-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Amos
Też kiedyś uważałem że po popołudniowym wysiłku lepiej nie jeść kolacji. Że organizm będzie spalał tłuszcz Niestety to błąd. Najlepiej wtedy zjeść coś białkowego. Twaróg, rybę, warzywa. Organizm do spalania białka korzysta z zapasów tłuszczu a jak nic nie zjesz to będzie brał z masy mięśniowej. Im więcej mięśni tym szybszy metabolizm w bardzo dużym uproszczeniu. Ja nie opuszczam kolacji tym bardziej po południowych ćwiczeniach czy bieganiu.
Oczywiście jeśli się mylę to mnie poprawcie :)
Pozdro
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Wiem, wiem, że tak jest. Jednak ja bardzo późno chodzę pływać. Jestem w domu po 22.00 i później jak wkraczam do lodówki to coś białkowego mi nie wystarcza ... kończy się to tym że zjadam wszystkie słodkości z szafki.
JUż tak myślaam aby kupić odżywkę białkwą i ją wypić po wysiłku.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Zaraz po wysiłku powinno się zjeść węglowodany a potem białkową kolację ale faktycznie czasowo trochę to komplikuje.
Może spróbuj przygotowywać sobie kolację wcześniej. Przychodzisz z basenu i od razu jesz. Nie myślisz co zrobić.
A posiłek połączenie białka i węglowodanów jak najmniej tłuszczu chyba że z ryby. Tak jak mówiłem twaróg, ryba, warzywa najlepiej surowe,
jajka na twardo, kromka razowego pieczywa.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Mi się wydaje, ze to jest troszke pozno na jedzenie, szczegolnie, ze ja zjadam duzo w ciagu dnia. Nie robie diety typu 1000 kcal.
Musialabym zejsc troszke z kalorycznoscia tak do 1200 aby sobie pozwolic na jedzenie pozne.
A stosowal ktos odzywki bialkowe?
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
moj dietetyk który ma siec dietetyczna i autor wielu ksiazek dla sportowców ( pisze to celowo abyscie wiedzieli ze wie koles o czym mówi) mówił mi że wystarczy zjesc cos lekkiego 40 min przed snem a 30 min po treningu. Najlepiej wiadomo że zjesc sobie godzinke dwie po cwiczeniach i 2 przed spaniem ale taki okres czasu tez wystarczy. Co do tego czy trzeba cos zjesc czy nie to raczej ciezko odpowiedziec bo kazdy uwaza inaczej. Ja np nie jem zawsze ( wczooraj po biezni) nie zjadlam. Ale teraz po treningu bo wlasnie skonczylam zjem sobie 2 sniadanko ( bialkowe jak najbardziej).
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Jakbym miała normalny czas ćwiczeń, to tak bym robiła. Problemem jest to, że jak tylko wracam z basenu to idę spać (już tam się myje itp.), bo jest 22.30, a rano wstaje o 5.30 do pracy. Wiem, że nie jest to idealna pora ćwiczeń, ale mam tak mało czasu po pracy dla córeczki, że decyduje się na ćwiczenia dopiero jak ona idzie spać 20.30-21.00.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Scyzor na pewno masz rację z jedzeniem po wysiłku ale ja też jak amos po wysiłku nie mam ochoty na jedzenie a później już w wyrze leżę - no chyba, że jest to trening poranny to wiadomo - książkowo :) Ale ja mam w tygodniu i trening rano i kilka razy również dodatkowo po południu bieganie także porannie jest super wieczornie już nie bardzo :P
Co do odżywek białkowych to ja spijam na godzinkę przed porannym treningiem bo wydaje mi się, że za mało białka spożywam a nie zawsze nadrobię nabiałem itp bo mam okresy, że mnie po prostu od niego odrzuca.
