DZIEN 5 zaliczony:)Dzien zaliczam do udanych 100% dietkowo,pocwiczone takze jest ok.Oby tak dalej:)
Wersja do druku
DZIEN 5 zaliczony:)Dzien zaliczam do udanych 100% dietkowo,pocwiczone takze jest ok.Oby tak dalej:)
To ładnie Beata się trzymasz, ja mialam dwa dni słabsze, ale dzisiaj jeszcze się zbiorę w sobie na skalpel i może trochę hulahula-hop :)
Ja też juz po skalpelu ale u mnie dopiero 2 popołudniu :)
Super się trzymasz tylko pozazdrościć :)
Witam:)Dziewczyny zobaczycie wam tez się wszystko uda tylko trzeba się mocno trzymac swoich postanowien i byc twardym na te wszystkie pokusy w około.Ja dzisiaj dietkowo raczej ok.Jednak nie cwiczę bo własnie swiętuję mam dzis urodziny więc mały luzik sobie zapodaję:) z pokus wpadły drinki z wódzią kolą.Pozdrowionka:)
DZIEN 6 zaliczony:)skalpel plus 50 brzuszków gotowe.
Tak sobie pomyslałam ze będę zapisywała tu moje codzienne menu tak dla lepszej orientacji czego ile zjadłam.Tak więc dzis wszamałam:
KAWA Z MLEKIEM 0.5%+SŁODZIK ZE STEWII
SNIADANIE-otręby owsiane 30g.+mandarynka+mleko 0.5%
II SNIADANIE(to juz w pracy)-240g.zupy jarzynowej+jabłko
KAWA Z MLEKIEM 0.5%+SŁODZIK ZE STEWII
OBIAD-bułka grachamka z serkiem jogurtowym light+1/2 czerwonej papryki+jabłko
KAWA ROZPUSZCZALNA Z MLEKIEM 0.5%+SLODZIK
KOLACJA-serek wiejski lekki+2 ogórki konserwowe z kurkumą
Do tego wszystkiego dodaję0.5litra zielonej herbaty.
Tak patrząc na to wszystko to całkiem sporo tego. A u was dziewczyny jak tam z dietką co najbardziej lubicie?
Beata, wszystkiego najlepszego i dużo wytrwałości, reszta przyjdzie sama :)
Mnie wczoraj leń pokonał i skalpel był dopiero dzisiaj. Ja najbardziej lubię kanapki wszelkiego rodzaju, ale że staram się ograniczyć spożycie chleba, na śniadanie zafundowałam sobie płatki owsiane z jablkiem i cynamonem, pycha :)
ssunrise dziękuję bardzo za zyczonka:smile: Ja z pieczywa to pozwalam sobie na jedną bułeczkę dziennie.A najbardziej to lubię ryby,warzywa na parze ,z mięsa to piers z kurczaka.Dla mnie dieta nie jest jakims wielkim wyzeczeniem jedzeniowym.Nie lubię piccy,zapiekanek,hod-dogów.Nie przepadam za smarzonymi daniami ani słodkimi napojami.Ale za to uwielbiam słodycze.Ciasta typu karpatka,pani walewska mniam mniam pyszota.I to jest moje największe wyzeczenie i test silnej woli.Wczoraj miałam urodziny.Było ciacho,czekolada i takie tam słodkie:) Ale wczorajszą walkę wygrałam,nie dałam się i na nic słodkiego się nie skusiłam.:smile:
DZIEN 7 zaliczony:) skalpel+50 brzuszków.
Moje dzisiejsze menu:
SNIADANIE-otręby przenne+mandarynka
KAWA+MLEKO 0.5%+SŁODZIK ZE STEVII
II SNIADANIE-zupa żurek 248g.+jabłko
KAWA+MLEKO+SŁODZIK
OBIAD-surówka z czerwonej kapusty 248g.+2 wafle ryzowe+jabłko
KAWA ROZPUSZCZALNA+MLEKO+SŁODZIK
KOLACJA-pomarancz
Dziewczyny chętnie bym się do Was przyłączyła z tym ćwiczeniem, może mi poradzicie od jakich ćwiczeń mam rozpocząć, by nie umrzeć;-) na dodatek mam problemy z kręgosłupem i nie wszystko dam radę zrobić.
Od czego zacząć, by się nie zniechęcić?
DZIEN 8 zaliczony :)
dorothi ja zaczynałam od prostego skalpela.Na początku nie nadążałam za Ewką i cwiczyłam swoim tempem dopiero po jakims czasie nabrałam wprawy w wykonywaniu cwiczen i jakos to poszło:) A z czasem zama zobaczysz ze cwiczenia to nic strasznego tylko sama przyjemnosc.Co do kręgosłupa niestety nie mogę ci pomóc cwiczyc cwiczę ale na urazach to się nie znam.Pozdrowionka