witam
ja pobiegałam niedawno, nie wiem ile ale wiem , że zapierdzielałam jak głupia tak dobrze się biegło. Ostatnio wiele w mej głowie się dzieje i potrzebuję się umordować aby wyciszyć wszystko
Wersja do druku
witam
ja pobiegałam niedawno, nie wiem ile ale wiem , że zapierdzielałam jak głupia tak dobrze się biegło. Ostatnio wiele w mej głowie się dzieje i potrzebuję się umordować aby wyciszyć wszystko
Retsina, ale zazdroszczę urlopu, a gdzie się wybierasz? jeśli możesz powiedzieć http://dieta.pl/grupy_wsparcia_xxl/i.../icon_wink.gif
Dzisiaj nie potrafię powiedzieć ile kcal w sumie wyszło, bo nie wszystkie posiłki ja robiłam, ale pewnie około 1300-1350:
1) omlet z mąką kokosową, polewa z jog. naturalnego, kakao, wiórków + kawa z mlekiem
2) koktajl: napój sojowy, kiwi, gruszka, młody jęczmień
3) 2 naleśniki ze szpinakiem i serem
4) sałatka: papryka, sałata, cebula, ser żółty, sos musztardowy, przyprawy
Trening: Jillian Michaels: No More Trouble Zones - ok. 60 min
Dziewczyny super że macie spadki. Ja nie będę podawała wagi bo z piątku na sobotę dopadła mnie grypa żołądkowa więc same rozumiecie ze nie ma sensu.
Raport :
1.dieta - super, nic nie podjadam, dużo piję wody także jestem jak najbardziej zadowolona
2. ruch - i tu nie uwierzycie CALE 5 minut w piątek hula hop :yes: tak dobrze widzicie ja i jakikolwiek ruch heheheh, no ale grypa popsuła mi moje plany do tego wczoraj wyciągając Małego z fotelika tak mi coś strzyknęło w lewym biodrze że do teraz ledwo się ruszam :(
3. cos dla siebie - tutaj niestety nic
1. dieta - oby szło równie dobrze jak do tej pory
2. ruch - chciałabym zacząć kręcić tym hula hop ale muszę poczekać aż mnie to biodro przestanie boleć
3. coś dla siebie - .............. (zero pomysłu)
Powiem Wam że dawno nie miałam tak okropnego weekendu.
witam,
mi po wzrostach waga wreszcie spada ufffff, bo już myślałam, że tylko będzie szłą do góry :P
W każdym razie spadek o 1,5 kg w ciągu tygodnia :D
Ale to dopiero początek bo chcę do tych 62 kg dojść ;)
Acha, w środę jadę robić tattoo :D
Berni wybieram się na Kubę :))
Gaja brawo za spadki !!
U mnie spadku brak w tym tygodniu , no ale dobrze ze wzrostu nie ma .
Muszę jakoś przycisnąc , żeby wreszcie osiągnąc pierwszy cel , a nawet zejsc więcej !!
Awersja, ja kochana jestem już duuuużo dalej bo to moja ostatnia 3 z przodu - w piątek skończyłam 39!!!!! Więc jak to mówią "nie pomogą leki, zioła, gdy się d... pcha do doła" ;).
No nic zobaczymy. Na razie niepokoi mnie brak typowych objawów i boję się, że źle się to skończy...
Jakiś czas temu byłam w trzeciej ciąży, ale dotrwałam tylko do 8-go tygodnia. Mąż w panice, że ta sytuacja się powtórzy bo trójka to było jego marzenie. Ale nie smęcę :).
U mnie ze względu na lekki brak apetytu w zeszłym tygodniu 0,5 kg spadło. Do ćwiczeń wracam dziś bo od piątku przeżywałam najazdy urodzinowe rodziny i znajomych, więc nawet nie było kiedy.
Gratulacje dla Waszych osiągnięć i pomimo deszczowej pogody słonecznego dnia życzę :)
Hej
Polarna...aa... ale wiesz co, moja ciocia też urodziła późno 3 dziecko, grubo po 40stce i wszystko było ok. Dbaj o siebie, tym bardziej jak miałaś już jedną taką przykrą sytuację. Dla kobiety podobno najgorsza jest granica wieku 29-30 lat, bo masz wrażenie kończącej się młodości, później już jest tylko lepiej :) A brak apetytu to chyba jeden z objawów....a bynajmniej koleżanka tak miała, która weszła właśnie w 4 miesiąc :) Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze! Polarna a jak córa się czuje??
Mrówek bidulku....zdrowia zatem i oby następnym weekend był lepszy :)
Berni gratuluję spadku. Czy omleta z mąki kukurydzianej robiłąś sama? Bo mnie nie wychodzi, to jest niesamowicie chłonna mąką i ja po wymieszaniu składników, mogłam omleta formować w rękach ;) więc upiekłąm ciasteczka :D dawno to było, ale mąki trochę mi zostało. Nie za bardzo wiem do czego jej uzyć. A smakuje i pachnie obłędnie.
Ja słuchajcie, zjadłam wczoraj tort. Nie cały, tylko kawałek, cienki. Mam wyrzuty sumienia. Nie jakieś potworne bo wiem, że decyzja moja nie wynikała z tego, ze uległam pokusie czy emocjom, tylko wczoraj był ważny dla mnie i mojej mamy wieczór. Tort zamówiła moja mama, zjadłam, żeby jej przykro nie było. Długi temat, nie chce mi się opisywać tego, w każdym bądź razie sytuacja mnie zmusiła, można by rzec. I choć wiem, że mamie było miło to mimo wszystko nie czuję się z tym fajnie. Eh.... Musiałam o tym powiedzieć, bo nie chciałam zostawiać sobie takich grzeszków :D jak się komuś powie, to od razu z człowieka schodzi :)
Pędzę się szykować. Mam dziś trudną rozmowę, stresująca i bardzo osobistą. To będzie ciężki dzień....
Awersja, mam nadzieję, że rozmowa przebiega lub przebiegła pozytywnie :). Dzięki za słowa otuchy, a córa już lepiej- antybiotyk działa i ręka wygląda już o niebo lepiej i zostały nam trzy zastrzyki przeciw wściekliźnie. A kawałek dobrego tortu od czasu do czasu chyba wszystkim nam wpada ;).
Witam
Awersja i jak rozmowa ? dałaś radę ??
U mnie dzisiaj z ćwiczeń bieg 3,73 km poźniej Gacka -ramiona- z cięzarkami a na koniec 10 min HH
Polarna - jakoś umknęło mi, że miałaś urodziny - spóźnione naj! naj! najlepsze życzenia, spełnienia marzeń i dużo radości w życiu :grin:
Retsina - :shock: Kuba???? marzenie!
Awersja - chodzi o mąkę kokosową, prawda? oj fakt jest bardzo chłonna, nie można jej używać w takich ilościach jak np pszennej. Na omlet z 3-4 jajek 2 łyżki to wystarczy. Najlepiej do mokrych składników dodać mąkę szybko zamieszać i szybciutko na np patelnię :grin: mąka kokosowa jest super do omletów, naleśników, (ma dużo mniej węglowodanów!!!), ale najlepsze jest to, że można ją spożywać na surowo, czyli do owsianki, płatków, koktajli możliwości jest bardzo dużo :grin: