witam siostry i wszystkie (po)krewne duszyczki-dzieki za owocki, przydadza sie...
cos dzisiaj straszny spokoj, cisza przedwalentynkowa zapewne...u mnie mrozisko sromotne, -22 stopnie...ale dalo sie przezyczakupy dietetyczne na nastepne dni zrobione, wiec nie pozostaje nic innego jak tylko chudnac
)))
>Pinosku, 85 miesiecznica to niezly wynik, milego oblewania jutro)))
do wieczorka
i jak tu parapetowe robic jak sie siostry gdzies rozproszyly...ehhh
s.
Zakładki