Wczoraj spróbowałam, zrobiłam skalpel, no, ale opuściłam kilka ćwiczeń. Jutro znów spróbuję, może będzie lepiej:-P
Wersja do druku
Wczoraj spróbowałam, zrobiłam skalpel, no, ale opuściłam kilka ćwiczeń. Jutro znów spróbuję, może będzie lepiej:-P
DZIEN 9 zaliczony.
dorothi nie poddawaj się początki są zawsze trudne ale jak juz zaczniesz to będzie z kazdym dniem coraz lepiej:) Ja miałam dzisiaj cięzki dzien i cwiczyłam dosyc puzno bo o 20.30 ale nie odpusciłam sobie.Trzymam kciuki za nas obie aby nam wytrwałosci i silnej woli starczyło:)
DZIEN 10 zaliczony:)super.Dzien był cięzki ale z cwiczen ne zrezygnowałam co to to nie,tym razem to ja wygram a nie moje słabosci:)
DZIEN 11 zaliczony:) myslałam ze juz nic z tych cwiczen nie wyjdzie,cały dzien zmagałam się z migreną i miałam sobie odpuscic.Ale wieczorkiem troszkę przeszło no i kolejny dzien treningowy za mną:)
DZIEN 12 zaliczony.Skalpel plus trening Mell B na nogi i posladki.Alez ta Mell daje popalic jejciu nóg nie czuję.
DZIEN 13 zaliczony:smile: skalpel 2 plus Mel B na nogi,pupę i brzuch.Dzisiaj znowu mam zakwasy po Mel ale to nic przynajmniej czuję ze naprawdę te cwiczenia dają mi w kosc:-P
Beato022 jesteś nie do zdarcia:great: Szczerze podziwiam:-)
DZIEN 14 zaliczony:grin: wczoraj była przerwa ale pózno wróciłam do domu i na nic nie miałam siły.Dzisiaj skalpel jedynka plus Mel B.
DZIEN 15 zaliczony:-) skalpel+Mel B na uda i tyłek+30 minut siłowni w pracy:-) Jestem z siebie dumna