Od pewnego czasu ograniczam jedzenie. Oczywiscie do pewnego stopnia, chodzi o to zebym nie czula glodu. Z moich obliczen na diecie.pl wychodzi, ze zjadam dziennie ok 1200kalorii bez wiekszych ograniczen... Zaznaczam, ze mam 16 lat i nie bardzo wiem czy to ilosc wystarczająco mała abym mogla zeszczuplec, gdyz nie wprowadzilam jakichs niesamowicie radykalnych cięć w diecie...
Tak wiec pytanie - czy powinnam bardziej ograniczyc jedzenie? Gdzies czytalam ze organizm nastolatki ma zapotrzebowanie na ponad 2000kalorii dziennie, ale gdybym odzywiala sie w ten sposob to bylabym szersza niz dluzsza i czula sie jak balon! HELP!