-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Beatka zajrzę na pewno, choć nie dziś. Dziś jestem spóźniona do pracy :) Fajnie Cię widzieć i czytać, ze podjęłaś walkę o siebie, każda próba się liczy!
Scysoryk Kiteku jest wegetarianką, chyba, bądź co bądź słusznie zauważyłeś, mięsa nie jada, z tym, ze nie jest to efekt nieracjonalnej diety tylko postanowień życiowych :D
Swoją drogą sama jem mało mięsa....ostatnim czasy....i wcale mnie ciągnie jakoś tak....
Ja dziś dużo nie napisze.....bo się śpieszę. Wczoraj pochłonęłam chałwę, frytki i kurczaka KFC. Nie wiem czemu, chłopak kupił z okazji dnia chłopaka przyjechał z ciepłym żarciem do mnie do pracy.....a ponieważ byłam po 10 h i końca widać nie było....nie umiałam mu odmowić...beznadziejna jestem i beznadziejnie się czuje.
Boli mnie do tego głowa, kłade się z bólem i wstaje z bólem....a to efekt małej ilości płynów. dziś już o to zadbam bo się wykończę.
Jezu jaka jestem zmęczona....a zaraz jade do jedne pracy póżniej do ośrodka i znów wrócę o 21....ja pier***** kiedy to się skończy??
I jeszcze jedno, oznajmiam, że w piątek świadomie łamię dietę. Mój wyjeżdzą do kuzyna, więc robie babskie posiedzenie u siebie. Będę się resetować :)
Paaaaa
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam
Kiteku sorka nie wiedziałem :) co nie zmienia faktu że nie było białka roślinnego, no chyba że to ten "wieśniak ":) który dla mnie jest zagadką.
Zgodnie z umową zaktualizowałem swoje miejsce w tabeli wagi
Waga nawet nie drgnie od 3 dni 80,5 jak zaklęta
Pozdro
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Dziewczyny, czyli dziś zaczynamy na dobre :) Oby bez falstartów. Mi bedzie ciezko, bo w domu czekolada lezy ;)
W konu sami pisujemy wage do tabelek?
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Amos
Czekolada do szafki pod klucz :) żeby nie kusiło
Btw jest jeden facet na tym wątku helooołłł :)
W kwestii formalnej myślę że każdy sam będzie zapisywał tabelkę i zobaczymy jak to idzie.
Pozdro
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Ciezko bedzie bo nie mam szafki na klucz ;) No coz, moja silna slaba wola musi zaczac dzialac ;)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam z bólem korzonek :/ Cholera w nocy nie mogłam się ruszyć :/ I dziś już z plastrem na plecach łażę. Także dziś muszę trening sobie odpuścić :P
Co do samokontroli to u mnie kiepsko z tym.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hej dziewczyny , chcialabym dołączyć do waszej akcji, jestem studentką, mam 22 lata i odchudzam sie od zawsze. Moją motywacja jest chęć lepszego wygladu, chce podobac sie sobie samej i innym. Wiem jak ważny wygląd jest dla kobiet i mężczyzn, a miło by było podobac się facetom:) Moja obecna waga wynosi 70,2 kg, chce zrzucic właśnie 10 kg. Obecnie staram sie uważąć na to co jem, jeść wartosciowe izdrowe produkty, ograniczyłam słodycze do 3 kostek gorzkiej czekolady , czyli 66 kcal. Od poniedzialku zaczne pić koktajle Herbalife. Staram się biegać i chodzić zamiast jeżdzic tranwajem, no ale wiadomo zawsze moze byc lepiej z tym sportem. To tyle o mnie :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
awersja Rozumiem, ale nie mam zamiaru nikogo przekonywać do tego czy mam kilka kilogramów na zbyciu czy nie. Najważniejsze dla mnie jest to, abym to ja była zadowolona i pewna tego, co chcę osiągnąć i oczywiście abym dążyła do tego bez oszukiwania samej siebie :)
Ja za to nigdy nie zrozumiem osób bardziej "przy kości"... Oczywiście nie chcę uogólniać, bo to nie tyczy się wszystkich, ale wiele razy spotkałam się z taką sytuacją. To, że nie mam wielkiej opony na brzuchu, która zwisając zakrywa mi część ud, nie oznacza, że jestem super laska. Ok, ktoś dąży do miejsca, w którym jestem ja, bo ma 20kg nadwagi, a ja chcę być naprawdę szczuplutka, zgrabna i proporcjonalna i aby moje ciało było jędrne, a nie galaretowate. To, że nie mam nadwagi, nie czyni mnie idealnie zgrabną kobietą, po słowach trudno jest ocenić budowę ciała, a cyfry na wadze nie zawszę są odzwierciedleniem tego jak wyglądamy.
Podziwiam wszystkich osoby otyłe, które zawzięły się i zechciały zmienić coś w swoim życiu. Wspieram takie osoby, ogromnie im kibicuję. I nie rozumiem skąd bierze się coś takiego u wielu z nich... Widząc szczuplejszą osobę, która również walczy o to, by czuć się lepiej w swoim ciele, czują odrazę i nie kryją słów krytyki.
gaja82 Proszę Cię, zapoznaj mnie ze swoim synem :O Myślę, że mogłabym uczyć się od niego :D Podziwiam i gratuluję tak mądrego dzieciaczka :)
nika14 Jak ja bym chciała, żeby mi ta gorzka czekolada smakowała... :D Kiedyś nawet będąc na jakiejś diecie, próbowałam zastąpić nią inne słodycze. Niestety, każda próba kończyła się na grymasie na twarzy i wypluciu...
Poza tym zaczęłam dziś dość słabo. Wstałam za późno, prawie spóźniłam się do pracy, a wcześniej w domu, w biegu zjadłam parówkę z ketchupem. Nic innego nie wpadło mi pod rękę, a miałam mało czasu... Tak to jest, jak odwleka się wstanie z łóżka do ostatniego momentu :D
Wczoraj dzień chłopaka, co prawda mój chłopak to już mężczyzna, ale dla tradycji, musieliśmy to delikatnie uczcić, może dlatego ciężko było dzisiaj wstać... :D
Miłego dnia! :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
takata mnie też takie osoby wkurzają jak po raz setny słyszę "po co biegasz? Chcesz schudnąć? Przecież jesteś szczupła" , w tym momencie mnie się gotuje bo ciężko ludziom pojąć, że ja biegam dla formy, odstresowania się - ćwiczę tak samo, nie chcę zrzucać nie wiadomo ile kg. Ludziska nie ogarniają jak można czerpać z tego przyjemność bo im ruch tylko z odchudzaniem się kojarzy.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
No no zam to też, ale takata chce schudnąć 8 kg jak wynika z suwaka, a nie tylko dla sportu ;) Kazdy robi jak uwaza. Jak wazylam 50 kg jak bylam nastolatka to tez mi sie wydawalo, ze mam za duzo ;) Teraz jak jestem po 30tce 50 kg wiem, ze jest nie do osiagniecia, wiec nawet nie ma co marzyc hehe, choc pewnie wygladalabym wtedy czadersko :D
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
Mr_Scyzor80
Witam
Kiteku sorka nie wiedziałem :) co nie zmienia faktu że nie było białka roślinnego, no chyba że to ten "wieśniak ":) który dla mnie jest zagadką.
Spoko:) Awersja już mnie wytłumaczyła:) Od dawien dawna nie jem mięsa ani ryb, a wieśniak to serek wiejski:)
Mało ostatnio piszę, wolę Was czytać, ale ciągle jestem chora i nie wyłażę z łózka praktycznie...
- kawa z mlekiem i słodzikiem
10.00 - owies
12.00 - szklanka soku pomidorowego
14.00 - gorąca zupa warzywna
16.00 - naleśnik z malinami
18.00 - wieśniak
do picia: ok. litra płynów
sport: 0
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
witajcie ,,stare ,, znajome... Tu Mami.. eh. wiem ze pierwsze co zobaczycie na suwak.
Tak jestem znow wielorybem.
Wrocilam.
Jestem.
wybaczcie.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hej Dziewczyny i Ty Scyzor :grin:
Witam Was ponownie
Od dzisiaj wracam do gry, i nie ma bata dajemy czadu.
Ostatnio zdrówko dało mi w dupę, ale jest prawie w porządku, i czuję przypływ chęci do ponownej walki.
Więc pozdrawiam i życzę powodzenia.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam Jaczie
Choróbsko dopadło nie tylko Ciebie zbieramy siły i atakujemy
Świetnie wątek nabiera rozpędu i jest nas coraz więcej
Ja robię pause w ćwiczeniach do końca tygodnia a w poniedziałek ostro atakuje
Dieta jest ustabilizowana bez podjadania
Trzeba się wziąć za ćwiczenia
Pozdrawiam
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
amos Kilka lat temu ważyłam właśnie 54kg i czułam się rewelacyjnie, nie byłam wychudzona, tylko szczupła. Cyfry na wadzę nie są odzwierciedleniem wyglądu nóg czy pupy :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Dzis nie było tragedi jak na mnie ;)
* serek tutti 0%
* kawa z mlekiem
* bulka zytnia z serkiem turek
* kawa z mlekiem
* musli 45 g z 1/2 jogurtu naturalnego zott
* mix salat, kukurydza, 1/2 puszki tunczyka w wodzie, szklanka makaronu rurki, papryka konserwowa, cebulka - calosc jako salatka
Nie obylo sie bez grzeszkow, ale jak na mnie byly małe:
* dwa paski czekolady mlecznej
* odrobina slonecznika do luskania
Z ta czekolada wyszlo jakies 1600 kcal, wiec jest na serio dobrze jak na poczatek ;)
Ćwiczenia - zestaw brzuszki i pajacyki z profilu Chodakowskiej i 20 pompek damskich. Tak na szybko, bo jutro mam test z angola i nie moglam nigdzie wyjsc pocwiczyc. Ten tydzien ogolnie bedzie ograniczony, bo jutro bardzo pozno wracam, a w piatek maz idzie na swoje cwiczenia, wiec ja siedze z mała. Ojjj nadrobie ....
Ide lepiej spac, aby nie podjesc.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Spoko, rozumiem. Bo ja tez czulam sie swietnie z waga w granicach 50 kg, czasem nawet 48 kg, ale to byly czasy liceum i studia ... pozniej praca i siedzacy tryb zycia i tak roslam w sadelko. Moim zdaniem powinnas postawic na cwiczenia a nie na diete, bo jestes mlodziutka. Bez sensu mlody organizm rozregulowywac dietami. Jesc zdrowe kolacje i powinno byc lepiej :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Szczerze mówiąc, w tym momencie właśnie na to stawiam. Ale ograniczenie słodyczy i innych niezdrowych przekąsek, nie zaszkodzi :)
Ja też pracuję siedząc na tyłku, na uczelni jestem teraz bardzo rzadko, więc z mojego treningu odrzuciłam dyscyplinę jaką jest bieganie za profesorami :) I niestety coraz rzadziej mam czas i chęci na ruch, wracam do domu i jedyne na co mam ochotę, to kąpiel, łóżko i mój facet :D
No ale nie tracę nadziei, że kiedyś zmobilizuję się na tyle, że codziennie poświęcę minimum 30 minut na ćwiczenia! :D
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
bieganie jest super, ja biegam od 1,5 roku i jest mega, co prawda nic nie schudlam, ale za to mam ładniejsze nogi i poprostu lepiej sie czuje :)
Także dziewczyny biegajcie :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Ja tez zaczelam biegac w zeszlym roku i... nabawilam sie kontuzji :/ prawdopodobnie biegalam bez rozgrzewki (lub za krotkiej) i teraz mam problemy nawet z dluzszymi spacerami! Lekarze mi co rusz mowia ze jak bede chodzic i jezdzic na rowerze to przejdzie ale nic z tego :( zaluje ze wogle zaczelam biegac!
Dzis sie z wazylam i przezylam szok pozytywny :) spadlo kilka gram :) ale to jedyny pozytyw bo spadlo przez nerwy, mega stres bo dostalam ostatnio zawiadomienie ze bede miala kontrole z urzedu! beda przetrzasac wszystkie moje papiery, rachunki i nawet konto bankowe :/ masakra, niby nie mam sie co denerwowac bo zadnych przekretow nie robie ale mimo wszystko nie jest to przyjemne i mam wrazenie ze jak beda chcieli to na pewno do czegos sie doczepia i cos znajda!
I tak przez to mam scisniety zoladek
Jesli chodzi o wage to niestety wlasnie nie zawsze odzwierciedla rzeczywistosc, ktos wazacy 60 moze wygladac szczuplej od kogos kto ma 55 na liczniku ;) ja moge powiedziec tyle, ze waze o kilogram mniej niz przed ciaza a niestety wygladam na 5 kilo wiecej :( cialo juz nie to samo i doluje mnie to.
Tak poza tym to Super ze jest nas coraz wiecej :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Ja również mam swoją historię związaną z bieganiem które zawsze było związane z odchudzaniem. Biegałem i na bieżni na siłowni i tak jak teraz pod chmurką. Osobiście wolę na świeżym powietrzu. Przy obecnej diecie i aktywności po ok miesiącu kręgosłup się odezwał ale o tym już pisałem wcześniej. Z aktywności fizycznej trzeba podejść z głową żeby sobie nie zaszkodzić zresztą tak samo jak do diety. Bieganie czy ćwiczenie z językiem do podłogi nie ma sensu bo to ma być przyjemność (no chyba że ktoś lubi :) ), głodzenie bo zjadło się pół tabliczki czekolady również jest błędem. Jeżeli przychodzi chwila słabości to trudno trzeba po niej wrócić do swojego przyjętego planu. Głodzenie wywołuje stres a stres potęguje głód - i koło się zamyka. Lepiej zjeść 2 garści bakalii czy wypić wodę z miodem niż męczyć się i liczyć w głowie nadprogramowe kalorie.
Ja również miewam chwile słabości jak każdy. Tak naprawdę przy trzymaniu diety od jednego "bogatego" weekendu co jakiś czas nie tyje się nie wiadomo ile bo to krąży po organizmie. Po kilku dniach przy powrocie do diety i aktywności waga wraca. Podczas dwóch okresów odchudzania ważyłem się 2x dziennie rano na czczo i wieczorem przed spaniem. Zapisywałem wagę i obserwowałem jak się zmienia w zależności od tego co, ile i kiedy jadłem. Różnica pomiędzy wieczorem a rankiem następnego dnia wynosiła nawet 1,2kg przy popołudniowym bieganiu, więc nie można wagi ciała stawiać jako wyznacznik. Przede wszystkim zdrowie, samopoczucie, sylwetka.
Póki co nic mądrego bądź głupiego nie przychodzi mi do głowy
Takie tam moje wieczorne przemyślenia. Może ktoś na tym skorzysta. A Jeśli się z czymś nie zgadzacie to walcie śmiało. Kreatywna dyskusja zawsze prowadzi do konstruktywnych wniosków.
Pozdrawiam i spokojnej nocy
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witajcie,
ja jak zwykle na szybko, bo chyba zmeczenie daje o sobie znać co w efekcie skutkuje kolejnym zaspaniem :) godzinę zajęło mi podnoszenie się z łożka od momentu zadzwonienia budzika do chwili dotarcia do kuchni po kawe, dokładnie 57 min ;P
Do rzeczy
Mami, cholernie cieszę się, ze Cię widzę.....Opowiadaj co u Ciebie, bo pamiętam, ze planowałaś ciąże.....co się stało, że Ci przybyło no i oczywiście, czy masz jakiś plan, jeśli tak to jaki??
Gaja i Takata, ja nie do końca się z Wami zgadzam. Faktycznie, waga nie jest odzwierciedleniem ale jak widzę BMI 17 świadczące o niedożywieniu, to coś jest wg mnie na rzeczy. Takie mam zdanie, bo sama wkurzam się jak ktoś się pyta po co się odchudzam, jesteś szczupła itd., jak wrzuciłam na wątku zdjęcie swojego brzucha, cały czas słyszałam takie rzeczy. Zgadzam się, ze to irytujące, bo ja dąże do czegoś inne.... (jednak moje BMI jest w normie ;) ) Jednak równie wkurzające i irytujące jest dla mnie to, jak osoby szczupłe piszę o sobie jak o wielkich grubasach. Ja stawiam na obiektyzm. Ja waże 65 kg obecnie moje BMI to 21-22, uważam, że wyglądam dobrze i czuje się atrakcyjna. Dąże do niższej wagi, bo chcę być szczuplejsza i trenować mięśnie, mam boczki i masywne uda, ale nie mogę powiedzieć, że mi się wylewają, bo wylewały mi się jak ważyłam 86 kg a ubrania noszę z reguły w rozmiarze M, czyli jak sama nazwa mówi medium, czyli sredni. I tak mam. A napisałam to dlatego Takata, ze martwiłam się o Twoje niskie BMI, jeśli chcesz mieć perfekcyjne ciało, to zamiast redukować masę, postaw na intensywne ćwiczenia i rzeźbę i dietę w tym kierunku, ale pamiętaj też, że mięśnie ważą, niestety więcej niż tłuszcz. :)
Tak więc mi jest blisko do tego co pisze Amos. Takata, mam nadzieję, że nie odbierzesz źle tego co napisałam. Bo sama podejmujesz decyzje, ja po prostu mam inne zdanie w tym temacie. Nie odbieraj tego jako atak przypadkiem. Możesz po prostu z tego coś wziąć dla siebie, albo puścić koło....oczy i zignorować ;)
Jaczie fajnie, ze jesteś, że podjąłeś walkę!!! Pisz jak najwięcej. Lubię jak piszesz :D
Kiteku wracaj do zdrowia :)
Scyzoryk.....wieśniak Kiteku zawsze jest wielką niewiadomą dla chyba każdej nowej osoby ;)
Lika a czemu taka kontrola?? Dziwne....nie spotkałam się z czymś takim w Polsce...też bym się stresowała, tak jak napisałaś to takie nieprzyjemne, że sprawdzają uczciwego człowieka, to wygląda tak jakby haka mieli. Ale jest plus....niedługo będzie po wszystkim ;)
Nika witaj :) Mam nadzieję, ze będzie Ci tu z nami dobrze!!
Ja już wczoraj trzymałam się diety... mam nadzieję, ze nie będzie żadnych wyskoków, bo widzę na akcji coraz więcej osób i coraz większa rywalizacja :> Nawet myślałam o piątku.....pisałam o złamaniu diety....ale tak myślę i jak mi czas pozwoli to może zamiast pizzy coś przygotuję do jedzenia, zawsze to mniej kcal będzie miało i wybór będę mieć....jedyny mankament to taki, ze brakuje mi czasu....bo być może dziewczyny będą pod klatka na mnie nawet czekały, więc wejdę do domu równo z nimi. Psia krew :/ Muszę to przemyśleć, nie mniej jednak, dieta i tak będzie złamana, bo reset musi być, więc piwo się poleje ;)
Dobra uciekam, jest baaaaaaaaaaardzo późno już :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
awersja ale już dawno udowodniono, że BMI nie powinno być wyznacznikiem wagi czy wyglądu :) Mi np dają mniej kg niż mam i są zdziwieni jak podaję wagę. To chyba zależy od jakiś predyspozycji czy coś. Najlepiej by było jakby każda sobie siebie wymierzyła i miała możliwość zmierzenia zawartości tkanki tłuszczowej w organizmie, wtedy by było wiadomo kto ma jej nadmiar ;)
Ja w sumie dobrze się czuję w swoim ciele - wiadomo nie obraziłabym się za 2-3 kg mniej ale też nie mam w głowie paranoicznego celu aby chudnąć :)
Scyzor zgadzam się z tym co piszesz, jak pobiegam wieczorem to rano mam na wadze ponad kilogram mniej a to przecież nie tłuszcz ale stracona woda :P Dlatego nigdy nie kieruję się wagą po dniu biegowym.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Gaja81 Gdzieś czytałem że powinno się uzupełniać wodę po bieganiu tyle ile się wypociło. Ogólnie mówiąc waga przed bieganiem minus waga po bieganiu - wynik w kg to litry wody do uzupełnienia. Tzn jeśli spadek wagi wyniósł 0,5kg powinno się wypić 0,5 litra wody. Rzeczywiście w nocy organizm się regeneruje i potrzebuje energii tym bardziej po treningu. Dlatego warto na kolację jeść produkty białkowe które organizm metabolizuje korzystając z tłuszczu.
Awersja faktycznie BMI nie jest do końca miarodajny ponieważ nie uwzględnia proporcji woda, mięśnie, tłuszcz, masa kostna, Tylko masę bezwzględną. Właśnie dlatego pytałem wcześniej o wagi analityczne.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Scyzor zawsze jak wracam z biegu to na pierwszy rut idzie ok 300 ml wody a później herbata z miodem :) I kurcze nigdy mi się nie chce jeść po biegANiu, to normalne po wysiłku ale choć koktajl białkowy zacznę pić bo piję tylko z rana przed porannym treningiem
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Optymalnie to powinno się przed bieganiem coś węglowodanowego zjeść banan albo pieczywo z dżemem oczywiście jako przegryzka, po bieganiu podobnie przegryzka z węglowodanów a ok godzinę półtorej po dopiero kolację białkową. Tyle teorii a życie życiem :). Myślę że duża szklanka wody z miodem i cytryną to dobra opcja albo przed albo po szczególnie teraz jesienną porą.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Przed bieganiem na ok 1-1,5 godziny zjadam coś z węglowodanami tylko po biegu jak wracam np o 19 a o 21 już śpię to nie lubię czegokolwiek do żoładka pchać ale koktajl białkowy to prawie jak szklanka kakao tylko że bardziej odżywcze.
A dziś? Korzonki odpuszczają to sobie zrobiłam cardio plus ramiona z Gacką i 45 minut wyszło :) /no i dziś bieganie jeszcze czeka, pogoda się klaruje to powinno być dobrze dziś :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
hej ave, no co sie stalo, lenistwo i tyle . Chyba myslalam ze skoro zeszczuplałam to juz nie utyje i sie pomylilam.
Ciaze narazie odkladamy z moja waga... musze schudnac aby zdrowo przyjac maluszka.
plany? kupilismy sobie bieznie do domu wiec biegam i dietka 1400 kcal MOJA. taka racjonalna.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Dziewczyny a ja tak z innej beczki - miał ktoś doświadczenie z dietetykiem? Ciekawa jestem czy działa. Pewnie jest to mobilizacja, ze sie tyle placi to nie wolno podjadac ...
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
oj ja jestem chyba ekspertka w swiecie dietetycznych pacjentów. Chodzilam chyba juz do wszystkich w moim miescie.
I te 30 kg schudlam z dietetykiem, ale nie dlatego ze tak fajnie jest i ze jej sie placi tylko dlatego ze bardzo chcialam. MOIM ZDANIEM TO STRATA PIENIEDZY dla kogos takiego jak ja gdzie ma w domu sterte diet które na mnie dzialaly ale brakowalo mi motywacji i co wizyte mowilam ze bedzie lepiej a nie bylo. jedynie jeszcze bardziej sie stresowalam i swiecilam oczami jak przychodizlam z waga na plusie..
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Wlasnie mama mi tez tak mowi, ze to kwestia motywacji bo dietetyk cudotworca nie jest ;) Idac do niego i tak nie mozna slodyczy podjadac ...
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Wizyta u dietetyka może pomóc jak ktoś zaczyna długą drogę odchudzania po raz pierwszy i nie jest "wtajemniczony" w tajniki tej sztuki magicznej jaką jest odchudzanie. Jak ktoś któryś raz podchodzi do diety to z reguły wie co ma robić i jak tylko ma problem z słabą silną wolą. Znam to z autopsji. Odchudzanie zaczyna się w głowie. Dietetyk może stawić dietę, trener aktywność a i tak wszystko może wziąć w łeb przez brak konsekwencji.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
awersja Nigdy nie powiedziałam, że jestem wielkim grubasem :D Też niestety mam boczki i masywne uda, i niestety ja stwierdzam, że mi się wylewają. Mówię tak, ponieważ wygląda to bardzo nieestetycznie, więc sformułowanie "wylewają się" pasuje tu idealnie :D
Ale oczywiście szanuję Twoje zdanie i nie mam zamiaru odbierać tego negatywnie :)
gaja81 Kalkulator poziomu tkanki tłuszczowej - pella.pl
Podobno zakres błędu jest minimalny, warto sprawdzić :)
Odnośnie dietetyka, również uważam, że to strata pieniędzy, no chyba, że ktoś ma ich nadmiar :) Ogólnie jest tak, że idąc do takiej obcej osoby i jeszcze płacąc za to, masz większą motywację. Dla niektórych może to i dobre, ale dietetyk to nie cudotwórca, wystarczy trochę poczytać i samodzielnie w domu można osiągnąć to samo :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Super, że starzy wyjadacze wracają do nas:) Choć pewnie wolelibyście tu już nie wracać - w sensie, że już nie musicie się odchudzać oczywiście:D
Ja dziś mam dzień twarogowy - narobiłam placków twarogowych i sama muszę je jeść, bo do jutra mogą skwaśnieć, a poza mną nikt ich nie chce jeść.
- ciepła woda z miodem i cytryną
- kawa z mlekiem i słodzikiem
10.00 - owies
12.00 - gruszka
14.00 - placki z twarogu
16.00 - cd. placków
18.00 - i znów placki
do picia: ok. półtora litra płynów
sport: 0
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Kiteku co za placki? Brzmi smakowicie ja uwielbiam ser bialy a tu niestety nie mam :( u mnie dzis nerwow ciag dalszy i jedzenie do d... niewiele i bardzo zle bagietka z serkiem topionum i szynka na obiad i ziemniaki z pomidorem na kolacje plus kawalek pizzy domowej. No niech mi ktos da kopa na ogarniecie! Jak sama to czytam to az mi wstyd. Jedyny plus ze do roboty rowerkiem pojechalam wiec ruch byl :)
Nigdy u dietetyka nie bylam choc czasem nad tym myslalam, ale tez uwazam ze wszystko siedzi w glowie i jak sie samemu nie ma mega motywacji to zaden dietetyk nie pomoze.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Ja nie mam doświadczeń z dietetykiem, więc nie mogę się wypowiedzieć. Jedyne co to byłam na diecie opracowanej przez gastrologa, ze względu na chore jelita. I bardzo dużo mi to dało, nie tylko schudłam ale też wyregulowałam pracę przewodu pokarmowego, co wydawało mi się nie do zrobienia:)
Ja dziś krótko, ale bynajmniej dziś nie dlatego, ze zaspałam, bo o dziwno nawet w czas wstałam, tylko dlatego, ze nie chce mi się pisać. Wczoraj nawaliłam. wpadły: 2 jabłka, jogurt ananasowy i wiśniowy, bagietka mała z lidla x2 brzoskwinia banan zupa pomidorowa z ryżem, 2 wafle z wędliną i rurki waniliowe. Do picia bardzo mało, czego efektem jest dzisiejszy ból głowy. I chyba tyle. Dziś się resetuje, i przez ten zaj***** ból głowy nawet nie mam ochoty. Mam nadzieję, że dziś wyjdę z pracy trochę wcześniej, zebym zdążyła zarcie przygotować, zrobić nieco koło siebie i myślałam, żeby się przespać bo tak standardowo to o 22 to mnie powieki same opadają i nie panuje nad tym, a dziś tak nie może być, absolutnie!!
Od soboty działam konkretnie :)
PS. Nie wiem czy ten przelicznik tkanki tłuszczowej jest właściwy. Wyszła mi otyłość :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
witam,
mi wg przelicznika wyszła waga idealna ale to jest bez sensu totalnie bo jeden ma szczupłą szyję inny krępą i już wsio bierze w łeb a sylwetki mogą być totalnie różne.
Ja wczoraj sobie pobiegałam 9 km ale z racji tych moich korzonek to biegłam wolniej i jakbym kija połknęła :P
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Likaa - ja też uwielbiam biały ser, a za smażoną cebulę dam się pokroić ;P To jest ten PRZEPIS.
Awersja - może i zjadłaś sporo, ale za to jak różnorodnie! Ja, jak mam moje kompulsy, to potrafię przez tydzień jeść np. 10 pączków, później zajadać pizzą, i na koniec zjeść pół bochenka chleba ze śmietaną.
Moi dziś jadą na badania do CZMP w Łodzi. Ja nienawidzę tych wyjazdów - boję się o wyniki i żeby wrócili do domu cali i zdrowi. Mało co spałam ...
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam dziewczyny :)
W tym tygodniu weekend zjazdowy do domu. 4,5h za kółkiem.
Wczoraj na kolacje wariacja warzywna
Sparzony kalafior w sosie (jogurt nat z drobno posiekanym szczypiorkiem i świeżą bazylią) pomidor z papryką
Na drogę zrobiłem kanapki z wędliną i listkami bazylii żeby się po knajpach przydrożnych nie zatrzymywać.
W domu z ciekawości sprawdzę ten kalkulator poziomu tkanki tłuszczowej. Jestem ciekawy wyników.
Waga minimalnie w górę do 80,7 ale to jest kwestia wody.
Motywacja jest po weekendzie wchodzimy na obroty. Bieganie, ćwiczenia. Jest moc :)
Spadek wagi pewnie nie będzie taki duży ale sylwetka się wyszczupla :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Wczoraj nie było źle, bo był dzień bez słodyczy. Kalorii wyszło sporo około 1500. Chyba
- płatki owsiane, siemie lniane, wiorki kokosowe + 1/2 jogurt małego naturalnego + małe jabłko
- serek homogenizowany tutti
- sałatka: mix sałat, łosoś, papryka konserwowa
- 6 pierogów z kapusta, kilka łyżek makaronu ze szpinakiem (tak na spróbowanie)
- garść żurawiny i orzechów włoskich
Byłam również na basenie i nie jadłam już po nim kolacji z czego jestem dumna :D
Musze kupić wagę kuchenną bo inaczej moje pomiary są takie na oko, a to jest bardzo mylne.
Dziś już nie będzie tak kolorowo, bo zjadłam kawałek ciasta (kolega w pracy ma urodziny)
- 1 wafel ryżowy z miodem, 3 z serkiem turek
- kawa z mlekiem, ciasto biszkoptowe bananem
- sok warzywny fortuna żeń-szen
- sałatka: mix sałat, kawałek papryki czerwonej i konserwowej, siemię lniane, mozarella
- warzywa na patelnie z piersią z kurczaka
- budyn waniliowy na mleku 2%
Nie liczę na spektakulane spadki, bo @ się zbliża i brzuch napuchnięty, więc się nie ważę.
Czuję, że mam motywację i to jest najlepsze :)