Aaaaaa i amos jak twierdzisz że 1500 kcal to sporo i to jeszcze przy dniu basenowym to w doopę bym ci strzeliła :P Jak się ćwiczy to trzeba jeść !!!!! Nie jak prosię ale żeby nabrać kształtów i mięśni to niestety z czegoś trzeba je zbudować. Ja zjadam ok 2000 kcal dziennie z czego ponad 1000 spalam ale to też zależy jaki dzień mi wypada jak bez biegania to z ćwiczeń wyjdzie z 500 kcal, nie wliczam spacerów i tym podobnych a z bieganiem to sam bieg koło tysiąca ma i do tego ćwiczenia wpadają :) Ja generalnie muszę się kierować tym aby węglowodanów nie było za dużo w jedzeniu ale podstawa to jeść :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Mamma mia - podziwiam Was, że jesteście tak zorientowani w kaloriach, zapotrzebowaniach, heh..
I przy tym tacy chudzi :D
- ciepła woda z miodem i cytryną
- kawa z mlekiem i słodzikiem
10.00 - owies
12.00 - kawałek chałwy i plasterek sera żółtego
14.00 - tarta szpinakowa
16.00 - cd. tarty
18.00 - i znów tarta ;p
do picia: ok. półtora litra płynów
sport: 0
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam wszystkich :)
Chętnie się przyłączę. Moja historia odchudzania jest dość długa - generalnie najgorzej było w dzieciństwie teraz jest całkiem nieźle ale do ideału brakuje czy raczej jest kilka kilo w nadmiarze ;). Najwięcej ważyłam chyba w gimnazjum ok. 82kg, po pierwszym sukcesie w odchudzaniu waga zatrzymała mi się w okolicach 72-74kg, później schudłam do 62 (maja najniższa waga), a aktualnie utrzymuje mi się w granicach 66-69kg przy normalnym trybie życia. Generalnie mam ogólną tendencję spadkową ale zdarza się mniejsze lub większe jojo... ;/
Aktualnie założyłam sobie cel 58kg (generalnie żeby po wyjściu z diety mieć 5 z przodu ;d). Dietę zaczęłam w poniedziałek 29.09 z wagą 66,5kg - a wczoraj zważyłam się i pozwoliłam sobie dopisać się do Waszej tabelki z wagą 66 kg ;d.
Z założeń dietetycznych jem 1400kcal od pon do pt i 1600 kcal w weekendy (weekendy zawsze były dla mnie problemem więc wolę zwiększyć sobie limit na małe co nieco ;p). Unikam słodyczy (dopuszczam ciemną czeko), fast foodów, alko itp ale w razie gorszego dnia wolę zjeść coś niezdrowego i zmieścić się w limicie kalorii niż zapychać się marchewką a potem rzucić wieczorem na czekoladę. Jeśli chodzi o ćwiczenia to biegam 3x w tygodniu (po 30-60minut) i chciałbym jeszcze jedną dodatkową inną aktywność dołożyć ale nie wiem jeszcze co - póki co cokolwiek: rower, basen, rolki, siłka - w zależności od chęci.
Mój przykładowy (dzisiejszy) jadłospis wygląda:
Śniadanie: kanapki z chleba żytniego z żółtym serem, szynką suszoną, pasztetem i ćwikłą, ogórek, papryka, pomidor, kawa - 450kcal
...kawa w pracy... 50kcal
Obiad: gotowana pierś z kurczaka, ziemniaki, brokuł - 350kcal
Przekąska: jabłko + napój aloe vera granat (niepotrzebny cukier ale miałam zajęcia do 20 i na wodzie nie dawało rady...) - 200kcal
Kolacja (ok. 19 wciąż na zajęciach): kanapka z szynką i ogórkiem, kilka orzechów laskowych - 350kcal
Po powrocie do domu - zielona herbata
A tak poza dietą to mam 26 lat, skończyłam prawo, aktualnie "douczam" się na aplikacji i miło mi Was poznać :).
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
hatsz witaj!!! ah ta wymarzona 5 z przodu :P Zaczynamy podobnie, więc będziesz moją motywacją :D Podoba mi się Twoje racjonalne myślenie :D Lubię to!!
Dziś piszę mało....
Dałam w palnik :P
Mnóstwo żarcia, bo nie dość, ze ja zrobiłam to jeszcze kobity poprzynosiły. Do tego piwo.... Jednak mogłam zamówić pizzę, przynajmniej zjadłabym mniej i na dziś już by nic nie zostało....a tak to trzeba resztki wyjadać :/ Na dietę wracam jutro, bo dziś jeszcze jedna impreza... Czuje się ogromna, ciężka, brzydka i do dupy....Tyle, że przy tym mam dobry nastrój. Może to przez śliwki w szynce parmeńskiej z piekarnika, które właśnie wyjadam??
Miłej soboty kochani!!!!!
PS. Zaktualizowałąm tabelkę :P
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
witam,
ja mam podły nastrój, mięliśmy zwarcie z sąsiadami po tym jak o pierwszej w nocy mój małż delikatnie poszedł zwrócić im uwagę, że mają za głośno muzykę :/ Disco polo na cały regulator i tańce, wrzaski, piski - masakra. Dziś z nim rozmawiałąm i on na to, że miał urodziny i chcięli potańczyć a mój T. to o razu z pretensjami. I że on powinien też mieć pretensje o to, że moje dzieci wstają o 6.30 rano i budzą jego syna bo ich słychać. Ech, polska mentalność, ja przynajmniej wiem i zdaję sobie sprawę, że moje dzieci są głośne i staram się ich uciszać, wyjść z domu na pół dnia itp - ja widzę problem i nie staram się udawać, że go nie ma. Tym bardziej mi przykro bo niejednokrotnie jego żony pytałam czy nie są za głośno, że ma mi powiedzieć na co słyszałam, że im to nie przeszkadza.
Mało tego ja w nocy zamknął drzwi to najpierw nas obgadali bo u nas słychać w nocy strasznie i jeszcze co ok 10 minut włączał ktoś muzykę na cały regulator na ok 10 sekund i wyłączał i tak prawie do 3 rano. A ja się czuję winna i chodzę struta, bo po co mój szedł do nich.
Sorki, że nie na temat ale ja bardzo się wszystkim przejmuję.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Gaja nie przejmuj się tak. Impreza imprezą każdy ma prawo ale w granicach zdrowego rozsądku. Miałaś pełne prawo zgłosić anonim do straży miejskiej o zakłócanie ciszy nocnej. Jak towarzystwo nie rozumie po dobroci.
U mnie weekendowy spadek :) rano na blacie 80,1kg
Pozdrawiam
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Scyzor dla mnie niech oni się goszczą - nie mam nic przeciw - muzyka ok ale do 23 max , przynajmniej w tym natężeniu co była bo miałam wrażenie, że w klubie nocnym jestem. Rozumiem spotkania z przyjaciółmi przy piwku, rozmowy, śmiechy to u mnie akceptowalne. Straży ani policji nie nasłaliśmy, grzecznie została zwrócona uwaga a w odpowiedzi foch.
Gratuluję spadku , ja zważę się w środę i uzupełnię tabelkę. Jutro rano bieganko, oby mi humor się poprawił bo źle się biega gdy głowa negatywnymi emocjami naładowana i myślami :/
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Weekend to i pustki na forum:)
Awersjo - wagę podajemy w poniedziałek? Czy jak komu pasuje?
Raport z wczoraj, bo byłam padnięta:
- ciepła woda z miodem i cytryną
- kawa z mlekiem i słodzikiem
10.00 - owies
12.00 - szklanka soku pomidorowego
14.00 - talerz sałatek z makaronem
16.00 - urodzinowy tort
18.00 - ser pleśniowy, mango
do picia: ok. pół litra płynów
sport: 0
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Kiteku Awersja chyba cos mowila ze w srody :) albo ja juz zglupialam!
Ja dalej sie nie ogarnelam z jedzeniem... dobre tyle ze jem niewiele ( lepsze to niz obzarstwo) ale marzy mi sie wiecej warzyw tylko kurde musialbym miec kucharke bo ja nie mam absolutnie pomyslow na smaczne przygotowanie warzyw. Na ogol sa u nas takie byle jakie po prostu z wody :/
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Likaa - ja właśnie oglądam stronę Lightbox - catering i kurka - jakby mnie było stać, to bym zamówiła:)
Nie lubię gotować, nie potrafię i nudzi mnie to. A tu jest taka różnorodność posiłków, wybierasz kaloryczność, czy jesteś vege czy mięsożercą. Piękne, kolorowe, ciekawe żarcie. Faaajne to!
Edit - wagę podajemy w poniedziałki - już to znalazłam na pierwszej stronie:twisted:
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Kiteku, wagę podajemy w środy, tak jak zaczęła się akcja, muszę zmienić to na 1 stronie :) tak dla odmiany, środek tygodnia :)
Lika rozumiem Cię aż za dobrze :)
Kitek tort urodzinowy? A czuje święto świętowałaś??
Gaja zawsze między sąsiadami będzie dochodziło do spięć, tak to już jest, ze póki nie mieszkasz na odludziu we własnym domku z ogródkiem to tak to będzie wyglądać. I ja nie widzę innego wyjścia jak nabrać dystansu, bo zawsze będzie u kogoś jak nie impreza, to kłótnia, jak nie kłótnia to pies głośno szczekający, dzieci które się bawią. Ludzie mają różne problemy i różne sytuacje. Nie musicie się uwielbiać, kochać i nawiązywać bliskich relacji, ale mieszkając w bloku trzeba się tolerować i akceptować. Wiesz, raz nie zawsze. Odpuść, za parę dni wszystko wróci do porządku dziennego.
U mnie sobota była gruba, dziś już wracam na dobre drogi, do zjedzenia zostało jedynie mnóstwo sałatki greckiej i mam zamiar się nią dziś opychać :)
Miłej niedzieli, spadam się szykować, bo obiecałam mamie, ze przyjadę do niej.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Tak Kiteku tylko cos ostatnio ktos mowil ze 1.10 wypada w srode wiec wpisujmy wage w srode, tak mi sie zapametalo ale wlasnie popatrzylam na tabelke i zglupialam bo awersja uzupelnila wlasnie tylko juz nie rozumiem nic. Waga startowa na pazdziernik to waga z 1.10? A potem wage wpisujemy kiedy?! (Myslalam ze co srode)
Moge sie pochwalic choc nie rozumiem dlaczego ale dzis mam 5!!!!!! Tzn zobaczylam 5 z przodu!!!!!! A dokladnie 59,7 po raz pierwszy od ponad 2 lat! Jupiiiii no to kopniak na rozped byleby tego nie stracic!
Tez mi sie marzy katering do domu.... ;)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Likaa - gratki!
Ja jeszcze zrzucam wakacyjny balast i trochę mi brakuje do wagi suwakowej. Ale niedługo nadejdzie. Aj hołp soł!
Awersja - oki, dobra, skupiam się na środzie:whistle:
Urodzinki teścia. Chyba niestety ostatnie, bo ma przerzuty nowotwora na płuca, ech.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
awersja dystans to ja miałam cały rok bo od roku tu mieszkają i ciągle towarzystwo, muzyka i alkohol w weekendy i nie przeszkadzŁO MI TO aż do tej nocy bo na cały regulator gdy mam troje dzieci, które w nocy śpią to nie jest coś miłego. Ale mi się wydaje, że po rpostu tak się oswoili, że nikt im podczas imprez uwagi nie zwracał, że teraz jest obraza. A mi się wydaje, że jestem nad wyraz tolerancyjną osobą - w sumie to nawet nie mówiłam nic mojemu T. aby do nich poszedł - tylko w drugą stronę tej tolerancji nie ma. I to mnie najbardziej boli, bo tylko my z całych czterech mieszkań czyścimy korytarz, sprzątamy podwórko, wymieniamy żarówki jak się przepala na klatce a reszta? Tylko tu mieszka. Przykre to, tym bardziej, że są osoby młode to myślałam, że będziemy się dogadywać bez spięć.
Co do wagi to u mnie lekki spadek ale nie cieszę się bo mały spadek u mnie szybko się wyrównuje :P Dziś 10 km biegu z rana, po drodze wpadłam do sklepu po banany i mleko taka upocona, że ludziska co z kościoła wracali to jak na ufo na mnie patrzeli.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Gaja - ja nie mam oporów dzwonić na Policję. Teraz jest u nas spokojnie, ale kiedyś... masakra. Ja miałam malutkie dzieci a młodzi sąsiedzi wystawili kolumny za okna i puszczali calusieńką noc mocną, metalową muzykę. Ja mam zatyczki do uszu, ale dzieciaki?
Sama pilnuję ciszy nocnej i ogólnych zasad miłego sąsiedzkiego współżycia i miło jest jak inni też pilnują.
- ciepła woda z miodem i cytryną
- kawa z mlekiem i słodzikiem
10.00 - owies
12.00 - pół puszki mango z puszki
14.00 - 2 placki z kalafiora
16.00 - placek z kalafiora i mały kopiec kreta;)
18.00 - 3 placki z kalafiora
do picia: malutko płynów
sport: 0
z wczorajszych chińskich zakupów zLidla została mi nadpoczęta puszka mleka kokosowego. Nie wiedziałam, że to tak wygląda i za bardzo nie wiem, co z tym zrobić, hehe - ale chyba wieczorkiem zrobię Malibu!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cześć wszystkim
Widzę że wątek sąsiedzki nadal na tapecie. Zawsze to jakaś odskocznia od dietkowania:)
Ja dziś zrobiłem sobie test na poziom tłuszczu z tabelki i wyszło mi 21.5% co jest na granicy normalny - I stopień otyłości
więc mam dodatkową motywację do ćwiczeń które od jutra rana wznawiam.
Rano gimnastyka a po południu 8km, a może nawet 11km jak będzie słonecznie
Waga na pograniczu 80 kg mam nadzieję że do środy mocno spadnie poniżej 80kg :)
Pozdrawiam
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam z rana
Zaktualizowałem strażnika wagi. W końcu 7.. z przodu :)
II śniadanie
4 kromki razowego 7 ziaren, szynka, musztarda, papryka, pomidor, czosnek
obiad
makaron, tuńczyk, oliwki, papryka, pomidor
kolacja
serek wiejski, kiełki
Przede mną 2 ciężkie weekendy. Za tydzień spotkanie ze znajomymi a za dwa urodzinowe party. Trzeba się sprężyć i maksymalnie
zrzucić do piątku.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Mr_Scyzor80 - gratulacje spadeczków :) Pięknie Ci idzie. Ja się źle czułam, cała opuchnięta przed @ nawet nie wchodziłam na wagę.
Ciezko mi sie odchudzac w te dni ...
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
U mnie ok. Wczoraj co prawda poległam ale nie odpuszczam.
Kupiłam sobie płytke J>MIchaels Joga. Jestem ciekawa czy dam radę i na ile dam radę
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
a u mnie 68,9 kg :) dziewczyny kiedy podajemy wagi ??? sa jakies specjalne dnie ??
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Nie jestem dziewczyną ale Ci powiem :)
Aktualizacja tabelki w środy.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
Mr_Scyzor80
Nie jestem dziewczyną ale Ci powiem :)
Aktualizacja tabelki w środy.
Haha no ładnie, a ja ciągle myślałam, ze piszę z kobitka ;)No to sie mozna zdziwic :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Ło kurna no tego to się nie spodziewałem. :)
Chyba mam wysoki stopień kobiecego pierwiastka ;)
ale żeby nie było nie jasności jestem hetero i zajęty :).
W zakładce facet na diecie nic się nie dzieje więc tutaj przesiaduje.
Jeszcze raz oficjalnie witam wszystkie panie :) mam nadzieje że pozwolicie mi zostać :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Willex - nareszcie! Napisz, co u Ciebie! Dietujesz? Ja musiałam od początku przerabiać naszą książkę. Jestem na 3 lekcja haha
Scyzor - gratulacje!
U mnie dziś pierwszy idealny dzień. Znów wróciłam do ćwiczeń!
To chyba ta środa mnie tak zmobilizowała;) W końcu mam jeszcze 2 dni, żeby mieć jakiś minimalny chociaż spadek;P
- ciepła woda z miodem i cytryną
- kawa z mlekiem i słodzikiem
10.00 - owies
12.00 - szklanka soku pomidorowego
14.00 - surówka +placki z kalafiora
16.00 - cd.
18.00 - cd.
do picia: półtora litra wody, litr herbaty czerwonej, sok grapefruitowy
sport: Jillian
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Dzięki Kiteku
Ja też dziś zrobiłem standardowe 8km pierwsze od 2 tyg. Może mnie nie rozłoży po tym
Na kolacje kiełki na patelnie polane serkiem wiejskim.
Pozdro
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam wszystkich:grin:
Scyzor cieszę się, że nie jestem tu już jedynym facetem (no wiesz solidarność plemników i te sprawy)
Gaja, współczuję lokatorów, też miałem te same problemy.
Mieszkam w wieżowcu, moi sąsiedzi balowali do późna, i pomimo zwracania uwag przeze mnie i przez innych sąsiadów nic się nie działo.
Koniec końców pewnego dnia (a raczej nocy bo to było około 2.00) wjechałem na melanż, posypały się k..wy, ch.je, i inne epitety zaliczane do łaciny podwórkowej, oraz prawie doszło do użycia argumentów siły.
Skutek taki, że od roku jest spokój, a jak chcą imprezować, to uprzedzają innych (a nie szło tak wcześniej?:grrrrrr:)
U mnie tendencja spadkowa, ale jaka....... w sobotę robiłem imprezę urodzinową i przyjechał dawno nie widziany kuzyn
Wobec czego: tort, ciasto, żarcia powyżej uszu i najważniejsze procenty, procenty, dużo procentów:drunk:
No i skończyło się przytulaniem z porcelaną.... ale przynajmniej waga dziś pokazała 104kg:yipi:
Acha..... wczoraj się uśmiałem do bólu. Wpadła mi do ręki instrukcja z orbitreka i okazuje się, że korzystać z niego mogą osoby do 100 kg wagi więc co? trzeba chyba poczekać jeszcze 4,1 kg i można ćwiczyć...
Dobra, dobra od dzisiaj:ange: i trzeba dalej walczyć z kilogramami.
A zatem papa bo trzeba iść :zzz: bo jutro do pracy
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
No witam
Jaczie jednak nie jestem rodzynkiem :) na wątku. Super
Dziś był nie planowany hydrotest zegarka do biegania - oczywiście w pralce. Zdał celująco :)
Tym optymistycznym akcentem kończę na dziś
Pozdro wszystkim
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam wszystkich
Ja się właśnie zorientowałam, ze wczoraj nic nie pisałam....i tak myślę myślę....bo może pisałam ale się nie dodało?? Cholera....nie pamiętam....a przecież to było wczoraj??!!
Pieprzyć to.
Nika wagę podajemy w środę. I tak myślę sobie, ze fajnie by było, gdyby każdy nie tylko uzupełniał tabelki, ale też pisał swoją wagę tu. Zawsze to temat do dyskusji. :)
Willex cieszę się, ze się nie poddajesz. Na czym polega Twoja dieta?? Opowiedz coś więcej.
Gratuluję oczywiście Wam spadków, Lika Tobie 5 a Scyzoryk Tobie 7. Niemożliwe stało się możliwe :)
Ja tkwię w miejscu. Nie wiem co się ze mną dzieje, nie potrafię ruszyć. Niedziela była jeszcze zjeb***, ale od wczoraj jest ok. Trzymam fason. Ale potrzebuję widzieć efekty aby mieć siłe i motywację do walki. Bo póki co kiepsko u mnie i z jednym i drugim. Czuje się do dupy i nic mi się nie chce, nic mnie nie cieszy....Nie wiem może to jakiś taki czas. Bądź co bądź mam nadzieję, ze szybko minie. Będę się starać.
Wczoraj wpadło:
-0,5 l wody, kubek kawy z mlekiem, 0,5 l mięty
- brzoskiwnia
- sałatka grecka - sałata pomidor ogórek papryka ser feta cebula i oliwki (całkiem duża porcja)
- kubek kawy z mlekiem
- 3 wafle sunny corn z serem żółtym
- 2 małe porcje leczo (same warzywa: cukinia, papryka, cebula, pomidory marchewka i fasolka szparagowa)
- 2 landrynki
- 0,5 l mięty
Wody bardzo mało, zdecydowanie za mało.....czego efektem jest nieustający ból głowy..... który zapewne też mocno wpływa na moje samopoczucie o którym pisałam wyżej. Muszę zacząć pić znowu, ale jakoś tak, odkąd zimno się zrobiło....nie chce mi się.
dobra kończę i uciekam do pracy :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
Mr_Scyzor80
Ło kurna no tego to się nie spodziewałem. :)
Chyba mam wysoki stopień kobiecego pierwiastka ;)
ale żeby nie było nie jasności jestem hetero i zajęty :).
W zakładce facet na diecie nic się nie dzieje więc tutaj przesiaduje.
Jeszcze raz oficjalnie witam wszystkie panie :) mam nadzieje że pozwolicie mi zostać :)
Spoko, ja z założenia wyszłam, że tu sa same dziewczyny :) Teraz widzę, że piszesz w formie meskiej ;)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Jestem z siebie zadowolona jesli chodzi o wczorajszy dzien :) Menu bylo mysle ok:
- musli z platkow owsianych, jagody goji, otreby, zurawina, migdaly, kokos
- banan
- sałatka: pól papryki, pomidor, 1/2 twarogu
- kopytka, kalafior - niewielka porcja
- garsc orzeszkow ziemnyc i garsc zurawiny - mix
- maly kawalek sernika 2x2 cm
- 3 plasterki chudej wedliny - po treningu o 22.00
Bylam w koncu nasiloni, po miesiecznej przerwie. Na poczatek 3,5 km bieg. Jestem obolala. Inene miesnie pracuja niz na basenie.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
witam,
ja jutro chyba nie będę miała się czym chwalić, nie wiem co sie ze mną dzieje ale ciągle chodze zmęczona, nie mam siły wstać rano z wyra :/ Gdzie te pokłady energii letniej???????????????
Wczoraj było u mnie ok 50 minut ćwiczeń, dziś tez jakieś interwały machnę i bieg po południu.
jaczie ważne, że waga spada - co do sąsiadów to póki co sie mijamy i unikamy :P Ale jakoś nawet ich znajomym dziwnie odechciało się od piątku przychodzić, bo tak codziennie ktoś w te i wewte biegał po schodach do nich. A teraz cisza.
A ja przymierzam się do zakupu jeszcze jednego biustonosza sportowego bo mam jeden i nie zawsze zdąży mi wyschnąć na kolejne bieganie, dodatkowo jeszcze muszę zakupić buff oraz jakąś bluzę z kapturem w razie silnego wiatru. Nie wiem czy wydolę wsio w tym m-cu ale pomału skompletuję :) No i marzy mi się pulsometr z gps-em ale ceny???????????????????????? Masakra, bynajmniej dla mnie.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam wtorkowo
Kolejne 0,1kg spadło :) więc jest zajebiście.
Gaja nie łam się każdego może dopaść obniżka formy ja 2 tygodnie nic nie robiłem ale dieta była więc jakoś szło.
W przyszłym tygodniu chyba zakończę sezon biegowy bo dzień coraz krótszy ew coś w weekendy. A na siłownie nie bardzo.
płacić 100 zł/m-c za bieganie to trochę dużo,ciężary mnie nie interesują przynajmniej narazie. Będę ćwiczył na chacie, ewentualnie jakieś dłuższe spacery.
Dziś na śniadanie
Chlebek 7 ziaren, wędlina, czosnek, pomidor, papryka
Obiad
Makaron z tuńczykiem i brukselką
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Ja mam w pracy multisporta za darmo i chodze gdzie chce i bez ograniczen czasowych :) Jak macie mozliosc to namowcie pracodawcow do takiego wsparcia - swietna sprawa!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
ja tez mam multisporta w pracy ale nie za darmo tez wychodzi ok 100 m-c więc dupa.
Osobiście wole na powietrzu lub z domowym zaciszu. Leniwa i wybredna bestia ze mnie :)