-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cześć gosik! Ja tu najkrócej ale witam pierwsza:) ( chyba że ktoś napisze, zanim wyślę post ;) )
Chciałam pomarudzić, ale przeczytałam post awersji i mi słowa uwięzły gdzieś pomiędzy mózgiem a klawiaturą. To pomarudze konstruktywnie:
Ćwiczę od 3 tygodni( za mna 2 dzień 3 levela 30DS) i trzymam dietę. No i... Waga ani drgnie :( Rozpacz, d.pa i kamieni kupa. Ehh. jeszcze żeby obwody jakoś pospadały spektakularnie a tu nic. Biodra -1... talia-nic... Brzuchol- albo -1 albo -3 ( zależy jak mierzę:) zastanawiam się już czy nie wytatuować sobie linii do pomiarów, staram się orientowac po pieprzykach ale i tak chyba za każdym razem przykładam centymetr gdzie indziej). No i co? Kusi żeby przestać ćwiczyć, oj kusi. Ale ubrania jakby luźniejsze no i samopoczucie też( tzn lepsze nie luźniejsze).
Na szczęście zapisywałam wszystko co jadłam, siędę, przeanalizuję. Choć na pierwszy rzut oka widać, że węgli za dużo:) Wprowadzę korektę i wiśta wio. Trzeba było nie żreć tyle przez kilka lat!
Mam pytanie- jaki sobie ustaliliście deficyt kaloryczny? Bo naczytałam się tylu teorii, że chyba zgłupiałam :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Awersja... ale plaskacz!!!!!!!!!! Z otwartej łapy w oba poliki!!!!!!!!!!!!
Masz rację, nie ma co gderać i narzekać. Coś tam jednak spadło. 1 kilogram zawsze mniej! I tak jak pisze Milorda, u mnie też spodnie jakby luźniejsze... choć po wadze nie widać :-)
Skoro i Scyzor się bierze w garść to i ja też :-)
Człowiek na nic nie ma czasu. Wiecznie zaganiany i na pełnych obrotach... Dlatego dzisiaj idę po zakupy. Kupuję kilo cytryn, herbatę zieloną liściastą i serek biały chudy........ Będę więcej piła, to po pierwsze i na kolację jadła wyłącznie białko chude!!! Ot, oto moje zmiany!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
witam,
to ja nie będę narzekać :) U mnie spadków ni ma ale w górę też nie idzie :)
Dziewczyny ja wierzę, że waga zacznie spadać zwłąszcza u tych co ćwiczą i trzymają dietę, nie miejcie parcia na to chudnięcie bo im bardziej o tym myślicie tym gorzej wychodzi :P Czasem organizm się broni i za wszelką cenę nie chce pozbywać się sadełka.
Scyzor trzymaj gardę wyżej :) Wiem, że czasem zapał mija ale zmuszenie się do jakiejkolwiek aktywności, którą możesz wykonywać pozwala zapomnieć o jedzeniu.
U mnie najgorzej jak nie jem kolacji i małż sobie narobi kanapek albo nasmaży mięska z cebulką i z tym zapachem wejdzie do pokoju, mam ochotę dusić :P
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Trochę się boję pisać...zwłaszcza po poście Awersji (z którą zresztą zgadzam się w 100%), ale....
Niech nie czytają Ci, którzy nie chcą narzekań, ja dziś muszę! Nie wiem co się dziś ze mną stało. Wróciłam z pracy, wszystko niby ok, do czasu.... ponad 150 g pralinek irish whisky (ponad 16 sztuk), potem gorąca czekolada na mleku a jakby tego było mało zażyczyłam sobie, żeby mój M. zamówił mi dużą pizze. Nie protestował. Nie kumam! Już podczas jedzenia miałam ogromne wyrzuty sumienia, straszne! ale jadłam jakbym straciła rozum. Piszę trochę ku przestrodze - NIE WARTO!!!!!! Potem nie wytrzymałam i zaczęłam ćwiczyć jak obłąkana, ale nie oszukujmy się, żeby to spalić musiałabym ćwiczyć -nie wiem z 5 godzin. Wszystko to działo się w 2,5 - 3 h. Wstyd mi. Sorki, ale tylko tu mogę wyrzucić to z siebie.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Widzę że mój post wywołał skromny efekt domina :) kilka osób również wyznało grzechy.
Oby to tylko wywołało pożądany skutek.
Spokojnej nocki wszystkim
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam serdecznie :)
No to jestem Magda .
Moja obecna waga to 64,3 kg . Celem jest 58 kg które utrzyma się a nie bd skakało co tydzien w tą i spowrotem.
Moim problemem jest to iż bardzo szybko przybieram na wadzę - naprawde baardzo.
jak się odżywiam ? hmmm bardzo zdrowo - jem bardzo duzo warzyw owoców kaszy jaglanej itd. Wszystko wygląda pieknie do poki nie trafi mnie to coś , i obzeram sie słodyczami jak głupia... no tak niestety niby racjonalne odrzywianie a tu nagle niektorych wieczorow peka to wszystko.
bardzi dużo ćwiczyłam z mel B i chwalę to sobie ponieważ skora, ciało bardzo mi sie zmieniło - ani kropki celolitu z czego jestem bardzo dumna bo przed tym za nim przekonałam sie do ćwiczeń było go bardzo dużo.
CELEM JEST- wyższą samoocena i oczywiscie spojrzenie w lustrze z uśmiechnięta mordką :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Scyzoryk, cieszę się z efektu :) mam nadzieję, że będziesz tu i mimo trudności i niechęci, gdzieś tam będziesz dbał o nawyki które sobie wypracowałeś. Każdy miewa kryzys, ochoty, smaki, czasem nawet dobrze wrzucić na mały luz, ale rezygnacja ze wszystkiego to najgorsze zło.
Mazda, przepraszam, nie chciałam Cię bić :P I faktycznie przyznam rację Scyzorykowi, efekt domina się zrobił, ale nie tylko z grzechami, ale też w drugą stronę "to jak Scyzoryk się bierze w garść to ja też" Podoba mi się :) Sama poczułam większą motywację. :)
Kiteku, brakuje mi tu Ciebie.....
Milorda, Bernii i Gaja, absolutnie nie było moim celem to, żeby teraz nikt nie marudził. Narzekajcie ile chcecie, przestoje są trudne i zniechęcające, trzeba się wygadać czasem, ale też zawsze są przestoje w diecie, ja miałam przestój na 65 kg co trwało ponad 3 m-ce, ale żaden kryzys nie trwa wiecznie. Pomarudzić można, też marudzę, ale zachowujmy przy tym obiektywizm i zdrowy rozsądek. Marudzenie - tak! Poddawanie się - nie!!
Gosiak i czarna Mamba witajcie :) Piszcie jak najwięcej jak jedzie jak z ruchem i w ogóle jak Wam jest :)
A u mnie, ok, trzymam się i nawet trochę lżej się czuję. zważę się za jakieś 2 tygodnie, ale nie liczę na jakiś efekt łał. ;) Każdy kg będzie satysfakcjonujący :) tyle tylko, ze boję się weekendu, zawsze wtedy zawalam, ZAWSZE! I nawet jeśli nie jakościowo, to ilościowo jest tragedia!
Poza tym muszę jakoś się ogarnąć zmotywować i zacząć organizować sobie święta, czas najwyższy zacząć sprzątanie, tym bardziej, ze weekend przed świętami, jestem w Poznaniu. Czas najwyższy zacząć kupować prezenty, a nie mam pomysłów, ochoty i kasy :D i w ogóle jakoś tak nierozgarnięta jestem w tym temacie, na wszystko brakuje mi czasu...
I jeszcze jedno, mam ogromne problemy ze wstawaniem. Tragedia jakaś, nie wiem czy dlatego, ze ciemno i ponuro na dworze....ale chodzę zmęczona a śpię dużo. Jak dla mnie mogłoby być -15 byleby słońce wyszło. Pogoda ma na mnie ogromny wpływ.
I w związku z powyższym dziś znów zaspałam, chcę odwiedzić babcie przed ośrodkiem, więc wybaczcie ale uciekam :P
miłego dnia mordki!!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Awersja, bo tak jest. I Scyzoryk i Wy wszyscy mnie bardzo motywujecie :-)
Od dzisiaj zaczęłam z tą wodą z cytryną... zobaczymy czy mój metabolizm rzeczywiście przyspieszy...
Waga na dzisiaj 64,7 kg... czyli bez zmian :( Ale, jak już napisałam - walczę dalej!!!
Co do Świąt, to ja właśnie dzisiaj, po pracy wybieram się na zakupy... z M. będziemy wybierać prezenty dla dzieciaczków... Dla swoich pociech już zamówiłam... pościel... zgodnie z listem do Świętego... Zostało mi jeszcze wybrać coś dla pozostałej szóstki pociech brata, kuzynki i przyjaciół. Kuźwa, ale się ich narobiło! Ciekawe ile kasy pęknie... aż się boję...
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
mazda my już kilka lat temu z rodziną się ugadaliśmy, że każdy robi prezenty tylko dla swoich dzieci, wtedy stać aby kupić coś naprawdę fajnego dla swoich a tak to trzeba było myśleć o reszcie dzieci w rodzinie.
Ja dla swoich dzieci praktycznie mam już prezenty, starszy komplet książek bo chciał, młody gitarę z mikrofonem a młoda farby witrażowe i pluszaka co się z poduszki na zabawkę zmienia i na odwrót. Młody od dziadków jeszcze jakieś lumini małpkę dostanie, córa nie wiem a starszy pieniążka bo on odkłada.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Gaja to fajnie. U nas to raczej nie przejdzie... gdybyśmy się spotykali wszyscy w jeden dzień Świąt i wtedy każde dziecko wyciągnęłoby po jednym prezencie to ok, ale u nas jest tak, że np. w Wigilię przyjadą do nas przyjaciele - oni pod choinkę przywiozą prezenty moim córkom a my automatycznie ... dajemy ich dzieciom :-) Potem pierwszy dzień, na który przyjeżdżamy wszyscy do Rodziców i tam mój brat przywozi moim a my jego... No bo jak to by było, gdy jego chłopcy dostali a moje dziewczyny nic... Aj, dzieci teraz mają za dużo...... u sumie powinno być tak, że prezenty dostaje się tylko pod "swoją" choinką. Raz! No, ale wiadomo, nie ze wszystkim idzie się dogadać.
Na szczęście mamy ustalone, żeby nie przesadzać - jakieś gry i układanki... tańsze... no, ale wiadomo...
A w ogóle to chciałabym kupić coś jeszcze mojemu M. tylko nie mam pojęcia czym go miło zaskoczyć... Wiem, że on na pewno coś wymyśli ;-)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Łohohooooo, ale tu się dzieje. Tak więc witajcie. :)
Jestem sobie takim jednym grubaskiem, co to od zawsze boryka się z nadwagą. Raz zawzięłam się bardzo bardzo mocno i zrzuciłam 35 kilo i nawet męża znalazłam wtedy i wszystko się pięknie poukładało, jednak skoro już ten wybranek serca był i skoro wszystko się poukładało, to po co o siebie dbać? Debil ze mnie, wiem... I tak w rok przytyłam 25 kilo. :O Potem przechodziłam na dietę parę razy, motywowałam się schudnięciem do wesela, ale potem znowu wracałam do jedzenia byle czego byle kiedy i no i waga ciągle dążyła do 90-tki.
3 tygodnie temu znowu powiedziałam dość, ale takie dość, że z dnia na dzień odrzuciłam wszystko co niezdrowe i zapisałam się na siłownie na 3 wizyty w tygodniu. Efekt jest, nie powiem, w te 3 tygodnie (od 14.11) zleciało mi 7 kilo, "wylałam" z siebie nadmiar wody no i na siłowni coraz łatwiej przychodzą mi trudne ćwiczenia.
Znowu chcę wrócić do formy, znowu chcę na wycieczkach górskich mieć więcej "pary" w płucach niż mój mąż czy znajomi. Znowu chcę chodzić w stylowych sukieneczkach, a nie w worach na ziemniaki i chcę być w pełni szczęśliwa. :D
A te okropne ciemności i zimno na dworze chcę wykorzystać do walki, bo skoro teraz jest wiecznie ciemno i ja chodzę w grubych kurtach to jakie będzie zdziwienie ludzi, kiedy na wiosnę gdy zrobi się widno i słonecznie, ja zrzucę grubą kurtę i wcisnę się w elegancką sukieneczkę parę rozmiarów mniejszą niż teraz. :)
Tak więc nie łamcie się, wykorzystajcie te długie zimne wieczory do walki o siebie, a na wiosnę przyjdzie szczęście razy dwa. :)
PS Witam Was serdecznie raz jeszcze, chętnie się dołączę do tematu jeśli oczywiście można. :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witajcie wszystkie nowe kobietki:)
Piszcie dużo i często:)
Awersja - ja ostatnio jestem taka nudna - zmienia mi się tylko jeden posiłek dziennie, poza tym ciągle tylko koktajle i koktajle;)
Waga mi się trzyma, ale jestem przed @, więc może za tydzień coś spadnie.
Nie ciągnie mnie do świńskiego jedzenia, nie chce mi się obżerać - jedzenie przestało być dla mnie takie ważne. Coś chyba jest w tych koktajlach,że faktycznie - czuję się odżywiona, a nie napchana.
Póki co lecę do fryzjera robić się na bóstwo.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
mazda__
u sumie powinno być tak, że prezenty dostaje się tylko pod "swoją" choinką. Raz!
no i u nas tak właśnie jest, dzieciaki dostają w Wigilię pod swoją choinką i wiedzą, że pod innymi się już prezentów nie spotka :P
mr jones witaj, widywałam cię tu i tam na forum :) Pięknie ci te zrzucanie idzie :) JA TEŻ karnet mam do woli ale udaje mi się z wielkim trudem 3 x w tygodniu wyjść :/
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
gaja81
mr jones witaj, widywałam cię tu i tam na forum :) Pięknie ci te zrzucanie idzie :) JA TEŻ karnet mam do woli ale udaje mi się z wielkim trudem 3 x w tygodniu wyjść :/
Witaj :) Ano tak, kiedyś to nawet motywowałam dziewczyny do takiego schudnięcia jak ja, a potem... ech, nie, nie ma co rozpamiętywać. :)
A ja na siłkę nie kupiłam karnetu open, bo wiedziałam, że na więcej jak 3x w tygodniu to mi praca i lenistwo nie pozwoli. ;)
PS Gaja, zazdroszczę BMI. :D
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hej melduje sie . Chcialam juz rano ale do tej pory nie mialam chwilki spokoju a zaraz musze juz do pracy i do nocy zero czasu na cokolwiek wiec musze sie streszczac .
Widze ze awersja trzyma tu wszystkich krótko i mobilizuje do utrzymania postanowien i dobrze bo wiem sama po sobie ze latwo jest odpuscic i czlowiek potrzebuje kopa w tylek do dalszej pracy .
mazda ja tak jak ty musze wiecej pic a na kolacje juz od dawna tylko jogurty lub serki homogenizowane .
berni a ja mysle ze kazdy czasem potrzebuje takiego odreagowania , czyli slodycze czy pizza czy co kto lubi a potem jak juz zaspokoisz swoje potrzeby latwiej dalej utrzymywac diete nie zniechecasz się tak szybko. Wiec chyba nic takiego sie nie stalo nawet jak kilo skoczylo do gory to zaraz spadnie znowu , jesli oczywiscie to tylko jeden dzien taki wybryk .
Awersja mi tez rano ciezko tylek dzwignac , tylko ze chodze spać po polnocy niestety tak chodza spac moje maluchy wiec i ja wczesniej nie moge. Caly dzien na nogach w biegu dieta czyli ograniczanie jedzonka do tego ta pogoda i po prostu padam na twarz czasem mi slabo kreci mi sie w glowie co sprawia ze mam ochote zrezygnowac bo czesto mam corcie na rekach boje sie ze zemdleje z nia . Ale póki co nie poddaje sie kupie jakies witaminy i moze nie bedzie tak zle do tego zelazo na wzmocnienie . Z natury jestem wytrwala i uparta wiec tak szybko sie nie poddam wiem ze dam rade .
Dzisiaj mam pół kilo mniej , wiec wreszcie waga znowu ruszyla bo ostatnio długo stala w miejscu. Oby tak dalej bo w tym tempie do swiat nie dam rady osiagnac celu i bede musiala cos wymyslic chyba Maje na plecy i na orbitrek ;)
Co do swia to dla syna juz mam prezent kupiony dla corki wystarczy jakas grzechotka no i zostaje maz i ja cos razem wymyslimy bo jestesmy sami nie jedziemy do nikogo i nie spodziewamy sie odwiedzin jedynie tesciowa przyjedzie ale w nowy rok dopiero .
Obawiam sie ze w swieta waga wroci do obecnego stanu i bede musiala zaczynac od nowa . A jak u was planujecie przez swieta dalej utrzymywac diete i cwiczenia czy przerwa i potem wyrzuty sumienia. ?
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
gosik85
Obawiam sie ze w swieta waga wroci do obecnego stanu i bede musiala zaczynac od nowa . A jak u was planujecie przez swieta dalej utrzymywac diete i cwiczenia czy przerwa i potem wyrzuty sumienia. ?
Chyba każdy się tego boi:) Mnie, ze względów dietetycznych, przerażaja 2 tygodnie wolnego, bo wtedy najłatwiej o wpadkę:) Planuję oczywiście grzecznie i aktywnie- rzeczywistość zweryfikuje.
A ty przypadkiem nie masz zbyt restrykcyjnej diety? te zawroty głowy są niepokojące. Zwłaszcza jak nie ma nikogo w pobliżu kto mógłby zareagować.
mrs_jones ja doczytałam, że ty masz 180cm wzrostu! Przy 65 kg to chyba wyglądałaś jak Anja Rubik? ;) Ty Gai zazdrościsz BMI a ja tobie- tez mi 3 tygodnie strzeliły a na wadze dziś tylko -0,4 od wagi początkowej. Ehhh..
Dzisiaj juz będzie 24 trening( WOW!- sama sobie zawowuję, bo aż wierzyć mi się nie chce, że tyle wytrzymałam!) z 30DS i muszę powoliii się zastanawiać co dalej:) Chyba poćwiczę level 3 aż zacznę każde ćwiczenie robić z Natalią- a to dla moich ramion na razie impossible. Choć w porównaniu z levelem 1 kiedy ie byłam w stanie zrobić ani jednej normalnej pompki, to progres jest przeogromny. Już kończę to prawienie sobie komplementów, to tylko tak na pocieszenie gdy waga stoi...
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
milorda
zacznę każde ćwiczenie robić z Natalią
Ja robię z nią ramiona z 2 kg obciążeniem :) I uwielbiam ten trening.
Dziś akurat robiłam Jillian body revolution phase 10, Natalię na ramiona i Butt on fire :)
Cytat:
Zamieszczone przez
mrs_jones
Gaja, zazdroszczę BMI
nie ma czego zazdrościć, kiedyś miałam wyższe od twego startowego bo 97 kg ważyłam :P
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
WOW! to teraz nie tylko BMI zazdroszczę ale i sukcesu:) rewelacja! Ile ci zajęło schudnięcie? Jak długo już utrzymujesz tę wagę?
No i klasycznie- jak się pochwaliłam to się rypło, heh. Coś sobie naciągnęłam w brzuchu- tzn raczej mięsień, bo tłuszczu się nie da :-) O ile ABS mogę robić, to wszelakie pompki odpadają. Na kilka dni przerzucam się na ( pseudo) HIIT na stacjonarnym i zobaczę czy to coś poważnego czy przejdzie samo. No i coś z hantlami, bez brzuchola.
Miłej nocy!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hej hej :grin: Witam serdecznie wszystkich nowych dietowiczów :grin: powodzenia w walce i dużo wytrwałości życzę!
Milorda - gratulacje 24 treningi 30DS - wow! Ja dziś dopiero skończyłam 8 dzień (level 1), ale i tak jestem zadowolona, bo 8 dni bez dnia przerwy ćwiczyłam. Liczę, że uda mi się do świąt skończyć te treningi.
Co do mojego wczorajszego kompulsu to przemyślałam to i owo i jakoś się ogarnęłam (mam taką nadzieję). Dziś się spięłam i trzymałam dietę. Ćwiczenia też były, więc jest ok. Mam nauczkę ;-)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
gosik Ty rzeczywiście chyba masz zbyt restrykcyjną dietę skoro zdarzają Ci się akcję ze słabnięciem... Wiesz, może sama dieta nie jest taka zła ale skoro mało sypiasz... Uważaj na siebie.
Gaja jestem w szoku 97 kg a teraz 62 kg??!!?? Respect!
No po prostu zamurowało mnie. Od kiedy jestem na forum, jeszcze starym, zawsze podziwiałam Cię za wytrwałość w ćwiczeniach, ale teraz widzę, że i w diecie jesteś świetna. Gratulacje!
U mnie dzisiaj spadek :-) W końcu! Ale raptem o 0,1 kg... No, ale jakby nie było coś ruszyło ;-)
Prezenty kupione, choć nie dla wszystkich. No i myślę nad prezentem dla M. .... hmm
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
milorda
Ile ci zajęło schudnięcie? Jak długo już utrzymujesz tę wagę?
Chudłam rok a trzymam wagę od 3 lat :) Tzn w międzyczasie sobie tam 4 kg zrzuciłąm :) I mam obecną wagę :)
Cytat:
Zamieszczone przez
mazda__
Gaja jestem w szoku 97 kg a teraz 62 kg??!!??
Ano tyle :) Sama nie wierzę w to, że kiedyś byłam miniaturką słonia :P Aczkolwiek co było minęło i liczy się to co jest teraz :)
Aczkolwiek nigdy nie wierzyłam w to, że byłabym w stanie polubić aktywność fizyczną a tu proszę :P
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Ludzie.....ilez tu ludzi :D fajnie.... :D
Witam nowe osoby, oczywiście mam nadzieje, ze będziecie się tu dobrze czuć, piszcie jak najwięcej i jak najczęściej :)
Kiteku....Ty nigdy nie jesteś nudna!!!!!!!!!!!!!! a ja tu bez Ciebie umieram!!!!
Wy narzekacie na małe spadki, tymczasem ja jestem na plusie :/ k****
W sumie nie wiem czemu waga mi rośnie, jak zaczynam trzymać dietę......
Ale wczoraj mały sukces, powstrzymałam się od chipsów, bo mój kupił. Pytam go.....na diecie jesteś? on: no jestem, ja: to chu* to kupiłeś? nie rozumiem jak boga kocham nie pojmuję, po co się kusić..... do tego prosiłam, żeby kupił biały ser....kupił tłusty.... więc sam go teraz zje :) eh tak wiele pracy przed nim.....
Tymczasem do świąt mało czasu a ja mam nadwyżkę prawie kilogramową..... a tak wiele kosztowało mnie by stanąć na wagę.... a jakie było moje zaskoczenie, bo jeszcze wczoraj pisałam, że czuje się lżej....nie liczyłam na szał....ale na pół kg owszem....na minusie.....
Obiecałam sobie, ze jak tylko dostanę wypłatę to kupuję karnet na siłownie, bo jak nie kupię od razu to nie kupię wcale, szczególnie w tym świątecznym okresie, kiedy pieniędzy ciągle mało....ah.....jakże wczoraj miałam podły nastrój....
Ale dziś świeci słońce więc nie będę się katować psychicznie :) Mniej węgli i do przodu :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies