Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 17

Wątek: Jak schudnąć i wyleczyć się z bulimii?

  1. #1
    Kocica87 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-01-2005
    Posty
    0

    Domyślnie Jak schudnąć i wyleczyć się z bulimii?

    Mam zaledwie, a może aż 17 lat i nadwagę a do tego jeszcze dochodzi bulimia. To mnie przerasta. Nienawidzę swojego ciała. Nienawidzę siebie. Chiałabym coś z sobą zmienić ale nie potrafię. Od Nowego roku miałam zacząć stosować dietę, ale nie wytrzymałam i znów się nie delikatnie mówiąc "nawpieprzałam" Wstyd mi za siebie . Chciałabym schudnąć, jak niejedna osoba, ale nie mogę. Mam napady obżarstwa i trudno mi z tym żyć. Ważę już 80 kilogramów przy wzroście 171cm. Można by powiedzieć, to jeszcze nie tak najgorzej, przynajmniej nie ważę ponad 100, ale jak patrzę na swoje szczupłe koleżanki to od razu robi mi się smutno. Przychodzę z lekcji do domu i zaczynam płakać, pomijając fakt, że znów mnie "napadło" Piszę na forum, gdyż potrzebuję wsparcia, jakiejś bratniej duszy, która pomogłaby mi schudnąć a jednocześnie pozbyć się tego nałogu. Szukam kogoś z kim mogłabym powalczyć (i powspierać się na wzajem) w walce o zdrowie i idealną figurę.

  2. #2
    goldi21 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    20-12-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    cześc droga Kocico doskonale wiem co czujesz ja tą straszną chorobę mam za sobą i chętnie Ci pomogę bo samemu nie da się wyzdrowieć.Ja jestem dowodem na to,że można żyć normalnie.Od czasu końca tego koszmaru skończyłam studia ijestem szczęśliwa.Ważne jest to ,żę chcesz wyzdrowieć- pamiętej nie traktuj bulimii jako sposobu na dobrą figurę. ja jak zaczynalam bylam szczupla a wymiotowanie traktowalam jak sosob na to by jeść co chcialam i nie tyć .Ale to jest jedynie metoda na utratę zdrowia i urody .Nie daj się chorobie.Możesz pisać gdy będzie Ci ciężko postaram się pomoc.CAłUJĘ i trzymam za ciebie kciuki.

  3. #3
    muchol jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-01-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    to widze, Kocico, ze jest z nami podobnie, ja tez kiedys wymiotowalam, ale uporalam sie z tym sama, bo w domu i tak na prawqce, to chyba nikt nie moglby i nie potrafilby mi pomoc...
    ale to nie koniec podobienstw...
    ja mam 18 lat, 171 wzrostu i waze 79kg, a chcialabym wazyc co najmniej z 14kg mniej...
    zawzielam sie i teraz na pewno dam rade, nic mnie nie powstrzyma...
    ostatni raz.

  4. #4
    Bachia jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    04-02-2008
    Posty
    0

    Domyślnie

    Kurcze, doskonale cię rozumiem. Ja miałam bulimię zaledwie przez 4 czy 5 miesięcy, ale i tak ostro zniszczyłam swoje ciało. Ale udało mi się przestać wymiotować, jednak nadal mam problemy z żołądkiem i boję się tego, że kiedyś się obudzę i znóz wacznę wymiotować.
    Pomyśl na to z innej strony. Nie masz bulimi dlatego, że nienawidzisz swojego ciała tylko dlatego, że kochasz swoje ciało i chciesz żeby wyglądało lepiej. A skoro tek to musisz się zdrowo odżywiać i ćwiczyć, a nie wymiotować. Ale w sumie ty to chyba wiesz.
    Ja też mam 17 lat. Za mało wzrosty i za dużo kilogramów : ) Mam 164 cm i 63 kg. Już trochę udało mi się schudnąć przez ostatnie tygodnie. A skoro mi się udało (a było to naprawde nieprawdopodobne) to tobie też musi.
    Trzymam kciuki.

  5. #5
    Kocica87 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-01-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    Dzięki z góry, że są osoby, które chcą pomóc i wspierać drugą osobę. Wierzę, że zdołam wyleczyć się z bulimii a jednocześnie pozbyć się nadwagi trzymam także za was kciuki. RAZEM ŁATWIEJ!!!

  6. #6
    beem jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    23-11-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Wagę mam względnie prawidłową...
    ale kilka razy zwymiotowałam po tym jak się "nappieprzałam"
    i doszłam do wniosku, że odbira to całą przyjemność jedzenia....
    a dużo lepiej jest np... trzymać jedzenie długo w ustach (niekoniecznie żuć) i to nie po to by wypluć... ale u mnie pierwsza i najważniejsza rzecz to było nauczenie się jedzenia wolno
    a drugo tego, że jem dopiero 15-30 min po tym jak poczuję apetyt (cóż niestety trzymam sie tego tylko kiedy jestem na diecie akiedy odstawiłam diete na świeta to przybyło mnie 3 kg)...
    trzymam za was kciuki
    i życze powodzenia

  7. #7
    goldi21 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    20-12-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    sama widzisz Kocico,że nie jesteś sama.Jest o wiele lepiej gdy masz świadomość ,że jest ktoś kto przeżywa lub przeżył to co Ty.Nie wolno się podawać choć na początku jest cholernie trudno.Ważne jest to co napisała Beem trzeba się nauczyć jeść powoli i czuć smak tego co się je.Ja w trakcie terapii znalazłam sposób-kiedy miałam ochotę zjeść całą lodowkę najpierw zaczynałam sobie wyobrażać co będzie potem.Godzine męki w toalecie,bolące gardło i wyrzuty sumienia.Nawet mając chwile przyjemności jedząc same pyszności to konsekwencje są tego nie warte.Wiesz mi ,żę lepiej jes najeść się owoców i cieszyć się iich smakiem niż pochłaniać slodycze a potem pędzić do kibla.Wiażne są male sukcesy.Nie jesteś sama .Trzymam kciuki i pozdrawiam!

  8. #8
    batik jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    bulimia nie pozwoli ci sie odchudzic, a to dlatego, ze cukry rozkladaja sie juz w ustach - w ślinie, gdy jedzenie wpada do zoladka zostaja same wartosciowe rzeczy, a cukier - czyli to co powoduje tycie- juz jest strawiony.. wiec przy wymiotowaniu jest juz za pozno - cukier juz dawno odlozyl sie w biodrach .. mnie to przekonuje a ciebie??

  9. #9
    goldi21 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    20-12-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    to nie dokońca jest tak prosto z tym trawieniem, owszem zaczyna się już w jamie ustnej ale to dotyczy wszystkich grup składników.Owszem cukier rozkłada się najszybciej ale tyko w czystej postaci -słodycze to przedewszystkim tłuszcz a ten zalega w żołądku najdłużej bo ok.4 godz.aPoza tym przy dużej ilości jedzenia w przypadku bulimi jest ono żle rozdrobnine i ciężko trawione więc zalega długo.To co pisze to nie jest pochwała tej choroby,a tylko sprostowanie.Gdyby to było takie oczywiste z tym trawieniem to nie było by tyle bulimiczek.To ,ze niektóre chore tyją mimo wymiotów wynika z tego ,że przy takiej ilości jedzenia nie są w stanie zwrócić wszystkiego lub że od napadu obżarstwa mineło zbyt wiele czasu do próby zwrócenia.nie jest mi to obce bo sama byłam chora a teraz zdaża mi się pracowć jako opiekunka takich dziewczyn .Pozdrawiam

  10. #10
    batik jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    widzisz goldi21 tym sposobem sprawilas, ze wszystkie bulimiczki beda jeszcze wiecej wymiotowac, az wyrzygaja swoj zoladek, zeby tylko sie wszystkiego pozbyc..

    a gwoli sprostowania twojego sprostowania. slodycze to jest cukier w czystej postaci. to same weglowodany proste, ktore rozkladaja sie najszybciej, a nie tluszcz. bo slodycze, to nie tylko czekolada... poza tym cukier to rowniez wszelkiego rodzaju pieczywo, makarony, ryz, a nawet owoce. bulimiczki nie obzeraja sie tylko slodyczami..

    a jedzenie u bulimiczki w zoladku jest swietnie rozdrobnione, a do tego popijane spora iloscia plynow juz w czasie jedzenia, tak, zeby moglo latwiej wyleciec.. od napadu obzarstwa do wymiotow mija czas rownowazny przejsciu z kuchni do lazienki, wiec nic nie jest trawione, a to ze niektore i tak tyja spowodowane jest tym, ze maja jeszcze resztki rozsadklu i wiedza, ze wymiotowanie jest szkodliwe i nie robia tego zawsze - kosztem ogromnych wyrzutow sumienia dlatego, ze sie zjadlo, w miejsce wyrzutow sumienie dlatego, ze sie zwymiotowalo.

    jesli rzeczywiscie pracujesz z takimi dziewczynami, to powinnas na takim watku jak ten odwodzic dziewczyny od tego sposobu walki z nadwaga, a nie racjonalizowac go, co powoduje, ze one sobie tlumacza naukowo jak powinno to wymiotowanie skutecznie przebiegac...

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •