Willex gratuluje odwagi! Zycze Ci zeby sie wszstko ulozylo i umowa przedluzyla na... ile tam chcesz ;)
Scyzor a ty to mnie zaskoczyles! Bo jestes dla mnie jedna z kilku osob na tym forum ktore byly dla mnie wzorem zawziecia i motywacji i samozaparcia i woli walki i wogle wogle wow! Tak wiec na pewno jeszcze gdzies to tam w tobie siedzi! Ze buro zimno ciemno na dworze... no zima... ale to nie powod zeby zaprzepascic zdrowie! Trzymam kciuki za Ciebie! I nie chce tu czytac "Realny plan to nie przytyć za wiele" tylko plan to schudnac!
buziaki dla wszystkich
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Likaa
Cóż mogę powiedzieć. Jak trzymam gardę to idzie dobrze a jak coś się sypnie to idzie po całości. Ale broni nie składam. Pewnie z Nowym Rokiem będzie nowe otwarcie. W Święta będzie pracowicie bo nie ma wolnego między Świętami więc nie będzie nasiadówek przy stole. Tyle dobrego.
Najważniejsze jest to że jestem w stanie to zrobić wierzę w to tylko czasem mam kłopot z motywacją.
Pozdro
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hej, hej Wszystkim :)
Scyzor tylko się nie poddawaj. Wiem, jest ciężko, ale to zależy od Ciebie jak będzie dalej. Nie idź tą drogą i trzymaj się zdrowego jedzenia :-D
Mazda_ ja dziś też wściekła na wagę. +1 kg od wczoraj????? Ale jak to???? przecież trzymam dietę (tak mi się wydaje;-) ) i ćwiczę. Mówi się trudno, mam nadzieję, że to jakieś "nieporozumienie" albo waga się zepsuła :wink:
6 dzień z Jillian zaliczony. Z dietą ok, ale trochę za dużo owoców i wpadł ser pleśniowy, którego miało nie być.
Jutro będzie lepiej :-D Dobranoc
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Dupa blada! Znowu to samo - 64,7 kg!!!!!!!!!
Kuż...wa, przecież trzymam się diety!
Moje wczorajsze menu:
ś: tuńczyk w sosie własnym + papryka
IIś: 4 ciasteczka owsiane własnej roboty + jabłko + banan
o: jajko sadzone + surówka z czerwonej kapusty
p: czasu mi zabrakło...
k: serek wiejski + przylepka z chleba
AAA tam,. Zaczynam myśleć, że może ta cholerna waga się zacięła... Nie mam już pojęcia. Jutro mija trzy tygodnie jak wzięłam się za siebie... Jeśli waga pokaże znowu 64,7 kg to wyjdzie na to, że przez 21 dni schudłam raptem 0,8 kg......... No masakra jakaś.....
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Ojjjjjjjjjjjjjjjj widzę, że czas wkroczyć do akcji, bo się smuty i narzekania się wdzierają.
Na dobry początek, z góry przepraszam wszystkich za wszelkie k**** i inne takie. Jestem wulgarna, przeklinam i będę przeklinać. Nie jestem moim celem kogoś urazić czy zgorszyć, po prostu taka jestem i lubię słowo K****. Mam dobre intencje, które wyrażam w dość specyficzny sposób. :) A dziś bez przekleństw się nie obejdzie.....przykro mi bardzo..., ale też nie odbierajcie tego personalnie :)
....bo ja rozumiem pomarudzić trochę....tak czasem bywa, taką mamy potrzebę, ja także.....ale jak słyszę takie pierd***** o Szopenie to mi się nóż w kieszeni otwiera, ale po kolei.....
Scyzor, zacznę od Ciebie, bo mnie rozj*****. Ty....taki pewny siebie, swoich działań, taki zadowolony, poddajesz się?? Bo to, że Ty piszesz, że broni nie składasz a tylko zawieszasz do nowego roku......k***** zwyczajnie się poddajesz :) przez m-c możesz przytyć więcej niż schudłeś przez cały rok, ale mam wrażenie, że Ty podjąłeś już decyzję. I to mnie k***** boli!Ale dobre jest to, ze mimo przerwy tu napisałeś....doceniam to i tylko dlatego piszę to co piszę, bo mam nadzieję, że może uda się zmienić Twoją decyzję, choć ona jest Twoja i postąpisz jak zechcesz. Natomiast pisząc to co napisałeś....ja pierd***** to służy Ci tylko temu, żeby dać sobie przyzwolenie na odstąpienie od diety, żeby było łatwiej. Żeby móc jeść jeść jeść bez wyrzutów sumienia. Odtłumaczasz sobie, że nie dość, ze po Nowym Roku wrócisz na dietę, co może być bardzo, bardzo trudne, dużo trudniejsze niż teraz, to jeszcze minimalizujesz problem, bo wagę masz w normie, to jeszcze na dokładkę narzekasz, ze ciemno, ze zimno, że słaby, że pracy dużo, że k**** dupa boli....a świat jest brzydki i be. Ja zawsze patrzę na to tak....Jak zaczynam narzekać na wszystko dookoła i szukać wymówek, jestem pewna, że u mnie dzieje się coś niedobrego, że mam kryzys, po prostu. A wtedy nie poddaję się, tylko walczę, próbuję metod, które mi pomagają, mobilizuję się, bo żaden kryzys nie trwa wiecznie!!!! Chyba, że mu ulegniesz! To tyle, dla Ciebie do przemyślenia, bo ja mogę się mylić, to są tylko moje spostrzeżenia, jesteś dużym chłopcem i decyzje należą do Ciebie :) Trzymam kciuki za mądre decyzje :)
Mazda.....kolejna.....maruda.....nie będę pisać tego samego 2 raz, więc przeczytaj sobie to co napisałam Scyzorykowi. Narzekasz marudzisz, to nie zwiastuje niczego dobrego. Jak nie chudniesz?....Schudłaś 1 kg, to nie jest nic!! Ja rozumiem, oj doskonale rozumiem, ze to zwyczajnie k***** nie jest satysfakcjonujące, ale do ch*** idziesz do przodu! Dziewczyno ciesz się tym :) A jeśli jest to dla Ciebie za mało??? To zmień coś, wprowadź więcej ruchu, zmniejsz odrobinę porcję, przeanalizuj menu....... działaj, marudzenie tylko Cię zniechęca i kieruje ku temu, żeby powiedzieć sobie "pierd**** nie ma efektów, to rezygnuję". Zamiast wyciągać wnioski, radzić się konsultować analizować i zmieniać, nakręcasz się a to bardzo niebezpieczne jest :)
Kiteku.....spokojnie.....Tobie nic z tych rzeczy nie napiszę jw. :D jedyne co to to, ze brakuje mi Twych jadłospisów ;) Co do kiszek....ja miałam mieć zabieg robiony, ale lekarze stwierdzili, że jestem za młoda na taki poważny zabieg i że problem tkwi w głowie :) W sumie po części się z tym zgadzam i wiem, ze odpowiednią dietą i lekami jestem w stanie to uregulować, już mi się to przecież kiedyś udało, tylko brakuje mi profesjonalisty u boku, lekarza kompetentnego, który zaleci coś więcej niż ruch dieta i dużo wody, bo dieta diecie nierówna i zwykle po wizycie u gastrologa czuję się zlekceważona, a mój problem jest bagatelizowany na zasadzie, sama zrobiłaś sobie krzywdę to teraz za to płać. Zdaję sobie sprawę, ze to z mojej głupoty, jednak lekarzom mój problem wydaje się być taki prosty....No....i dlatego próbuję różnych rzeczy, różnych diet, sposobów....ja jednak jestem taką osobą, która potrzebuje takiego "bacika" nad sobą, który powie co jest dobrze, co źle, będzie kontrolował.
Willex, cieszę się ogromnie, że się trzymasz!! Co to znaczy, że za bardzo urozmaiciłaś dietę?? Ja Ci prawdę powiem ;) Poza tym zrobiłaś mi smaka na łososia. Jem stanowczo za mało ryb....a uwielbiam.
Lika.... dobrze, że jesteś :)
A co u mnie..... może to hipokryzja, że zwracam komuś uwagę, a sama jestem w czarnej grubej dupie, no ale trudno, intencje mam dobre i mimo, ze u mnie nie jest idealnie, reaguję na innych. Mam trochę wyrzutów, że ostro pojechałam na górze, ale z 2 strony, do cholery, nie mogę patrzeć jak się poddajecie, kiedy wymarzony cel, macie niemalże pod nosem!!
U mnie nie jest niby źle, ale muszę zdecydowanie popracować nad mniejszymi porcjami. Poza tym wczoraj jak tak myślę o tym to dużo węgli zjadłam, bo i ryż, i warzywa strączkowe, i owoce i płatki owsiane i chleb razowy....hm.....za dużo tego. Więc na razie jestem na etapie modyfikacji, zmian i ustalania tego mi służy. Motywacja jest niezła, w związku z tym spotkaniem (choć czuje, ze nie wypali, to jednak nakręcam się i korzystam z tego). Ale też nie spinam się, że te 5 kg mniej to musi być i koniec.....nie....na spokojnie, tym razem....co ma być to będzie. Po prostu. Byleby do przodu iść.
Ale mam pytanie do Was. Bo mój postanowił się odchudzać! Bardzo mnie to cieszy, choć nie mam pewności czy to tylko gadanie takie, czy ma taką decyzję, bo determinacji jakoś specjalnie nie widzę. Nie jest na jakiejś rygorystycznej diecie, ale chciałabym, żeby nieco zmienił nawyki. Uważam, też, ze dużo nie ma do zrzucenia, bo przy 190 cm waży 108 kg. Myślę, że 92-95 kg, byłoby nieźle. Bo nie chodzi o sylwetkę nie wiem jaką, ale o zdrowie, ma poważne problemy z kręgosłupem i czasem boli go serce. A ma przecież dopiero 32 lata....nawet dzieci nie mamy :/ Oczywiście, gdyby się nakręcił i zaczął trenować to nie pogardziłabym kaloryferem na brzuchu, potężną klatą i tymi seksownymi dołeczkami na biodrach.....ale to nie mój cel :) Mój cel to jego zdrowie.....tylko problem jest taki.... że mimo, że on coś tam mówi coś tam chce....to wciąż jest tylko mój cel..... Nie wiem nawet co mu gotować i jak się za to zabrać..... na ryżu i cycku on długo nie poleci, bo ma za mało determinacji i motywacji, choć wiem, ze potrafi!! Jak trenował MMA trzymał dietę i ważył ponad 70 kg, poza tym znam go i wiem, że jakby chciał, to wielokrotnie pewnie by mnie zawstydził, swoją silną wolą :) Macie może jakieś doświadczenia w odchudzaniu mężczyzn?? Może jakiś facet, Scyzor?? się wypowie, co gotować, jak to ugryź, żeby go nie zrazić, a zachęcić do dbania o swoje zdrowie??
uciekam się szykować, jak zwykle spóźniona ;)
Miłego dnia :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cześć
Noo Awersja pojechałaś :) jakby mi kto w pysk dał ale spoko. Chyba tego potrzebowałem. Wiem że każda wymówka jest dobra do usprawiedliwiania. Być może w chwili pisania poprzedniego posta miałem pomroczność jasną :). Obiecuje że walka jest i będzie.
Plus jest taki że sam gotuję i nie idę na łatwiznę z zamawianiem obiadów jak inni w moim otoczeniu.
Muszę wznowić codzienne ważenie i chyba wprowadzę dokładne rozpisywanie wszystkiego co jem i piję, no i gimnastyka. Od kilku tygodni mam koszmarne problemy ze wstawaniem. Pewnie za mało snu.
Jutro aktualizacja paska - będzie bolało napewno :)
Co do odchudzenia faceta to każdy przypadek jest indywidualny. Pytanie czy działa coś w kuchni w sensie gotowanie czegoś więcej niż ryż i kurczak, nie wiem sałatki, surówki. Akurat mnie to nakręca pozytywnie. Może nie są to jakieś wymyślne dania ale dają radę i co jakiś czas odkrywam coś nowego. Skoro Twój coś trenował w przeszłości to chyba nie powinno być problemu żeby to tego wrócić. Tylko kwestia diety. Ciężko powiedzieć bo nie wiem jak się odżywia. Gdzieś na początku wątku jest moja ogólna rozpiska. Może spróbuj ją zaadoptować.
W razie czego pisz i pytaj.
Co do kręgosłupa to do lekarza. Ja też mam z nim problem i jak zjadę z obecnej roboty to załatwiam rezonans magnetyczny bo daje najlepszy obraz.
Pozdro
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam wszystkich mam nadzieje ze mnie przyjmiecie do swojego grona .
Cos o sobie
Mam 29lat niecale 3 miesiace temu urodzilam coreczke . Teraz chcialabym schudnac ,moim celem jest 58kg do Bozego Narodzenia w tej chwili mam 61,9kg jestem na diecie , duzo nabialu i warzyw(oprócz ziemniaków) zero slodyczy i pieczywa , w weekendy zdarza mi sie zgrzeszyc i pieczywem i slodyczami ale w tygodniu daje rade . Jako mamie ruchu mi nie brakuje ,oprocz wspomnianej corki mam rowniez syna przedszkolaka a wieczorami sprzątam szkole 2,5h . Jak mam czas lubie hula hop i orbitrek ( na orbitrek czasu ostatnio nie mam wcale :( ). No to tyle o mnie , troszke czytalam juz o was a reszte mam nadzieje nadrobic w nastepnych dniach . Trzymam kciuki za siebie i za was nie poddawajcie sie .