-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam wszystkich
Weekend grzeczny :) udało się
Sobotnie spotkanie super zapiekanka warzywna z makaronem i serem 1 porcja, 1 kawałek ciasta, pieczywo wędlina ser. Zero alkoholu
Niedziela rano waga 79,6kg
Jutro może uda się pobiegać
Jutrzejsze menu
II sniadanie
Chleb razowy ze słonecznikiem, wędlina, czosnek, sałata, papryka
Obiad
Makaron, tuńczyk z wody, szczypiorek cebula dymka, oliwki nadziewane papryką
Pozdro All
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Scyzor gratki, podziwiam Cię, bo dla mnie weekendy są zawsze mega ciężkie
Tak było i teraz :) Weekend bardzo ciężki i zdecydowanie za krótki. Ciężki po każdym względem. Po 1 jedzenie, dużo. nieregularnie, śmieciowo. po 2 fizycznie. pracowałam na działce, robiliśmy gołębniki, dwa dni, upociłam się w sobotę jak wieprz, w niedzielę już mniej ale również ciężko pracowałam. Oprócz działki jeszcze gotowanie i sprzątanie w domu i dopiero wieczorem chwila wytchnienia.
Po 3 w ogóle nie odpoczęłam!!!!!! a najgorsze, że za tydzień tez nie odpocznę bo kurde mać jade do Poznania. Ta wizja mnie przeraża.....
dziś mało napiszę bo znów zaspałam :) Ale może ostatni tydzień taki mam, oby. Koleżanka jest na zwolnieniu i do 16 ma się określić czy wraca do pracy czy nie....Chciałabym, żeby wróciła, mogłabym odpocząć i odebrać nadgodziny. Poza tym ona jest koordynatorką więc większość odpowiedzialności spoczywa na niej, ona zajmuje się raportami, ja zwykle przychodzę robię co do mnie należy i wychodzę. A teraz muszę kombinować, denerwować się.....na co mi to? Oby wróciła no....bo jakoś nie widzę tam nowej osoby....trzeba będzie uczyc....i w ogóle....a ja chcę nadrobić swoje sprawy osobiste, na które teraz nie mam zwyczajnie czasu. Popracować nad 2 projektami (już 2....) i nadgonić życie towarzyskie, mam straszne zaległości ;)
Dobra miałam się nie rozpisywać, zmykam ;)
PS. Dziś na obiad szpinakowa z jajkiem :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Dzięki Awersja
Ogólnie jestem coraz bardziej zadowolony z sylwetki. Największy problem to środkowa część ciała, brzuch i boki. Trzeba wykrzesać z siebie jeszcze więcej i przede wszystkim dyscyplina treningowa z dietą.
Ja chyba jestem na wyższym stopniu wtajemniczenia i nie dobijają mnie drobne grzeszki bo wiem że w ciągu 2-3 dni jestem w stanie to wyprowadzić na prosta, zresztą od 1-3dniowego obżarstwa się aż tak nie tyje. To wszystko po prostu siedzi w układzie pokarmowym.
Postaram się zmusić do codziennej aktywności po pracy tak jak było przed okresem przeziębienia bo ostatnio trochę na bakier z ćwiczeniami w domu. Ciężko ale cóż. Poza tym chyba trzeba zadbać o więcej snu.
Pozdro wszystkim i niech moc będzie z nami :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witajcie, Chętnie przyłączę się dp Was! Swoją walkę rozpoczęłam w zeszłym tygodniu, udało się z 1 kg :-) i chcę dalej do 62kg... Liczę na wskazówki co do odżywiania i ćwiczeń!
Moją największa motywacją jest "zejście" do wagi w której zawsze czułam się dobrze - czyli 62-63kg i jeszcze przed ciążą był awspaniale, po ciąży "wyluzowałam" i po szybkim schudnięciu w wyniku karmienia - restrykcyjna dieta ze względu na kolki i alergie dziecka (do 59kg)... po wprowadzeniu do diety pozostałych składnikó deity (gluten i nabiał) pojawił się efekt jojo i zatrzymałam się na początku października na 73kg (SZOK!)
Jem 5 razy dziennie (co 3 godziny - tak jak moja córcia), pracuję (niestety za biurkiem - 8h) później spacery z Olą, tańce i zabawy, lekka gimanstyka (20 minut podskoków, brzuszków, przyciadów, wymachów + 20 minut stepper)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Agulka - witaj i rozgość się:)
Awersja - ja też narzekam na weekendy i mam pytanie do Ciebie:D Czy mogę zmienić sobie wpisywanie wagi na poniedziałek? Nawet nie sądziłam, że to mnie wcześniej tak motywowało żeby jednak nie szaleć weekendowo
Scyzor - bardzo Cię podziwiam, ech
Ja zawalam teraz non-stop. Niby nic, ale w czwartek urodzinowy kawałek tortu, alkohol, chipsy, prażynki. W sobotę musiałam spędzić poważny babski wieczór tylko z córką i wybrałyśmy Pizza Hut, wczoraj znów urodzinowy uroczysty obiad i przekąski. Codziennie alkohol.
I jeszcze - pierwszy raz od czerwca - dostałam @ i jestem opuchnięta: / Ponad kilo więcej.
Ogólnie - nie chcę narzekać, bo tego nie znoszę i nie lubię sobie szukać wytłumaczenia. Ale! Mam jakiś problem z niegrzeszeniem.
Jak sobie przypomnę jak pięknie mi szło wiosną to mnie krew zalewa. I jakoś zaczęłam się czuć potwornie gruba. Mam wrażenie, że w czerwcu, przy podobnej wadze, byłam dużo, dużo szczuplejsza.
Ale mam karę - równo od czwartku pobolewa mnie żołądek. Właśnie piję nalewkę orzechową, ale jak nie przejdzie do końca tygodnia to muszę iść do lekarza grrrr
Na razie wykluczyłam herbatę czerwoną. I mam postanowienie, żeby znów odliczać dobre dni. Dziś będzie pierwszy ze stu:)
Udany pierwszy dzień
- kawa z mlekiem i słodzikiem
10.00 - bułka owsiana + masło + 2 plasterki sera żółtego + colesław
12.00 - jabłko
14.00 - tarta szpinakowa
16.00 - pomarańcz
18.00 - kieliszek nalewki orzechowej i chyba nic już nie zjem
do picia: malutko - 1/2 litra wody
sport: niedysponowana
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cześć
Agulka witamy serdecznie
Kiteku miło dzięki. Trzymaj się. Jak odchorujesz wracaj na właściwe tory.
U mnie dziś biegowo mimo że po pracy byłem wypluty. Standardowo 8km. Po bieganiu woda z miodem i cytryną a na kolację serek wiejski z kiełkami.
Jutro
Śniadanie: Chleb ze słonecznikiem, musztarda, wędlina, sałatka - pomidor, papryka, szpinak
Obiad: gotowane mięso z kurczaka, brokuły i kalafior surowe starte z jogurtem naturalnym + pieprz ziołowy i papryka słodka
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Agulka witamy!
Kiteku ja tez mam ciagle problem z niegrzeszeniem... az sie boje srody bo na bank bede na plusie. A od soboty mam hardcore bo bede jechac do jednej pracy na 9:30 i stamtad od razu do drugiej na 13 i do ok 21... nie mam pojecia kiedy i co bede jesc pewnie sie skonczy na kanapce w drodze z auta do pracy :/ musze sobie kupic chleb razowy to moze jakos ukoi moje sumienie ;)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam wszystkich :)
U mnie weekend też niezbyt dietetyczny, w sobotę wypad do knajpy a w niedziele wpadł kawałek ciasta u mamy... do tego dzisiaj też zaszalałam z ilością orzeszków w pracy ale przynajmniej wieczorem pobiegałam.
Kiteku - mnie na "te dni" pomagają lekkie ćwiczenia - joga czy pilates jest super, dużo lepsze to niż nospa
Zjedzone:
śniadanie: to co zawsze czyli kanapki z awokado, szynką, serem i łososiem, pomidor, sałata, kiełki, ogórek
II śniadanie: kawa, mix orzechów, 1x ferrero
obiad: leczo z wołowiną i pęczakiem
podwieczorek: jabłko
kolacja: sok z buraków, selara naciowego, marchwii i jabłka
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
a ja rzygałam pół nocy....a masz Ty za swoje..... i dziś nic nie piszę....bo przez to wszystko spozniona do pracy jestem....do której nie wiem w jakim celu ide w takim stanie....??
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cześć wszystkim
Dziś na wadze stanęło 79,2kg.
Wczorajsze bieganie dało efekt mimo wszechogarniającego zmęczenia
Dzisiaj odpoczynek. Na kolację może jakiś szpinak z czymś?
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
witam,
u mnie porażka weekendowa, byłam na chrzcinach - jazda przez 2,5 godZiny , NIE ZJADŁAM ŚNIADANIA A wiadomo jak na imprezach dietetycznie jest :P No i suma sumarum popłynęłam, waga w górę i trzeba znów walczyć, grrrrrrr :/
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witajcie,
muszę się wyspowiadać, gdyż zgrzeszyłam wczoraj potwornie -mianowicie wieczorem po zajęciach (czyli około 20) pochłonęłam torebkę orzechów laskowych w czekoladzie :-( wstyd mi i dziś będę musiała intensywniej poćwiczyć...
Poddajcie mi proszę jakieś pomysły na spalanie tłuszczyku (nie bieganie), ale nie forsowne ćwiczenia, bo masy mięśniowej intensywnie budować nie chcę (gdyż tę posiadam ale mocno obłożoną tłuszczykiem) :-)
Dziś zaczynam grzecznie:
śniadanie - jajko, pomidor i serek wiejski
2 śniadanie - sok z marchwi i jabłko
obiad w pracy - jogurt z bananem
obiadokolacja (ok 17.30) ryż brązowy, wołowina i brokuły
CEL: w sobotę chcę na wadze zobaczyć 71kg i ani grama więcej! :-)
Życzę miłego dnia, spacerów wśród pięknych liści i ... wskazówek w dół! :-) przecież damy radę!!!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
może zamień obiad wpracy z obiadokolacją, bo najbardziej treściwy posiłek jesz na zam koniec dnia....
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hatsz bardzo podoba mi sie twoje sniadanie! Az mi smaka narobilas!
Awersja co sie stalo? Jakas jelitowka czy zatrucie? Mam nadzieje ze szybko ci przejdzie!
Agulka tez mysle ze fajnie byloby zaminic te dwa posilki no ale napisalas ze w pracy a nie kazdy ma prace w ktorej moze spokojnie zjesc normalny posilek (u mnie np nie ma szans) wiec i tak super a 17:30 to super pora na kolacje :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Agulka polecam trening interwałowy albo tabata :) Na tym masy nie ma szans rozbudować, zresztą w domu przy dywanówkach chyba się nie da, tylko duże obciążenia i restrykcyjna dieta bogata w białka może u kobiety rozbudować mięśnie.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Agulka
Na spalanie najlepiej biegać a po treningu najpierw trochę węglowodanów, ja pije wodę z cytryną i miodem a do godziny później kolację białkową serek wiejski, twaróg, jajka na twardo, surowe warzywa, czasem pieczywo razowe. Zamiast biegania mogą być aeroby które robisz wedle uznania i na miarę możliwości. Na necie jest tego bardzo dużo i każdy znajdzie coś dla siebie.
Co do interwałów też są dobre ale bardziej dają w kość. Wybór należy do Ciebie :)
Pozdro
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Prawda interwały są cięższe niż cardio ale krótsze także można sobie wybrać - ja przeplatam raz tak raz siak :)
Dziś miałam trening low cardio, abs-ki oraz ramiona z ciężarkami - w sumie godzinka :) A później bieganko ale chyba w deszczu bo leje u nas od rana i nic nie przestaje
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Awersja - mam nadzieję, że już lepiej...
Udany drugi dzień
- kawa z mlekiem i słodzikiem
10.00 - owies
12.00 - truskawki
14.00 - naleśnik z białym serem
16.00 - twaróg (resztki z naleśników)
18.00 - talerz surówek
do picia: malutko - leczniczo orzechówka i mięta
sport: niedysponowana
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
Kiteku
12.00 - truskawki
To jeszcze są truskawki???
U mnie dzisiaj przepisowo, nawet więcej kalorii na wieczór zostało to wpadł halibut wędzony na kolację ;).
Też jestem z tych "biegowych" ale myślę że podobne spalanie możesz spokojnie osiągnąć na rowerze, a warto złapać resztki pogody przed zimą...
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam
Kiteku i Lika Tak już lepiej. To było jakieś zatrucie, pokusiłam się na krokieta (kupny) a że mi się dogrzewać nie chciało.....to wyrzygałam razem z zupą szpinakową także, zieloooonooo mi...lalalala
Taka dobra zupa....a teraz się boje ją jeść przez tą krokietową akcję :/
Od dziś wracam do diety, bo ja jednak mam zbyt wrażliwy przewód pokarmowy. I mimo wczorajszego zatrucia w dalszym ciągu czuję się źle. Moje schorowane kiszki błagają o litość. W poniedziałek myślałam, ze nie wysiedzę w ośrodku, taki ból niemiłosierny, muszę pstryknąć sobie fotke kiedyś bo nikt mi nie wierzy, że przy moich dolegliwościach wyglądam jakbym była co najmniej w 6 m-cu ciąży :/ ale to nie żarty, bo jak kiedyś kicha pęknie....to zgon na miejscu. więc to poważna sprawa jest i zabieram się za to poważnie, poza tym czuję się grubo i brzydko :P
Podsumowując: dziś wracam w diety zarówno jakościowo jak i ilościowo oraz do picia, wciąż jest go za mało. Wczoraj np. myślałam, ze mi łeb po prostu pęknie, taki ból...ale to może przez to, ze się wypłukałam ;)
Aha dziś....nie wiem czy się ważyć....bo bezsensu, tak w ogóle to trochę mi brakuje motywacji do ważenia się, w sensie, jak na akcji zajmowałam się tabelką to czułam taki obowiązek, każdy podawał wagę tutaj, i męczyłam osoby które tego nie zrobiły....a teraz tak nawet nie wiem czy ktoś ma spadki czy nie....nie czuję rywalizacji i jak dla mnie tabelki nie istnieją.
Kiteky myślę, ze tak, nie musisz mnie pytać, jeśli to ma Ci pomóc to tak, grunt, żeby do środy uzupełnić :)
Witam nowe osoby :)
SCYzoryk gratuluję spadku.
Uciekam do pracy :) Bo muszę być dziś wcześniej trochę.
do jutra!!!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam wszystkich
Awersja dobrze że wychodzisz na prostą. Dużo płynów lekka strawa i będziesz jak nowa :)
U mnie tendencja spadkowa utrzymana dziś rano 79,4. Powoli małymi kroczkami ciągnę ten majdan.
Pogoda się chrzani więc nie wiem czy dziś będzie bieganie.
Dzisiejsze menu
II śniadanie: chleb ze słonecznikiem, musztarda, wędlina, sałata, pomidor pieprz ziołowy olej
obiad: mięso z kurczaka gotowane, surowy brokuł z kalafior starty z jogurtem nat. i przyprawami, 2 pomidory.
Pozdro i trzymajcie się
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
hatsz
To jeszcze są truskawki???
Pewnie, że są! W Hortexie;P
Awersja - bardzo Ci współczuję. Pamiętam, jak pisałaś o swoich kiszkach. I o przyczynach.
Ja po ostatnich jęczeniach zaczynam się czuć świetnie. Żeby to się jeszcze przełożyło na spadki;) Dziś w każdym razie wracam do ćwiczeń, nie ma to tamto.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hey :)
Mam nadzieję, że mogę się jeszcze dołączyć.
Może kilka słów o mnie.
Mam 31 lat, pracuję jako wykładowca na Politechnice Łódzkiej. W pracy raczej jestem w ruchu, może nie są to biegi przełajowe, ale większość czasu spędzam na nogach. Jak nie zajęcia, to praca w laboratorium, albo wyjazdy do przemysłu...
Co do nadprogramowych kg, jest to niestety efekt duuuzej dawki hormonow parę lat temu, a teraz, to juz chyba jojo po raz setny :lol:
Od 4 miesięcy chodze do dietetyczki, moze nie mam jeszcze idealnie dopracowanych jadlospisow i zdazają mi się wpadki, ale przynajmniej mam swiadomosc co i kiedy robie zle, a to jest juz polowa sukcesu :)
Co do aktywnosci fizycznej... no tutaj niestety keipsko i mam nadzieje to zmienic. postaram sie wprowadzic spowrotem basen, bieganie i cwiczenia silowe.
Wage podam jutro rano.
Cele:
1. zaczac regularnie sie ruszac,
2.troche wieksza uwage zwracac na kolacje, bo z nimi mam najwiekszy problem,
3. schudnac do sylwestra 7 kg,
4. 31 grudnia zalozyc sukienke, ktora czeka na mnie w szafie :love:,
5. regularnie odwiedzac forum, szukac motywacji i dawac ja innym :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witamy Katty
Podoba mi się podejście i założenia. Plan jak najbardziej realny do wykonania.
Przejrzyj nasz wątek napewno znajdziesz kilka cennych podpowiedzi :)
Pozdro
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
Mr_Scyzor80
Przy okazji mam pytanie czy ktoś z Was używał bądź używa wagi analitycznej: pomiar wody, tłuszczy, mięśni. Możecie powiedzieć coś więcej na ten temat. Czy warto taką wagę kupić i czy wyniki są miarodajne.
ja mam i polecam :) mnie zawsze motywuje. szczegolnie u kobiet czesto zdaza sie zatrzymanie wody w organizmie, chwilowe wzrosty wagi... jest to dobre o tyle, ze masz podana % zawartosc miesni, tluszczu, tkanki kostnej w organizmie i wiesz co Ci rosnie, a co maleje :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Dzięki za info
Napewno jest różnica pomiędzy taką "zwykłą" analityczną łazienkową a taką w fittness clubach. Ale chodzi o rząd wielkości.
Takie dane napewno się przydają bo można dopasować dietę i ćwiczenia bardziej optymalnie. Sucha waga często nie jest miarodajna
głównie jak mówisz przez wodę.
Przy codziennym ważeniu wraz z analizowaniem diety i ćwiczeń można wszystko ładnie zgrać i zobaczyć zależności.
Ja póki co używam standardowej ale powoli zbliżam się do celu i może trzeba będzie wprowadzić bardziej dokładną analizę w celu utrzymania pożądanej wagi oraz osiągnięcia nowych celów.
Tak z ciekawości jakiej wagę jakiej firmy posiadasz?
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witaj Katty :D Mamy podobny cel! Oby nam się udało
Dziś trochę za mało zjadłam, ale po powrocie z zajęć tanecznych może jeszcze coś zjem dietetycznego. Na razie jestem opita i nic mi się nie chce jeść...
Udany trzeci dzień
- kawa z mlekiem i słodzikiem
10.00 - owies
12.00 - 1/2 wieśniaka z pomidorem
14.00 - kasza z odrobiną masła
16.00 - pomidor
18.00 - wieśniak
do picia: półtora litra wody
sport: taniec
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
U mnie malutki spadek - 64,9 kg.
Ja mam wagę "łazienkową" bosha z pomiarem tkanki tłuszczowej itp. ale prawdę mówiąc dość różnorodne są wyniki (czytaj rano mam 5% więcej tłuszczu niż wieczorem ;/) więc się nie do końca tym sugeruje.
Dzisiaj dieta w normie 1450kcal i bieg w mżawce zaliczony ;).
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witaj Katty :) Mnie również podoba się Twoje nastawienie i plan. Masz też cele wyznaczone, konkretne, a to jest cholernie ważne. Kurde, może też kupię jakąś kieckę, motywacyjnie? ;) tyle, ze ja sylwestra pewnie w domu z psem spędzę, jak co roku.... A tak z innej beczki, z ciekawości, co wykładasz? :)
Kiteku fajnie, że znów tańczysz!!!!! Lubię kiedy bije od Ciebie taka energia :)
Wszyscy mają spadki....a ja się czuje taaakaaa dużaaa...... :( Wczoraj niby nie najgorzej....ale też nie tak jak zaplanowałam. Ale w sumie co się dziwić, jak wyszłam z domu 7:30 a wróciłam 23? :/ A może to właśnie dlatego tak się dzieje? Może dlatego tez tak łatwo przybieram, albo nie chudnę nawet trzymając dietę....może to zwyczajnie zmęczenie i bunt organizmu, może za dużo na siebie biorę, mało śpię....a sen jest ważny w diecie.... Jasny pierzyn.....nie chcę się tłumaczyć, ale już nie wiem co się dzieje, a naprawdę nie mam sił i energii do niczego. A jeszcze w sobotę o 4 rano wyjeżdżam do Poznania i wrócę....no nie wiem.....w najlepszym wypadku koło północy tego samego dnia....w najgorszym nad ranem dnia następnego..... Potrzebuję urlopu....zdecydowanie.....wyjechać w Bieszczady, wyłączyć komputer, telefon....i łazić po górach.... ah....
ale....wracając do realiów....uciekam bo znów się spóźnię do pracy....a dziś masz dużo pracy w pracy...
miłego dnia :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
witam,
pogoda nie nastraja optymistycznie bynajmniej u nas. Zastanawiam się jak bieg dziś zorganizować bo mój małż wyjeżdża służbowo "się bawić" pod Białoruś a ja sama z dziećmi i kurcze nie wiem jak mam to zrobić.
Do tego chcemy kupić domek - taki z tych starszych - ale czekamy na decyzję banku bo oczywiście posiadanie trójki dzieci wszystko komplikuje :/
awersja ja tam stawiam na przesilenie bo ja mam podobnie, zero chęci do niczego.
Wszystkim gratuluję spadków u mnie pewnie bez zmian ale baterie w wadze siadły to wpiszę chyba aktualizację w nast środę bo znając mnie tyle zajmie mi kupno baterii :P
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam wszystkich
Chyba pora zakończyć sezon biegowy. Zimno, ciemno, mokro. Ew. weekendowe wypady wchodzą w grę.
Waga 79,4 stabilnie
Dzisiejsze menu
II śniadanie - chlebek razowy ze słonecznikiem, ser pleśniowy president z oliwkami, musztarda, papryka zielona
obiad - drób obsmażony i duszony w ziołach i przyprawach, szpinak, kalafior
kolacja - 2 jajka na twardo, serek wiejski, czosnek, czerwona cebula, papryka
Ostatnio odczuwam dużą senność w ciągu dnia. Nie wiem czy to kwestia diety, ilości cukru a raczej jego braku, czy to pogoda.
Ogólnie jestem wy....ny ostatnimi czasy. Cud ze trzymam dietę i nie mam konpulsów na słodkie.
Boje się że dieta jest zbyt restrykcyjna i relatywnie dużo białka w stosunku do węglowodanów. Nie bawie sie w przeliczanie składników.
Chyba że organizm doszedł do pewnego punktu i trzeba przeczekać.
Może warto zrobić szczegółowe badania krwi. Latka lecą człowiek młodszy już nie będzie
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Kurcze wszyscy tak ladnie sie trzymaja :) a ja ciagle przeginam! Wrrr
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
likaa
Kurcze wszyscy tak ladnie sie trzymaja :) a ja ciagle przeginam! Wrrr
likaa ja się nie trzymam :P Tzn ćwiczeniowo tak ale dietowo to róznie z tym jest :/
Wczoraj tylko 5 km biegu bo mój wyjechał więc miałam tylko 30 minut na bieganie :/ No ale zawsze coś, nie dałam się mimo iż padał deszcz :)Do tego dołożyłam poranne cardio i body toning i w miarę ok dzień zaliczony.
Scyzor ja już badania w miarę porobione, tarczyca wyszła ok, krew ok, cholesterol lekko podwyższony ale minimalnie, wątrobowe ok także osłabienie zwalam na jesień i jej uroki :P
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Dziewczyny - ja się trzymam dietowo, a ćwiczeniowo nie bardzo. Staram się chodzić, ruszać jak najwięcej, ale: trochę boli mnie kolano, trochę ciężko mi się zebrać, trochę odkładam do poniedziałku, trochę nie mam czasu.
Dietowo jest bardzo dobrze przynajmniej, a do ćwiczeń wrócę na 100 %.
Zaczyna się weekend, znów forum zamilknie...
Udany czwarty dzień
- kawa z mlekiem i słodzikiem
10.00 - owies
12.00 - pieczarki
14.00 - trochę fasolki w dużej ilości pomidorów z cebulką i pieczarkami
16.00 - c.d.
18.00 - wieśniak
do picia: litr wody
sport:
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cześć
Gaja pewnie masz rację z tym przesileniem, ale badania tak czy inaczej warto zrobić.
U mnie pracujący weekend tzn sobota. Może coś nowego wyczaruje do jedzenia bo kurak już mi się nudzi.
Dziś po pracy food shopping.
Waga stabilna 79,4
Dzisiejszy rozkład dnia:
II śniadanie
sardynki z puszki, papryka, pomidor, pieprz ziołowy, bazylia, chleb ze słonecznikiem, musztarda, sałata lodowa
Obiad
Kurczak w marynacie, burak starty z czerwoną cebulą i czosnkiem, cytryna, łyżka oleju.
Kolacja
2 jajka na twardo, pomidor, papryka może mocarella
Tak naprawdę to gotowanie mnie trzyma w ryzach. Z ćwiczeniami oprócz ostatniego biegania na bakier. Trzeba będzie się znowu wziąć w garść i uruchomić "dywan"
Hmm jutro może śledzik w śmietanie z jogurtem i ziemniaczki a w niedziele wątróbka gotowana z buraczkami. :)
Smacznego wszystkim :)
Pozdro
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
U mnie po wyskokach w weekend z dieta calkiem OK (jak na mnie). Nie bede pisac jadlospisow tutaj bo jest tego duzo, wszystkie sa na apetytnafigure blogspot. Na wadzę drobinę mnej. Odkryłm zdrowe przepis na słodycze i staram się zamieniac te sklepowe. Ćwiczeniowo rowniez dobrze: poniedzialek basen, sroda bieganie, wczoraj basen :) Jestem calkiem zadowolona choc jak patrze ile wy jecie to mam wrazenie ze ja sie obzeram ;).
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Lika, nie wszyscy nie wszyscy.....ja codziennie z czymś nawalam i to nie tak jakoś ....delikatnie.... tylko konkret :)
na wage nie staje, nie mam ochoty
dziś odpoczywam, może to cos da, od poniedziałku wraca koleżanka do pracy wiec będę mieć luźniej tym bardziej, ze na ten m-c godziny już wypracowałam..... z 2 strony wkurza mnie to, ze znów będę się musiała przestawić na inny tryb pracy....nie lubię zmian, zawsze to na mnie źle wpływa.....
miłego dnia :)
PS. chciałabym się czuć tak jak wtedy na stażu..... i w ogóle jakoś brakuje mi tego czasu, miejsca....a nawet ludzi.
PS. jutro raczej mnie nie będzie, będę w nocy cos napisze, a później Poznań.
PS. zrobiłam solidne zakupy, kupiłam sobie buty na obcasie, spodnie jeansowe, koszule jeansową, torebke, bluzke....i nie wiem czy cos jeszcze..... w planach mam jeszcze kurtke/płaszcz, jeszcze 1 spodnie, bluze, sweter, top...żakiet....czapke szalik i rękawiczki....ymmmm......a i sukienkę :) ...aha i jeszcze spodnie dresowe i adidasy do biegania/chodzenia, niektóry zamykają sezon biegowy a ja mysle o otwarciu :D podoba mi się jeszcze 3 pary spodni, takich....luźnych i balerinek nie mam, ale to bardziej na wiosnę to sobie daruję ;) Boże....mam takie braki..... :/
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
awersja - to poszalalas z tymi zakupami, ale to dobrze poprawia samopoczucie :)
Mi przyszla zamowiona odzywka bialkowa, ale nie bylo okazji wyprobowac jeszcze. Nie wiem czy blad nie zrobilam zamawiajac bialko serwatkowe, bo czytam, ze lepsza na noc jest kazeina. Gaja81 moze ty masz doswiadczenie?
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hey,
u mnie weekend zapowiada sie malo dietowo, ale to mam nadzieje wyjatek i nie bede miala z tego powodu wyrzytow sumienia. P. konczy 40 lat i z okazji tak pieknej rocznicy zafundowalam mu jazde off road`owa. wytarzamy sie w blocie, pobawimy dzwigiem do wyciagania auta. troche kolein, podjazdow... sama roskosz :D wieczorem imprezka. wczoraj juz zrobilam zakupy, dzisiaj po pracy wkraczam do mojego krolestwa, bo jutro mamy przejazdzke, a po powrocie niecala godzine na ogarnioecie siebie i ostatnie szlify kulinarne. w niedziele sadze, ze jedyna aktywnoscia na jaka bedzie nas stac, bedzie sauna ;)
co do zajec, to sa to typowo kobiece przedmioty ;) Odlewnictwo, przetworstwo tworzyw sztucznych, nauka o materialach, podstawy konstrukcji maszyn, projektowanie maszyn przemyslowych, obrobka bezwiorowa... :D w koncu to wydzial mechaniczny :lol:
scyzor tak sie zastanawiam, dlaczego chcesz na okres jesienno-zimowy zrezygnowac z biegania... moze jesien nie jest najbardziej komfortowa jezeli chodzi o pogode, ale zimowe wybieganie w sloncu, mmm... az sie rozmarzylam :love:
awersjaboze, kobieto. iel Ty pracujesz... zwolnij tempa, bo dlugo tak nie wyrobisz... wiem to z wlasnego doswiadczenia. ostatnim razem, jak sobie zafundowala taki maraton skonczylo sie wizyta na pogotowiu, zapaleniem pluc i woda w plucach... a najlepsze jest to, ze swiat dal sobie rade beze mnie... masz dom, rodzine, siebie. swije pasje, zainteresowania. poswiec wieksza uwage na to, co jest naprawde w zyciu najwazniejsze, a zobaczysz, ze wtedy nawet dieta nie bedzie taka upierdliwa, a kg zaczna same leciec. wszystko jest w glowie :love:
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Awersja - zazdroszczę butów na obcasie. Ja mogę max 6 cm a i tak nie mam gdzie w takich chodzić. Wszędzie staram się chodzić na piechotę, a zresztą na obcasach się ślizgam i wykręcam nogi haha. W tym roku kupiłam kilka par trampek na obcasie, sneakersów. Ale i tak najczęściej chodzę w ulubionych białych w kropki Adidasach Honey Up. Kocham te buty, kupiłam nawet parę na zapas (jestem dzieckiem komuny). No i na Alliexpress kupiłam podróbki sneakersów Isabel Marant.
Chcialabym być taką seksi kobietką w mini i szpilach: (
Listę przyszłych zakupów też mam ogromną, na szczęście z ciuchów tylko jedna sztuka tam hjeste.Reszta kosmetyki, kremy, retinole, kwasy, podkłady, brązery, perfumy masakra! Czemu nie jestem mężczyzną.
Katty - świetny prezent! Pozdrów swojego faceta i złóż mu życzenia ode mnie!
A moim pierwszym zawodem jest: mechanik maszyn obróbki skrawaniem i wiem o czym piszesz;) I to jeszcze kończyłam szkołę przy hucie;) Kochałam tokarki!
Udany piąty dzień
- kawa z mlekiem i słodzikiem
10.00 - owies
12.00 - jabłko
14.00 - trochę fasolki w dużej ilości pomidorów z cebulką i pieczarkami
16.00 - jabkło
18.00 - kasza
do picia: litr wody
sport: