Wielki powrót CzarnejZuzy zwanej obecnie Skarabeuszem :) Znow na diecie, znow 74 kilo na wadze i cel -tym razem - : 60
Wersja do druku
Wielki powrót CzarnejZuzy zwanej obecnie Skarabeuszem :) Znow na diecie, znow 74 kilo na wadze i cel -tym razem - : 60
To trzymam mocno kciuki za Ciebie. wszyscy znamy tu podstepnego pana o imieniu JO-JO. Dasz rade :)
Buziaki :)))
Oby :) Do lata mam nadzieje schudnąć te 14 kilogramów :)
Dzięki za odwiedziny i wpadaj częściej :D
Oooo, witaj :D Nie sądziłam że też Cię tu jeszcze spotkam. Nie ma co, kto raz wszedł na dieta.pl to prędko stąd nie ucieknie :roll: (cholerne jo-jo)
Własnie zobaczyłam Twoj nick i pomyslalam: nie tylko ja znów tu jestem :lol:
Tak, jo-jo jest okropne, i bardzo lubi szczuple dziewczyny ktore dlug zmagaly sie z dieta. Trudno, dobrze ze teraz sie zorientowalam, a nie pozniej :wink:
Jednak wage trzeba kontrolowac stale, bo tak to sie nie widzi, ze kilogramow przybywa :D
No nie moge!!!!!!!!!!!!!!!!!! poprostu opada szczenki!!!!!!!!!! :twisted: :twisted:
Zuzinka Moja!!!!!!!!!!! a ja juz myslałam ze zaszyłas sie gdzies pod ziemią :wink:
Ja od 1 czerwca rowniez wracam na dietke...Bylo ok ale zwazylam sie i az oniemialm...Nie jest tragicznie ale z 59 zrobilo sie 66 i idzie w góre zreszta co sie dziwic moja dieta to slodycze i nic wiecej koszmar.
Co tam co tam?? opowiadaj mi tu dlaczego nick inny? pozwól ze bede nazwywac Cie jak za starach lepszych czasów :oops:
No prosze :!: :!: :!: :D :D :D kogo widze :lol:
Nowy nick bo stary mi zablokowali :P
A w ogole to zmiany w zyciu to i nick moze byc inny :) a co u Ciebie :?: gdzie mieszkasz :?: jak tam sprawy sercowe :lol: :lol: buziaki :D :D :D
Aloszka 8)
Jesli chodzi o mnie ja dalej egzystuje na wyspach :? hmm no coz i chyba pewnie tu zostane ( miało byc tylko dwa latka hehe) Czyli generelanie bez jakis wiekszych nowinek.Dalej z tym samym mężczyzna raz z górki raz pod niestety nikt nie mówil ze bedzie łatwo.W sumie jego zasluga bylo dobicie do 66kg tez..nie wspominajac o tym ze pracuje w kawiarni gdzie codziennie mam do wyboru 10 gatunków ciast ( najgorsze jest to ze te co lubie) tak wiec sie uzbieralo deko...
Juz od 5 dni bez slodyczy mozna by pomyslec ze to drobiazg ale zawsze najgorsze sa poczatki ( juz zapomnialam jak to jest byc na diecie a bylo tak pieknie) Tak wiec zobaczymy jak bedzie..
A jak u Ciebie Zuzinko albo Skrabciu :twisted: jak pozycie?? jak serducho i wogóle??
Zuziu kochana, byleby Ci tam dobrze było bo jak jest ok to można siedzieć dlużej niż 2 latka :)
U mnie serce BARDZO ale to BARDZO dobrze :) Wyszłam za mąż w marcu :D I chyba ze szczęścia tyle utyłam :)
Narazie dieta nie 1000 kalorii bo sie liczyć nie chce, ale jem kilka posiłków dziennie duuuuuuuuużo warzyw i bez kolacji :) Ważenie jutro, zobaczymy czy przez ten tydzien sposób chociaz troszke zadziałał :) A tak to od stycznia jestem sekretarka w malej firmie a we wrzesniu bede sie bronic w koncu :)
A Ty nie związałaś się ze swoim węzłem małżeńskim ??:) |Ia jaką dietę stosujesz oprocz "słodycze-precz" ??:D
Buziaki
Czesc Zuzka :)
Ja poprostu nie wierze ty juz po slubiku?? no prosze to sa kolosalne zmiany ja piernicze :oops: MOJE GRATULACJE ZONKO!!!! :twisted:
Ja niestety albo stety bo raczej nie ubolewam nad tym faktem nadal panienka..tzn zareczylam sie w zeszlym roczku i na tym stanelo:) Jakos mi sie nie spieszy pozatym co by to zmienilo??? raczej nic.Nie jestem do konca przekonana do instytucji małuzenstwa moze kiedys zobaczymy poki co powiedzmy ciesze sie wolnoscia :wink: taka pseudo bo mieszkamy razem i zyjemy jak stare dobre malzenstwo:) Tak poza tym bez wiekszych zmian...
Co do dietki to tak jak pisalm narazie nie jem slodyczy i ogolnie nie jem " malowartosciowych" potraw w doslownym tlumaczeniu nie jem nic w robocie bo zarcie jest poprostu naszpikowane roznym cholerstwem.Staram sie miescic tradycyjnie w 1000 ale jesli bedzie 1200 to sie nie pochlastam :twisted: Uwazm na to co jem, i jem to na co mam ochote ( oprocz slodkosci)-choc ciągnie :lol: :lol: :lol: :lol: