-
"Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam Drogie Panie i Panowie!
Wątek ten jest kontynuacją akcji utworzonej przed miesiącem jeszcze na starym forum, ale postanowiłyśmy wrócić na dieta.pl. Akcja ta została utworzona na prośbę koleżanek z poprzednich akcji i wątków. Powiem krótko, akcja jest dla każdego kto chciałby schudnąć, bądź potrzebuje motywacji, żeby nie przybrać zimą, albo zwyczajnie, nie chce przytyć lub chce podzielić się własnym doświadczeniem.
Początkowo zastanawiałam się czy wyznaczać cel....ale przecież, żeby nastąpiła zmiana dobrze jest jeśli mamy cel, jeśli wiemy do czego dążymy i co chcemy w sobie zmienić. Pomyślałam, ze 10 kg w 3 miesiące jest celem realnym, no i koniec akcji przypada na Sylwestra, a w ten dzień chyba każdy z nas chciałby czuć się pięknie i wyjątkowo :)
Ale....do rzeczy.....akcja trwa od 1 października i trwa do końca roku. To bardzo ważne, ale to nie znaczy też, że do akcji nie można się przyłączyć później. MOZNA! A nawet trzeba! I nieważne, kiedy podejmiesz decyzję o zmianie, zawsze tu możesz przyłączyć się do wspólnej walki!
Kilka podstawowych zasad akcji jakie proponuję, ale wszelkie pomysły i uwagi są zawsze mile widziane:
1. Napisz coś o sobie:
- kilka słów o sobie, o tym kim jesteś, dlaczego tu jesteś, czym się zajmujesz na co dzień,
- jaką masz motywację,
- ile ważysz,
- jaka dietę trzymasz lub jak sobie to wyobrażasz,
- jak u Ciebie z aktywnością fizyczną dodatkową jak i tą codzienną,
- i przede wszystkim jaki masz CEL i co chcesz osiągnąć!
2. Proponuję, abyśmy wagę podawały co tydzień w poniedziałki, wtedy też tabelki zostaną uzupełnione, dla podkręcania rywalizacji wyróżnione będą 3 najlepsze wyniki
3. Szanujemy siebie wzajemnie!
4. Nie poddajemy się, kiedy coś idzie nie po naszej myśli, wtedy gadamy o tym tutaj.
5. Dbamy o siebie!!
Także walkę czas zacząć! Zapraszam!!!!
Tabelka z danymi (tabelka jest od września, ale kilka osób na starym forum zaczęło swoją bitwę wcześniej i nie chciałam tego kasować, w końcu to ciężka praca:
- Google Tabellen
Zapraszam!!!!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam
Chętnie przyłączę się do akcji. Myślę że to świetny pomysł. Odrobina rywalizacji i wzajemny "nadzór" podniesie motywację.
Mam nadzieję że nie będę RODZYNKIEM i inni panowie również się przyłączą :)
Kilka słów o mnie:
prawie 34 lata, pracownik biurowy (technolog) w branży energetycznej.
Aktualnie stacjonuje na budowie nowej elektrowni.
Odchudzam się głównie dla zdrowia, dobrego samopoczucia i zdrowiej sylwetki.
Mam za sobą kilka prób odchudzających. Granicą ciężką do przejścia zawsze było 80kg.
Przy wzroście 174cm chciałbym osiągnąć wagę ok 73-74kg.
Obecna waga zważona 81,5 - 21.09.2014
Odchudzam się od 14.07.2014
Moja dieta:
warzywa głównie surowe, owoce, przetwory mleczne, jajka, wędliny, mięso drobiowe, tuńczyk z wody, szprotki wędzone, pieczywo pełnoziarniste, razowe, otręby, miód, zioła suszone, przyprawy, musztarda ostra do smarowania pieczywa
zielona herbata, kawa zbożowa, woda niegazowana+cytryna
Unikam: soli, śmieciowego jedzenia i picia, szeroko rozumianych słodyczy ciast ciastek
Moja aktywność:
W pracy jestem średnio aktywny. Nie siedzę 8-10h przed monitorem.
"TRENING"
Rano ćwiczenia na kręgosłup jako gimnastyka
2x w tyg bieganie 8km
2x w tyg 3 serie: Rozgrzewka 15min, 10 pompek, 10 brzuszków, 10 pajacyków, 10 wymachów nóg do tyłu + wyskok (nie wiem jak to nazwać).
Weekend raczej regeneracyjny ew. gimnastyka
To chyba na tyle.
Pozdro
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Przyłączam się :)
Mam 21 lat, studiuję FiR i właśnie w tej branży siedzę. Pomagam ludziom dostać kredyt czy inne produkty bankowe jak i pozabankowe.
Ponadto mam cudownego mężczyznę i to właśnie dla niego tu jestem. Oczywiście on akceptuje mój wygląd, w końcu zakochał się we mnie takiej jak teraz. Jednak ja wiem, że do ideału mi daleko - grube nogi, boczki...
To nie jest tak, że odchudzam się TYLKO dla niego. Chcę dobrze czuć się we własnym ciele i pozbyć się kompleksów, by swobodnie wyjść na plażę, bez zakrywania niedoskonałości...
Moją motywacją jest to, że kilka lat temu ważyłam tyle, do ilu teraz dążę. Czułam się świetnie i to samo chcę osiągnąć teraz.
Aktualnie ważę równe 62kg. Odchudzam się od pierwszych dni września, kiedy to waga wskazywała 65,5kg.
Nie mam żadnej konkretnej diety. Ograniczyłam jedzenie do minimum, odrzuciłam słodycze, pieczywo, napoje gazowane. Piję dużo czerwonej herbaty.
Jeśli chodzi o aktywność fizyczną, to więcej siedzę niż się ruszam. Taka praca, poza tym jestem totalnym leniem... Oczywiście we wrześniu włączyłam w moje życie ćwiczenia, głównie z Mel B, ale wyszukuję również inne zestawy, tak by poświęcić na to przynajmniej godzinę. Niestety nie każdego dnia udaje mi się znaleźć na to czas.
Mój cel to piękne, jędrne, szczupłe ciało. Na suwaczku mam 54kg, więc tego się trzymam. Dlaczego akurat tyle? Kiedyś ważyłam tyle i wtedy czułam się świetnie.
Wiem, że dla wielu osób ta waga może wydawać się zbyt niska do mojego wzrostu, ale uwierzcie mi, że moja budowa ciała jest taka, że pomimo tego, że moje BMI jest ok, to z zewnątrz wcale tak ładnie to nie wygląda ;)
Pozdrawiam :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
kuku! Ciesze sie ze spowrotem jestesmy na dieta.pl :) no i juz mamy nowe twarze :)
Scyzorku (jak do ciebie pisac?) i Takato witamy i mam nadzieje ze razem osiagniemy cel!
Milego dnia!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cześć likaa
Możesz pisać jak Ci pasuje :)
Fajnie że wątek się rozwija im nas więcej tym weselej.
Dziś w planie bieganie a na kolacje serek wiejski z warzywami.
Pozdro
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Moj sport na dzis... 8h na stojaco w robocie... padam na nos
S: grysik
O: makaron z udkiem kuraka i buraczki
K: kawal bagietki z serkiem i pomidorkami koktajlowymi plus cos w stylu paluszkow
Nie pamietam czy cos podjadalam w miedzyczasie :/ chyba nie :)
Taki sredni ten jadlospis malo warzyw chyba no ale nie jest tragicznie
Dobranoc!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Lika....jak dla mnie to ogólnie bardzo mało....i takie trochę puste kcal. Czy Ty zabierasz do pracy posiłki przygotowane w domu? :>
Witam Syzoryk i Takata :) Mam nadzieję, że będzie Wam tu z nami dobrze....i że przyłączy się jeszcze więcej osób.
Scyzoryk co do Twojej diety to już ja znam bo pisałam kiedyś na Twoim wątku, z tego co pamiętam miałeś kryzys na pewnym etapie, więc pisz jak najwięcej o tym co u Ciebie!!!! Jeśli się nie mylę to miałeś też dolegliwości (chyba kręgosłup) podczas biegania. Gaja zalecała rozgrzewke przed i po.....i jak.... (chyba, ze pomyliłam osoby to zignoruj) :)
Takata faktycznie patrząc na Twoje BMI można by się martwić o Twoje niedożywienie....a jeszcze jak napisałaś, że, cytuję: "Oczywiście on akceptuje mój wygląd, w końcu zakochał się we mnie takiej jak teraz. Jednak ja wiem, że do ideału mi daleko - grube nogi, boczki... " to zabrzmiało jakby on po prostu lubił grubsze babki.....a Ty obstawiam jestem szczupła.... Ale napisałaś też, ze taką masz bodowę i ok, to rozumiem, ale napisz więcej, co z nią nie tak? Ile masz wzrostu??? Nie obraź się za to co napisałam, ale no... matko boska Twoje BMI mnie po prostu przeraża....
Ja może też napiszę coś o sobie....bo nie wszyscy mnie znają ;) Mam 29 lat, budowę gruszki i odchudzam się od zawsze ;) Od dziecka byłam przy kości. Mam za sobą różne diety i różne doświadczenia z tym związane. Najwięcej udało mi się schudnąć 26 kg, ale jakiś czas temu zaczęłam przybierać. Doszłam do 77 kg i powiedziałam stop. Na diecie (choć chyba możemy nazwać to bardziej stylem życia już) jestem od ok. 1,5 roku. Najniższa waga jaką osiągnęłam przez ten czas to 60,2 kg. Obecnie waham się w okolicy 64,5 kg. Założyłam sobie 55 kg (choć kiedyś marzyłam o 52, ale wydaje mi się za mało) dlatego, żeby przy stabilizacji zostawić sobie rezerwę do 57 kg, bo tak naprawdę chciałabym mieć po prostu 5 z przodu. Moja dieta polega na zmniejszeniu porcji. Nie jadam pieczywa i słodyczy ani tłustych smażonych potraw. Rzecz jasna nie pijam słodkich napojów, w tym soków ani nie jadam śmieciowym, gotowych produktów. Oczywiście czasami coś wpadnie, ale wszystko jest dla ludzi. Stawiam raczej na ograniczanie i zdrowy rozsądek niż drastyczne wyrzeczenia. Ruchu mam mało, praca raczej siedząca, ale pracuje dużo, więc....sama nie wiem. Motywacja do diety w skali od 1 do 10: 8 (dobrze się czuje, mam energię, ale też czasem, głownie w weekendy jem po prostu śmieci lub jem dużo) motywacja do sportu: 1 (chciałabym, ale mam milion powodów, żeby nic nie robić, niektóre z nich są nawet prawdziwe :) ) I chyba tyle.
Witam wszystkich :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cześć Wszystkim
Awersja dobra pamięć :) nie mylisz się. Mam kłopot z kręgosłupem a dokładnie z rwą kulszową o dziwo nie podczas biegania tylko na co dzień. Głównie w pracy jak się zasiedzę, ale to nie jest jakiś duży ból raczej dyskomfort. Jak biegam 8km bez kłopotu to raczej nie ma tragedii. Mimo wszystko wiem że muszę iść do lekarza. Niestety wiadomo praca, brak czasu, polska służba zdrowia :) ale pamiętam i zrobię z tym porządek. Najważniejsze że rano wstaje i nie faszeruje się pigułami żeby funkcjonować. Ruch pomaga. Dlatego też robie ćwiczenia na obręcz krzyżowo lędźwiową rano jako gimnastyka 15 - 20 min oczywiście po rozgrzewce.
Aktualnie pochłaniam grejpfruta po godzinnym spacerze po wagę łazienkową :). Zamierzam codziennie rano się ważyć i spisywać wyniki. Dwa odchudzania wstecz to działało :). Planuje zrzucić jeszcze ok 7-8 kg chyba że wcześniej będę zadowolony z sylwetki.
Przy okazji mam pytanie czy ktoś z Was używał bądź używa wagi analitycznej: pomiar wody, tłuszczy, mięśni. Możecie powiedzieć coś więcej na ten temat. Czy warto taką wagę kupić i czy wyniki są miarodajne.
Pozdrawiam i zachęcam do wyjścia z domu ruch na świeżym powietrzu dodaje 100 pkt to dobrego samopoczucia :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Awersja czy malo tego mojego jedzenia to nie wiem bo niestety porcje spore no ale fakt ze mal zroznicowane. Do pracy to wlasnie czasem zabieram bo zalezy co mam w domu i tez w jakich godzinach pracuje bo ja do roboty chodze na popoludnia i wracam kolo 20 problem w tym ze czasem nie mam pzerwy tak jak np dzis wiec wrocilam po 20:30 bardzo glodna i sie obzarlam bez sensu. I jeszcze po jedzeniu zlapalam ciastka... :/ facet sie na mnie wydarl zebym sie przestala obrzerac i mnie wkurzyl tym strasznie (super wsparcie) nienawidze jak sie doczepia do mojego jedzenia ( aha bo te ciastka to zlapalam ze stolu bo wlasnie on sie nimi opychal!) Aj no i taki mily wieczor :/ az sie boje jutrzejszego wazenia!!!
Gdzie sie wszyscy podziali?
Kiteku?!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
likaa
Praca na zmiany może rozwalić każdą dietę. Wiem to po sobie. Praca na "dniówki" i "nocki" koszmar. Nie wiadomo jak jeść
Teraz na szczęście praca unormowana na jedną zmianę. I jest możliwość zabrania i śniadania i obiadu do pracy. Jedyny minus to
odgrzewanie w mikrofali ale lepsze to niż zalewajki z wrzątku :)
Jak tylko masz możliwość zabierania czegoś do pracy to korzystaj.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Lika....dużo mam Ci do napisania, a czas, jak to ostatnio u mnie nagli niestety. Zacznijmy od tego co piszę Scyzoryk. Faktycznie praca na zmiany może rozwalić, ale powiem Ci tak, ja do pracy wychodzę o godz 7:30, wracam często ok 21, muszę zabierać ze sobą pojemniki. Bo inaczej jadłabym co popadnie. Mamy godzinę 5:48 i właśnie wyłączyłam piekarnik gdzie na grillu przygotowałam sobie 2 kolby kukurydzy do pracy. Codziennie wychodzę ze szmacianą torbą żarcia. Wkurza mnie to, że dźwigam te cholerne pojemniczki, ale na tym polega dieta. W jednej pracy akurat mam możliwość odgrzania sobie, bo jest mikrofala i kuchenka, a do 2 zamierzam kupić sobie takie pojemniczki termo, trzymające ciepło, bo zima idzie i coś na ciepło na żołądek u mnie musi być. Także....jak widzisz....dla chcącego nic trudnego ;)
Co do przerwy na posiłek. Nie wiem jak wygląda ta Twoja praca, czy jesteś na zmianie z kimś czy sama i rozumiem, że może być ciężko, ale mam zdanie takie, że to leży po naszej, po Twojej stronie, zadbać o siebie o te swoje 15 min przerwy na spokojny posiłek. Nie licz, ze ktoś przyjdzie i spyta czy może jesteś głodna, a może zmęczona. Nabierz dystansu. Nie jest to łatwe ale opłaca się popracować nad chwilą wytchnienia w pracy :)
I ostatnie to Twój mężczyzna. Wiesz, mnie też wkurzają takie uwagi. Też myślę sobie, cholera sam mógłby zrzucić pare kilo i ja mu nie wypominam a on mi raz wypomina raz pod nos podsuwa. Ale wiesz dlaczego ja się tym tak denerwuje? Bo wiem, ze on ma rację :) Że jeśli zakładam, ze jestem na diecie i łamię te zasady, to facet wyświadcza mi przysługę przypominając o tym :) Wiem, ze byłoby miło gdyby dał zajeść spokojnie, ale czy to by Ci pomogło Lika??
Powiem Ci, ze ja nawet po jakimś czasie oczywiście, podziękowałam mojemu za takie wsparcie i prosiłam by za każdym razem gdy włącza się kompuls mi o tym mówił :)
Uciekam do pracy :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam
Na początek wpis do "dzienniczka" dzisiejsza waga 80,5kg
Co do tego co pisała Awersja. Cały szkopuł tkwi w szczegółach. Potrzeba czasu żeby sobie wszystko ogarnąć i rozplanować. Wiadomo każdy pracuje, studiuje ma zobowiązania. Zrób tak żeby było dobrze. Jak najprościej i jak najszybciej oczywiście zdrowo :) Wiem łatwo powiedzieć trudniej zrobić ale tak już jest. Trzeba uczyć się na własnych a najlepiej na cudzych błędach :). A motywacja ze strony otoczenia. Tutaj zawsze ją znajdziesz. Demotywację traktuj jako kopniak w tyłek żeby jeszcze bardziej walczyć z wagą na przekór. U mnie to działa znakomicie.
Pozdrawiam
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
witam,
dopiero tu dotarłam :P
Co do wagi to stoi albo się waha ale jestem na dobrej drodze już :)
Myślę, że październik będzie o niebo lepszy bo we wrześniu miałam kryzysy energetyczne, przesilenie itp i łapały mnie kompulsy.
Wczoraj byłam bieg na 10 km u nas zobaczyć - szykuję się mentalnie do niego za rok - i najlepsza babka przebiegła ten dystans w 40 minut :O Także mam co przez ten rok robić bo ja bym w 50 minut chciała to zrobić, obecnie to zajmuje mi ok 58 minut.
No i poza tym muszę sobie jakoś te żyrło ułożyć aby dostarczyć więcej witamin, bo wiadomo jesień i oprócz kawy coś jeszcze na pobudzenie by się zdało. Ciągle mi zimno, siedzę ubrana jak na mrozy - ehhhhh - a co to będzie zimą????????????
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cześć dziewczyny!
Chętnie się do Was przyłączę. Rozumiem, że perwszą wagą startową podajemy 1 października?
Jeśli chodzi o mnie, to jestem mamą prawie 1,5 rocznej córeczki.
Moja obecna waga to około 59 kg. Zważę się w dzień podania wagi.
Wagę sprzed ciąży czyli 61 kg, osiągnęłam dość szybko, ale jakoś nie mam motywacji, aby zejść troszkę niżej.
Zaznaczę, że to 61 kg to waga dużo za duża dla mnie. Z reguły ważyłam coś około 54-56 kg, ale jakoś tak wtedy przytyłam ...
Może z Waszą pomocą będzie łatwiej :) Dużo ćwiczę, gorzej z dietą ;) Moją słabością są słodycze.
Mam w planach drugie dziecko. Ponieważ źle się czułam w ciąży z tyloma dodatkowymi kilogramami, więc teraz chciałabym kilka kilo schudnąć zanim rozpocznę starania o kolejnego bobasa.
Moim celem jest 54 kg. Uważam, że nie jest to dużo, ale biorąc pod uwagę, że od dawna nie udało mi się zrzucić, ani kilograma to będzie to mega wyzwanie ;)
Moja dieta:
- spróbować ograniczyć ilość słodyczy, a jeśli mam na coś słodkiego ochotę to zjeść to rano,
- ograniczyć pieczywo, makarony, ryże, kasze itp. - wiem, że jak tego nie ogranicze to w moim wypadku waga nie leci w dół ...
- czym później tym mniej węglowodanow na rzecz sałatek
- rano jem płatki owsiane lub otręby z siemię lnianym
- piję zieloną herbatę
- stosuję się do zasad, żeby nie łączyć białka z węglowodanami w jednym posiłku, ponieważ białko trawi się dłużej, ale nie zawsze mi to wychodzi
- nie mam problemu z tłustym jedzeniem, bo po prostu nie lubię
- nie mam czasu na liczenie kalorii, będę starała się jeść tak, aby się nie obżerać
Postaram się pisać dziennie, co jadłam, bo będzie to dla mnie dodatkową motywacją. Mam nadzieję, że w ten sposób nie zaśmiece tego wątku ;)
Ćwiczenia:
- głównie basen - tak 3 x tyg
- kijki nordic w dni kiedy nie ide na basen i kiedy mąż może zostać z córką - różnie to wychodzi, czasem 1 x tyg czasem więcej się udaje
- postaram się 1 x tyg iść na siłownie, ale nie wiem co z tego wyjdzie
- w dni kiedy mąż idzie ćwiczyć, czyli 2 x tyg ja będę robic brzszki i pompki damskie w domu
Uważam, że ćwiczenia to tylko dodatek i to akurat wychodzi mi dobrze. Muszę uważać na dietę i ukryte kalorie we wszelkiego rodzaju przekąskach, szczególnie tych co jem po pracy.
Jadłospis na dziś:
- płatki owsiane z siemię lnianym zalane wodą
- kawa z mlekiem
- serek tutti 0%
- sałatka: serek wiejski 3% z mix sałat, kawałkiem papryki czerwonej i kukurydzą
- garsc paluszkow juniorkow
- 2 kluski slaskie, kawalek mieska, ogorek konserw.
- pol kieliszka wina czerwonego slodkiego
- slonecznik do luskania
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cześć wszystkim
Niestety mimo szczerych chęci cały misterny plan szlag trafił.
Przeziębienie znów w natarciu więc nici z biegania i ćwiczeń. Zamiast pocić się w terenie będę pocił się pod kołdrą.
W robocie wszyscy prychają, kichają, zarazę rozsiewają.
Po pracy pit-stop w aptece po dragi. Może sobie zrobię syrop z cebuli i naszyjnik z czosnku :)
Dietę będę starał się utrzymać a co z tego wyjdzie zobaczymy.
P.S. Mam pytanie organizacyjne: Każdy sam aktualizuje zwój wpis w tabeli wagi? czy jest wyznaczona "starościna" grupy :)
która trzyma nad nią pieczę??
Pozdro i nie chorować
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
awersja Moje ciało jest na tyle kłopotliwe, że chociaż jestem szczupła od pasa w górę, to nogi nie wyglądają już tak dobrze. Dlatego wykonuję różne ćwiczenia głównie na dolne partie ciała, ale do tego dołączyłam również dietę, bo jednak ona ma również duży wpływ nawet na te kłopotliwe nogi. A ostatnio niestety zauważyłam również, że coś brzydko wylewa mi się ze spodni i mowa tu oczywiście o boczkach... Jestem postrzegana za osobę szczupłą, ale to też dlatego, że dobrze kamufluję wszystkie niedoskonałości w odpowiednie ubrania. Niestety kiedy idę na plażę czy na basen, wszystko wychodzi na jaw :)
Jestem osobą dość wysoką i serio nie rozumiem dlaczego przy takich parówkach ważę tylko tyle, ale może to i dobrze, bo gdybym ważyła więcej to pewnie zaczęłabym głodzić się, bo panicznie bałabym się tej wielkiej masy. Teraz potrafię podejść do tego na spokojnie, ale i tak chcę to poprawić :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
jestem popołudniowo i strasznie padnięta :/
Zrobiłam obiad, pomyłam - zrobiłam ciastka z musli dla syna, pomyłam - zrobiłam szarlotkę, pomyłam - i tak w kółko coś.
Mam jabłek od zatrzęsienia więc przerabiam choć troszkę w ciasto ;)
takata ja też mam górę o wiele szczuplejszą niż dół ale bardziej staram się wzmocnić mięśnie i po ćwiczeniach i bieganiu stety albo niestety efekt u mnie bynajmniej jest taki, że nogi zrobiły się nabite, po prostu tłuszczyk został zastępiony mięśniami ale obwody są takie same :P
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
gaja81 Ja mam nadzieję, że chociaż trochę zejdą z obwodu, bo masakra...
PS. Narobiłaś mi smaka na szarlotkę :(
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
takata
gaja81 Ja mam nadzieję, że chociaż trochę zejdą z obwodu, bo masakra...
PS. Narobiłaś mi smaka na szarlotkę :(
wiesz mi się nawet moje uda zaczynają podobać bo przynajmniej są mniej "galaretowate" ;)
Lepsze takie niż trzęsące hehe :)
Ja dużo przysiadów, wykroków, podskoków z ciężarkami wykonuję więc pewnie dlatego mam uda bardziej nabite, pilates jest dobry na wysmuklenie nóżek i czasem też sobie lubię zrobić :)
A na szarlotkę chętnie bym zaprosiła - mniej by korciła ;)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hejka:)
Witam się z wszystkimi - nowymi i stałymi bywalcami wątku.
Jestem przeziębiona, zmęczona, i czuję się tak masakrycznie ociężale : (
Jest mi smutno i źle, bo zamówiłam wymarzone buty i wyglądam w nich jak ... pół dupy zza krzaka. A miałam wyglądać jak Siwiec:((
Fajnie, że tu tłoczno - ale dobrze by było, gdyby dołączył ktoś z wagą ciężką - jak ja. Bo Willex i LadyS znów gdzieś znikły:(
Podaję krótki raport z dziś:
- ciepła woda z cytryną
- kawa z mlekiem i słodzikiem
10.00 - owies
12.00 - szklanka soku pomidorowego
15.00 - tarta szpinakowa
18.00 - będzie wieśniak
do picia: ok. 2 litrów wody+herbata czerwona
sport: 0
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
Kiteku
Podaję krótki raport z dziś:
- ciepła woda z cytryną
- kawa z mlekiem i słodzikiem
10.00 - owies
12.00 - szklanka soku pomidorowego
15.00 - tarta szpinakowa
18.00 - będzie wieśniak
do picia: ok. 2 litrów wody+herbata czerwona
sport: 0
Ojjj to ja jednak jem zdecydowanie za duzo. Nic dziwnego, ze nic nie chudnę.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
amos
Ojjj to ja jednak jem zdecydowanie za duzo. Nic dziwnego, ze nic nie chudnę.
Nie, z pewnością jesz dobrze;)
To nie jest mój popisowy jadłospis.
Ale przez ostatni czas tak dałam czadu, że np. jeszcze trawię wczorajszą pizzę zjedzoną o 22. Jestem przepełniona żarciem, niezdrowym żarciem i chyba dopiero za tydzień zacznę odczuwać głód: /
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
gaja81
wiesz mi się nawet moje uda zaczynają podobać bo przynajmniej są mniej "galaretowate" ;)
Lepsze takie niż trzęsące hehe :)
Ja dużo przysiadów, wykroków, podskoków z ciężarkami wykonuję więc pewnie dlatego mam uda bardziej nabite, pilates jest dobry na wysmuklenie nóżek i czasem też sobie lubię zrobić :)
A na szarlotkę chętnie bym zaprosiła - mniej by korciła ;)
No właśnie, moje nogi to kości obite galaretą :D
Swoją porcję słodkiego mam już za sobą, od 1 października ruszam na ostro z dietą i sportem :D
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Ja tez musze sie tak na serio zabrac do zrzucania bo powiem wam, ze jakos utknelam i to nie ze zastoj czy cos, po prostu przestalam sie "odchudzac" jem nie patrzac na to co na talerzu i jakos tak byle jak. Motywacja mi sie gdzies zapodziala a szkoda... byleby nie ruszylo w gore!!!
W przeciwienstwie do was dziewczyny co pisalyscie ja jestem typowe jablko :/ nogi mam ok (a przynajmniej mialam bo po ciazy jakos mi obrosly cellulitem) ale brzuch... wylewam sie na wszystkie strony blee i plecy i ramiona otluszczone.... kurcze musze sie poogladac dokladnie to mi motywacja wroci ;)
To w srode (1.10) zapisujemy sobie wage startowa na pazdziernik? A potem tak jak wczsniej co pon wazenie?
Musze sobie jutro wszystko przemyslec i od srody jakies reguly wprowadzic. Na pewno zaczne pi szklaanke wody cieplej z cytryna co rano i KONIEC SLODYCZY. Niemoge sie pozbyc tej zmory mojej checi na slodkie! Ale obiecuje: pazdziernik miesiacem bez slodyczy!
Oki zmykam spac :) dobranoc!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Dzień Dobry!!!
Fajnie, ze jest Was tak dużo. :)
Scyzoryk, w sumie dobre pytanie zadałeś, bo sama nie wiem. Dawniej zajmowałam się tym ja, bo gdy jedna osoba pisze nie ma chaosu i waga podawana jest na forum, a nie po cichu uzupełniana, albo i nie....to temat do dyskusji przecież :) Ja byłabym za tym, żeby jedna osoba uzupełniała tabelki, z tym, że obawiam się, że ja nie dam rady, bo sporo ostatnio pracuje i jestem tu dosłownie na chwilę z rana. Także ktoś chętny??
Życzę zdrówka Tobie, Kiteku i innym chorym :)
Kiteku i Lika....ja mam podobnie, przestałam chudnąć zaczęłam tyć. Jestem na plus. Nie wiem o co chodzi....Nie jem słodyczy, pieczywa, trzymam się zasad....i ch** to wszystko by strzelił. Czy mnie pozostały tylko ekstremalnie małe ilości?? Fakt, ze jak jem bardzo mało to czuję się fantastycznie....ale to na krótką metę jest.
Takata.... przykro mi, nie przekonałaś mnie :0 w dalszym ciągu ciężko mi wyobrazić sobie te tłuste uda, przy takim BMI, tym bardziej, ze sama jest gruszka.... :) Ale ok, skoro tak twierdzisz i taki masz cel.....jedno jest pewne, uważaj na siebie i nie przesadź, bo o to nie jest trudno.
Gaja, podobnie mam do Ciebie....widziałam Twoje uda.... i są szczupłe ładne i proporcjonalne do reszty..... Nie kumam o co Wam chodzi ;)
Amos witaj :)
przy takiej wadze ciężko zejść niżej, organizm się buntuje a i motywacja nieco inna. Wiem sama po sobie. Trzymam kciuki :)
Uciekam bo jak zwykle śpieszę się pracy ;)
Aha dla odmiany proponuję, abyśmy wagę podawały w każdą środę. !.10 jest w środę tak zaczynamy, więc.....ja proponuję środy, tym bardziej, ze mi gdzieś te poniedziałki nie służą, fakt motywacja przed weekendem, ale na mnie to nie działa, mnie motywują sukcesy, a środa jest takim środkiem, myślę, ze wyniki będą miarodajne. :) Takie jest moje zdanie. A Wy co o tym sądzicie?? :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Dobry Wszystkim!
W związku z tematem arkusza wagi myślę że każdy może sam o to zadbać i pilnować ewentualnie niech każdy się wpisze do arkusza sam a aktualizację wagi będzie prowadzić jedna osoba ze strażników wagi w każdą środę, co też wymaga dyscypliny w prowadzeniu paska :).
Oczywiście temat jest do dyskusji :)
Pozdrawiam
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
likaa
KONIEC SLODYCZY. Niemoge sie pozbyc tej zmory mojej checi na slodkie! Ale obiecuje: pazdziernik miesiacem bez slodyczy!
Oki zmykam spac :) dobranoc!
Ja tak nie potrafie. Jak tylko mowie sobie, ze czegos nie moge to zjadam tego wiecej. Slodkie chyba lepiej rano.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
awersja
Amos witaj :)
przy takiej wadze ciężko zejść niżej, organizm się buntuje a i motywacja nieco inna. Wiem sama po sobie. Trzymam kciuki :)
No dokladnie. Chodz tu zaledwie o kilka kilo dla podszlifowania efektu i nie wychodzi. Przyznaje sie ze z motywacja ciezko. Wczoraj poleglam wieczorem i zjadla 2 paski gorzkiej czekolady i troche chrupek :(
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
witam,
awersja ja wiem jakie nogi mam :P Są większe niż górna partia ale też jak pisałam staram się je polubić :) Były kiedyś w o wiele gorszym stanie :P Szkoda, że cycków mi poskąpiło bo wtedy proporcje by się wyrównały a tak?????
Co do diety to w miarę ok, zobaczymy jak za tydzień waga pokaże :) Mam nadzieję, że choć troszkę ruszy :)
amos, kiteku to mamy ten sam problem ze słodkościami u mnie tylko one niweczą efekty :/
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hej dziewczyny
Wiem jak cukier potrafi mącić w głowie, bardzo łatwo można się zapomnieć :)
Czasem naprawdę ciężko odmówić, ale trzeba jeden drugi trzeci raz i będzie łatwiej. To taki detox.
Wszystko siedzi w głowie naprawdę. Cukier nie jest do niczego potrzebny. To puste węglowodany
Trzeba sobie przetłumaczyć że cukier szkodzi i jest zły. Może to przegięcie ale u mnie działa
Ja na szczęście odzwyczaiłem się od słodkiego. Jedyna słodycz jaką jem na co dzień to miód i rodzynki.
Może facetom łatwiej na takie wyrzeczenia, gdzieś o tym czytałem że do diety podchodzą bardzo instrumentalnie.
Pozdrawiam i trzymajcie się wytrwałości
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
sCYZOR u mnie podejrzewam tez to jest uwarunkowane tym, że jestem tak zabiegana a w związku z tym przemęczona, że organizm domaga się cukru jako szybkiego energetyka :) A druga sprawa to po prostu sprawia mi to przyjemność a mam ich na codzień tak niewiele, że tymbardziej jest mi ciężko sobie odmówić a tym bardziej wmówić, że to jest szkodliwe ;)
Choć mój syn też był maniakiem słodyczowym i potrafił się odstawić a teraz w ogóle go nie ciągnie do tego, zastępuje je musli i właśnie suszonymi owocmi albo piekę mu ciasteczka z musli do szkoły :P A chłopak dopiero 12 lat ma - jeszcze w wakacje postanowił, że schudnie i na dzień dzisiejszy jest go 10 kg mniej. Teraz to muszę go kontrolować, żeby mi nie przesadził.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Wiadomo że jak człowiek zabiegany i głodny to łapie co popadnie. Natury nie oszukasz :). Ważne żeby to się nie stało normą.
Btw synek ładnie zredukował wagę tylko brać przykład. W tym wieku dzieciaki raczej buntownicze. Tylko się cieszyć że nabrał zdrowych nawyków. Najlepiej jak cała rodzinka aktywna.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Scyzor sama jestem w szoku, że tak się zawziął i tak pięknie mu waga zleciała. Najlepsze jest to, że jak idziemy do sklepu to on komponuje sobie osobno menu, czyta etykiety, sprawdza gdzie więcej białka i błonnika a mniej cukru - no lepszy w tym ode mnie jest :P No i poczytał o syropie glukozowo-fruktozowym i wszelkie produkty z nim w składzie odrzuca. Ale on jest całkiem innym dzieckiem niż jego rówieśnicy, rodzeństwo za to nadrabia :P
A aktywność to może faktycznie podejrzał u nas, mąż zmotywował się jakieś 3 m-ce temu do biegania, syn rowerowy bardzo i spacerowy :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Świetna sprawa tak trzymać dalej w kupie siła :) Może młody zarazi resztę dzieciaków :) Najważniejsze są dobre nawyki od dzieciństwa.
Wiem po sobie że jak już zacząłem czytać etykiety i w ogóle interesować się składem to teraz juz inaczej nie umiem patrzeć na jedzenie.
Trochę to przerażające ale węgle, białka, tłuszcze na I miejscu. Na szczęście przyjemność gotowania jest i eksperymentowanie z czymś nowym.
Pozytywna energia przede wszystkim. Endorfiny i takie tam :) i ta świadomość że wszystko idzie w dobrym kierunku jeszcze bardziej
nakręca. Drobne potknięcia tylko zagrzewają do walki i umacniają.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
No to Twój syn jest bardziej dojrzalszy niz ja :) Gratulacje.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
amos
No to Twój syn jest bardziej dojrzalszy niz ja :) Gratulacje.
Nie przejmuj się ja też mniej dojrzale na jego tle wyglądam haha ;)
Scyzor mam nadzieję, że reszta dzieci załapie bakcyla - czekam na to - córa ma 8 lat więc jeszcze może poczeka to wszystko a najmłodszy to strasznie lubi biegać, rower itp ale uwielbia też sobie a to wafelka zjeść a to czekoladkę i ma jak mama :P
Dziś z ćwiczeń zrobiłam Body Revolution phase 7 a po południu bieganko, oby nie padało za mocno :/
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Jak to mówią "mądrzejsze jajko od kury " :D
Jak dzieciaki są ciągle w ruchu to trochę słodyczy nie zaszkodzi w końcu niech mają coś z życia :) nie to co my permanentny rygor :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hejka:)
Ja dalej chora: /
No ale przynajmniej tyle mojego, że bez cukru mogę żyć;)
- ciepła woda z cytryną
- kawa z mlekiem i słodzikiem
10.00 - owies
12.00 - 2 szklanki soku pomidorowego
14.00 - makaron ze szpinakiem i pomidorami suszonymi
18.00 - wieśniak
do picia: ok. litra płynów
sport: 0
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
Kiteku
Hejka:)
Ja dalej chora: /
No ale przynajmniej tyle mojego, że bez cukru mogę żyć;)
- ciepła woda z cytryną
- kawa z mlekiem i słodzikiem
10.00 - owies
12.00 - 2 szklanki soku pomidorowego
14.00 - makaron ze szpinakiem i pomidorami suszonymi
18.00 - wieśniak
do picia: ok. litra płynów
sport: 0
Witam Kiteku
Czytam tak sobie Twoją rozpiskę i nie widzę żadnego mięsa czy to drobiu czy to ryby. Dobrze by było włączyć białko do diety.
Połączenie białek z węglowodanami + aktywność fizyczna napewno przyniesie rezultat. Tym bardziej że zbliżasz się do wymarzonej wagi :)
Pozdro
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hej dziewczyny dawno tu nie zaglądałam ale widzę ze dzielnie się trzymacie:-D Ja postanowiłam zacząc wszystko od nowa.Tu mozecie mnie znalesc 3 MIESIĘCZNE WYZWANIE Z EWĄ CH.-tym razem musi się udac Pozdrowionka:meuh: