Nooo, Ago, nikt nie nakrzyczał, więc nie było tak źle :wink:
teraz Ty na mnie nakrzycz, zebym wreszcie zaczęła ćwiczyć :roll:
Wersja do druku
Nooo, Ago, nikt nie nakrzyczał, więc nie było tak źle :wink:
teraz Ty na mnie nakrzycz, zebym wreszcie zaczęła ćwiczyć :roll:
aguuu wyslane :P :)
noo trzymaj sie tam mocno w tej pracy :) i tak dobrze to przeszlo ;) nie martw sie tylko o nic :D
Hehehehe to nie wiedzialam ze umialas szpagat :lol: :lol: ja zrobilam kiedys szpagat jak byla jednego roku taka gololedz ze nawet trawa zamarzla no i przewrocilam sie a raczej zrobilam szpagat ,jak mnie nogo bolaly pozniej szok :shock: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Fajnie z esie bierzesz za cwiczenia ;) wiesz cwiczenia musza byc zabawne a nie monotonne :P :lol: :twisted:
aaa pipuchna usmialam sie :lol: ale wspolczuje takiego upadku :wink:
niezle to musialo wygladac :D
Oj nie martw się każdemu na początku może sie zdarzyć wpadka.Uszy do góry i pracuj dalej.
Życzę co raz mniej błedów i rozumiem złość, ale na tym polega nauka :)
Pipuchna dobrze, że tylko noga Cię bolała i szczerze współczuje upadku
Co tam u ciebie ago? :wink:
hej Ago :)
a ja dzis bylam na basenie chociaz tez chcialam do lozka juz wskoczyc :D:D
Agasse mi tez sie nie snia sny erotyczne.. :roll:
hej ho :lol:
kurcze, ale mam zaleglosci :roll:
wstalam dzis wkurzona :roll: bo M. zbil moj sliczny wazonik, ktory dostalam w prezencie od przyjaciolki. Nie da sie go skleic, a byl idealny do mojego nowego salonu :evil: no tak mnie tym wnerwil, ze gadac mi sie nie chcialo z nim :?
no wiem, ze to tylko wazonik, ale byl przeladny i nie dostane juz takiego nigdzie :?
no, to sie wygadalam :roll:
no i to sa wlasnie sytuacje, kiedy tak strasznie widac moje wahania nastroju :roll:
corsicola Ty na basenie, a ja na pilatesie wczoraj bylam :wink:
meeeguś ano u mnie gut 8) wczorajszy dzien w pracy byl fajny, moje obawy szybciutko rozwiali a na koniec dnia pochwaly uslyszalam 8) i tak mi sie cieplutko zrobilo, jednak ten kac moralny pozostal i pewnie posiedzi we mnie jeszcze troche :roll:
peszka wiesz, w takich chwilach zawsze mam ochote chowac glowe w piasek, ale wiem z doswiadczenia, ze najlepiej wtedy wyjsc naprzeciw, nie zalamywac sie. Mialam kilka kryzysowych sytuacji w zyciu, niektore byly bardzo powazne, ale zawsze trzymalam glowe w gorze, gorzej bylo z dlugodystansowa sila psychiczna. Czasem po prostu nie wytrzymuje bycia zawsze na strazy spokoju i szczescia innych :roll: kiedys poszlam do psychologa, powiedziala mi, ze ja nie mam swojego zycia :?
ktosiulka masz racje, czlowiek uczy sie na bledach, a kto pyta nie bladzi :wink:
renol mam tak wysoko te uszy, ze niedlugo za elfa mnie wezma :twisted:
mayha jaka Ty jestes laseczka :o kurcze, chyle czola! :roll: az mnie zatkalo :roll: oprocz tego, ze szczupla to i zgrabna przy okazji :roll:
gratuluje tego co osiagnelas, ale podraze temat i zapytam, z jakiej wagi startowalas? wiem, ze moglabym przekopac Twoj watek w poszukiwaniu informacji, ale blagam nie skazuj mnie na 100 stron :lol:
pipuchna ales musiala wygladac :lol: nie porozrywalo Ci sie tam cos? :twisted:
jennolek a co Ty tak rzadko teraz do nas wpadasz? nie bardzo mi sie to podoba :roll:
jak humorek dzis? :wink:
ide do Was, mam zamiar nadrobic dzis wszystkie zaleglosci :roll: stwierdzam, ze fajnie tak wrocic w dawne katy :wink: (dzis jestem w dawnej pracy :lol: ) :wink:
czesc ago!!!
Ja tez osttanio mało zagladam do was..a dzis stwierdziłam ze musze nadrobic zaległosci.Tzn.wczoraj to stwierdziłam wieczorem podczas mych refeksji wieczornych.....
ble ble ble
a czemu jestes w starej pracy??he?masz druga zmiane czy co???
bo ja nie w temacie jestem:)
sciskam cie agulson bardzo mocno i mam nadzieje ze wreszcie przyjdzie ten dzien ze zasiądziemy i popiszemy sobie jak kiedys...bo ostatnio nikt nie ma czasu.nawet ja-momo ze nie pracuje.
cmokusy