Hej, nie mialam neta caaaaaaaaaly dzien!! Wrrr....
U mnie 66 dalej, ale jak nie moglam wejsc na diete.pl to zjadlam 1027 kalorii, bo sama nie umialam wyliczyc jakos. Ehhh...
Tak to wszystko dobrze, cwiczyc dalej nie cwicze![]()
Ja tez nie miałam neta kur...a akurat miałam tyle do roboty przy kompie a tu mi nagle wyłaczyli "bo cos tam"![]()
Powiem Ci Zuzek ze u mnie tragicznie cięzko staram sie tym nie przejmowac ale coraz bardziej nie chce mi sie odchudzac wiem ze teraz czeka mnie najtrudniejszy etap i nie chce wycofac sie z pola walki ale to jest silniejsze...Motywuje sie wszytskiem hehehhe ale to tez na wiele sie zdajenie moge przestac chocdzic koło lodówki
conajmniej jak by to była moja wyrocznie czy cósik
![]()
Jak to teraz motywacje tracisz![]()
Ja chyba zle przeczytalam
![]()
![]()
Jak zostalo TYLKO 7 kg to Tobie sie motywacja traci, zamiast sie wlasnie odnajdywac.
Do diety marsz natychmiast![]()
Ja nie wiem, ale mi to weszlo w krew normalnie, to odchudzanie.
Ja mam motywacje - 59 kg albo najlepiej 58 na liczniku. To jest moja motywacja i Twoja rowniez. I nie widze innego wyjscia, jak dietowanie sie dalej. Zle Ci jak teraz wygladsasz he![]()
![]()
Ehh to nawet nie brak motywacji choc poczesci tez ale kurde siły...cholera odechciało mi sie jak cholera pozatym nie wiem co sie dzieje sle ejstem piekielnie głodna tak jak umiałam walczyc zgłodem tak teraz a gdzie tam ide i jem albo podjadam totalnie nieładniePocieszam sie ze moze to przez gorszy dzien i jutro bedzie juz lepiej nio nie moge sie tak poddac tyle pracy tyle wysiłku NIE NIE NIE
![]()
Wiem Zuzciu ale wprowadzic to w zycie ehhh Dzis juz bede twarda musze byc bo widze jak mi brzuch rosnie![]()
ja dopiero wstałam myslałam ze czeka mnie jakas ranna niespodzianka ( dzis mamy rocznce z moim facetem) tiaaaaaaa nie ma nic bardziej zgubnego niz liczyc na cos a dostac całe "Nic" nawet brak zyczen i calusa...ale to poczatek dnia wiec jeszcze sie nie denerwuje az tak bardzo![]()
Cześć Maleńka dzis kolejny dzień kłopotów z netem jak tu sie nie denerwowac jest tak wolny ze koszmar.Cały dzien przespałam walczac z atakami i pokusami jedzeniowymijak narazie wygrywam
![]()
Rocaznica mija spokojnie siedze w domku gdyz nie ma kaski zeby gdzies wyjsc dostałam pieny bukiet kwiatów chociaz tylejestem perfidnie sentymentalna i kurewsko wymagajaca HEHEHEHHEHEHE
Ja jak narazie chce utrzymac te 67 choc przyznam ze weekend był fatalny ale "co Cie nie zabije to Cie wzmocni" staram sie o tym juz nie pamietac jutro zobacze skutki na siłowni podczas ważeniaW sumie to mój pierwszy powazny kryzys wiec nie jest tak zle...
A tobie Kochaniutka gratuluje idziesz jak burza nio popatrz a tak sie martwiłas![]()
ostatnio przyszła tesciowa do mnie " skończ to odchudzanie my nie chcemy w naszej rodzinie lalki barbie"![]()
![]()
![]()
![]()
Zakładki