Po przymusowej przerwie (przeziębienie) od jutra wracam do Cambridge. Niestety muszę zaczynać od nowa. Miałam dopisać się na post Kasi, ale tam cicho, aż strach.
Kasiu, Scarlett i pozostałe cambridżówki, co u Was słychać???

Pozdrawiam,
Duncana na nowo na polu walki