Edytko jak mowisz ze nie masz sie w co ubrac to uwierz mi ze mas z;) ja mam cala szafe zawalona ;) i tez mowie ze nie mam sie w co ubrac :? :lol: :lol: :lol: :lol: to taka juz nasza natura ;)
zamowilas kapciochy?
Wersja do druku
Edytko jak mowisz ze nie masz sie w co ubrac to uwierz mi ze mas z;) ja mam cala szafe zawalona ;) i tez mowie ze nie mam sie w co ubrac :? :lol: :lol: :lol: :lol: to taka juz nasza natura ;)
zamowilas kapciochy?
nie zamówiłam.. wiesz co, wkurzyłam sie wczoraj. Bo na ten wieczór panieński to my idziemy razem z koleżanką. I ona powiedziała, że to głupi pomysł i że do tej Młodej nie pasuje, bo ona taka grzeczna i tak dalej. A na wszystko się składamy. Nie wiem, dla mnie to głupie, przecież wieczór jest po to, żeby jakies głupie rzeczy porobić, pośmiać się, powygłupiać., a co w tym złego? ja pitole jacy ludzie potrafia byc problemowi :?
a co do ubrania, wiem wiem.. zreszta to impreza w domu (beznadzieja, nawet nie potańczymy) to ubiore sie troche lepiej niz na co dzien i to wsio :wink:
będzie nadęte towarzystwo, to nie ma co sie ścierać. Choćbym nie wiem co zrobiła i tak sie nie będę tam czuła fajnie.
Ale dooopa :? jakie sztywniaki nie umieja sie posmiac , to jest glupie :x :x :x :x a te kapciochy to swietny pomysl przynajmniej nie byloby tak sztywno i cicho :? sztywniaki :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
No dokładnie :evil: byłam w ubiegłym roku na wieczorze pnieńskim to tak poszalałyśmy, że hejj.. byłyśmy w dyskotece, kupiłyśmy Młodej sexi gorset, dostała "piórka do miziania" :wink: no i tradycyjne kajdanki z futerkiem :lol: młoda tańczyła na stole, zamówiłyśmy jej facetów do rozbierania :wink: kupa smiechu.. a ten piątek to chyba jakś stypa będzie :?
To Ci wpolczuje :? to chyba nie posiedzisz dlugo tam ;) :P ja bym uciekla po kawie ;) :P tez bym sciala takie piorka bo miziania ;) :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
juz zapowiedziałam Michałowi, że jak będzie wracał z uczelni około 21.30 ma mnie zabrać, bo długo to ja tam nie zabawię :lol:
piórka standardowa rzecz - skocz na jednej nodze do jakiegoś sex sklepiku i zakup zrobiony, albo podpowiedz swojemu menowi :D :wink:
chociaz ja nie mam :lol:
hehehe gdybym poszla do sexshopu to nie wyszlabym tak szybko z tamtad :lol: :lol: :lol: :lol: a to to by mi sie spodobalo a to tamto itd :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
istna wariatka :mrgreen:
wiesz, że ja nie byłam jeszcze w takim sklepie? jak przechodziłam, to kilka razy miałam wejść z ciekawości, ale samej było mi głupio. No i zrezygnowałam :roll:
Ja bylam ,ale troszke glupio sie czulam ,maz chcial cos kupic ;) :P :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: ale niekupilismy tego bo niebylo wiec wyszlismy ;)
ale jestem głodna :shock:
ide cos szamać :twisted:
piję kawę i ściska mi żołądek z głodu, a ja ją dalej piję (zimna) na głodny żołądek (głupol) :roll: