Gaja jak znam życie, pewnie się zmobilizowałaś i poszłaś jednak biegać Dla Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych.

Gaja, czy Ty jadasz regularnie? 5 posiłków? Czy tak zaczynałaś czy to z czasem przyszło?

Berni trzymam kciuki, żeby się udało.

retsina TY babo jedna!!!!!!!! pisz tu a nie się łamiesz i zwalasz na lenistwo. Ja tez jestem leniwa i dlatego jestem gruba!!! Bierz się w garść, zacznij żyć a nie żRyć! :P i nade wszystko nie zostawiaj mnie tu na polu bitwy!!!!!!!!

Dziś 1 wrzesień. Wstałam o 4 żeby prace pisać.....muszę w tym tygodniu to skończyć bo koleżanka która mi pomaga wyjeżdża na urlop. Ale to dobrze, dodatkowa motywacja do pisania Poza tym trzeba zacząć uczyć się do egzaminu bo m-c z hakiem to na tak obszerną tematykę to bardzo mało czasu.....

No ale do sedna.....1 wrzesień zgodnie z założeniami rozpoczynam dietę. Bardzo chciałabym wprowadzić regularność posiłków, nigdy mi się to nie udało.... nie wiem czy źle je komponuje czy jak? Dlatego Gaja pytałam Ciebie, bo schudłaś i nie tyjesz....a to jest prawdziwy sukces.
Mam pewne założenia i plan w głowie, trochę pomyślałam, poprzestawiałam w głowie no zaczynam walkę. Chyba najtrudniejszą. Bo nie sztuką jest jeść dietetycznie, dla mnie sztuką jest jeść małe porcje ale regularne, nie podjadać, no i wszystko zapisywać. Taka kontrola i systematyczność. Zobaczymy.
Póki co rozważam czy ważyć się.....czy jest sens.... Nie chce się zniechęcić, ale z 2 strony głupio tak....nie wiedzieć z czym się zaczyna....

Nieważne....ja dziś zaczynam walkę o siebie. Celu nie ustalam, bo dietę zamierzam stale modyfikować, zgodnie z osiąganymi spadkami, albo ich barkiem. Kto rusza ze mną??

Motywator na dziś:
"Za rok o tej porze, będziesz żałował, że nie zacząłeś pracy nad sobą właśnie dzisiaj."