Na zdjęciach wyglądasz świetnie i masz super figurkę.
Wersja do druku
Na zdjęciach wyglądasz świetnie i masz super figurkę.
Witasek !!!! :P
co do zdjec to juz nie mowie bo wiesz co mysle ;) :twisted: :twisted: ale masz super kociaczki ;)
pozniej napisze wiecej bo jesczze spie :roll: :roll:
Dobry :*
Przerzedziło się na forum, pojechały dziołszki w siną dal.
Leon fajne imie dla kocura :) jestem za, bardzo mi się spodobało.
Śliczniaste zdjęcia, też postaram się coś wrzucić u Alegny z mojego weekendowania:)
miłego dnia, buziachy :*
hej Edith :)
super wygladasz w tym kasku :P ;) musisz sobie taki sprawic :D
jasne, ze nie mozesz bez nas zyc bo my jestesmy superowe :D kazdy by chcial miec takie kolezanki jak my :) wiec musisz siedziec po nocy przed komputerem zeby sobie na nas zapracowac :P:P;)
Peszymistin ja tez gram w literaki czasami ;)
cześć laski :lol: ago --> nie przekonasz mnie, na plaży nie ma metali ani gotów, to nie :twisted: :roll: a rozgrzane ciała facetów takich, jacy są na plaży ,sprawiają,że chce mi się rzygac :x :x :x niecierpię takich :evil: :x :x fuj :lol: :lol: :lol: :lol: wolęnocne spacery przy świetle księżyca :o i chłód wieczorny, śpiew nocnych ptaków, zapach nocy, ślicz\ne :roll:
a kociaki są słodziutkie :D :D :D i ty też :twisted: :twisted:
Hej Ago
Przyszlam sie przywitać :lol: Jak ci dziś mija dzionek?
Xixa ty taka fajna, mroczna dziewczyna jestes, wiesz?
pewnie,że wiem, wszyscy mi to bezustannie mówią,zaczynam w to wierzyć :lol: :lol: :lol: choć siostra wie najlepiej,jak to jest. zero ghotycyzmu, metal for ever :twisted:Cytat:
Zamieszczone przez Jaromina
hej ho skarby :D
xixa Ty to taka skinówa jestes :P :P :P :P :P
pewnie mnie za to zabijesz, co? :lol: :lol: :wink:
a serio, to mhroczna mhroczna zwariowana babka z Ciebie :lol: :mrgreen: :mrgreen:
jak mozesz nie lubic rozgrzanych cial :roll:
http://i120.photobucket.com/albums/o...a_pomoscie.jpg
jarominku dzionek bardzo fajny :D poza tym rozmawialam z kitolka i fajnie mi sie tak zrobilo :roll:
tyle, ze kitek nie bardzo jest zadowolony, ale mam nadzieje, ze cos sie poprawi.
Skoro o kitku mowa - wklejam bursztynka :D
http://i120.photobucket.com/albums/o...bursztynek.jpg
no i zeby nie bylo tak wzorowo, dostaniesz tez wyjatkowo brzydkie bursztyny :P
http://i120.photobucket.com/albums/o...tynbrzydki.jpg
paskudne prawda?
:lol: :lol: :lol: :lol:
corsi sie wie 8) brakowalo mi Ciebie na forum, ale Ty tak rzadko bywasz w okresie wakacji :roll: za to duzo Ciebie w roku akademickim :lol: uciekasz przed ksiazkami?! :twisted:
peszka ja tez gram w literaki! musimy sie kiedys zgrac :D ja mam nick edyt_a :D a Ty?
gangster tez niezle :D ja w ogole kocham koty :roll: moglabym je zacalowac :roll:
a Twoja corka to daleko jest na tym obozie, ze chcesz ja kontrolowac? :o zostaw dziecko w spokoju :D jest dzielna i zdolna, da sobie rade ze wszystkim, sporo przezyje. Ja tez bede dzieci wysylac na takie obozy, kolonie, jesli tylko beda chcialy. To naprawde fajne wypady i sporo ucza.
ktosiula no koszmar takie pustki. Wczoraj i przedwczoraj to juz nie wiedzialam co mam ze soba zrobic :roll:
Leon rewelacja, prawda? jak bedzie kocur - bedzie Leon 8)
lece patrzec na Ciebie!
Ewuś dobudzilas sie czy nie? Mialas wpasc i co? nic :P
renat dzieki :oops: ale to kwestia doboru ubran, staram sie maskowac niedoskonalosci. Na golasa wygladam duzo gorzej. Kitola widziala :lol: :lol:
ide do Was zlotka :lol:
Malenstwa te kociaczki i chyba za wczesniej zeby im imie dawac. To teraz ile bedziesz miec w sumie futrzakow?
Widze i strusia. Zamiast kielbasy polecam mieso wlasnie z tego ptasiora. Pyszne i z mala iloscia tluszczu.
nigdy nie jadlam miecha ze strusia :o ale Ty jadasz bardzo urozmaicone posilki anise! :D juz kiedys mialam Ci to powiedziec, bardzo roznorodne jedzenie. Przy moich nawykach to jakies odstepstwa :roll: . I bardzo dobrze!
Jak patrze na ich wielkie żwawe oczy to chyba nie moglabym ich zjesc :? :roll:
ojj teraz po wszystkich letnich wypadkach mamy ich 6, ale bywalo znacznie wiecej :roll:
Wiesz, strusie maja bardzo male mozdzki w porownaniu do reszty ciala. Nie sa to zbyt inteligentne ptaki.
Ja nigdy nie patrzylam w oczy zwierzakowi, ktorego mialabym za chwile zjesc. Dlatego na wsi jak wujek zabijal jakas kure, to jesc nie chcialam. Nie wiem jakby to bylo hodowac (musze pamietac samo h) zwierzeta i potem je zjadac. Za mocno bym sie z nimi wiazala emocjonalnie. Karpie na swieta to juz jest krotkoterminowa znajomosc, ale takie kurczaczki od malenkosci miec i potem je na pieniek i siekierka? To by bylo trudne.
A! Jak lowie ryby i je potem zjadam to tez inna historia. Jednak polowac na jelenie czy inna dziczyzne bym nie mogla.
a ja kiedys przeczytalam ksiazke gdzie byla wzmianka o wypasie swin w celach hodowlanych (ja tez bede pamietac, a noz widelec nam sie oberwie :wink: ) i przez prawie 3 lata nie jadlam miesa w ogole. ZADNEGO. Mialam taki wstret, a potem jakos tak samo mi przeszlo. Teraz juz wcinam. Lubie ryby, ale karpia nigdy nie jemy, bo moi rodzice tez sa przeciwni tym przedwigilijnym meczarniom, a kuraki? to tylko ze sklepu poporcjowane.
Ja to w ogole jakas taka niezyciowa jestem, wszystkiego sie boje, brzydze :roll:
Aha i niedawno pierwszy raz w zyciu jadlam krewetki - nie smakuja mi :? a na bank byly zrobione fachowo, bo moj kumpel jest znakomitym kucharzem, po prostu nie przemowily do mnie :roll:
Hej, jestem tu Nowa Będzie mi miło, jeśli do mnie wpadniecie i mnie wesprzecie
Jestem tutaj: http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=71747
pozdrawiam
Tiffany
Ja to generalnie duzo zjem i jestem otwarta na nowosci. Niestety przez przypadek zbrzydly mi straszliwie slimaki :? . Po prostu nie zastanawiajac sie, przekasilam przy okazji jedzenia tychze ogorka surowego z chlebem i... to byl koniec. Pieczywo i swiezy ogorek to dla mnie niesamowite obrzydlistwo, moglabym to swobodnie zwrocic i tak tez sie prawie wtedy stalo. No i sie slimakom dostalo. Teraz jak na nie patrze to mi sie przypomina ten ogorek i chleb... ech! Dziwna jestem, co? Ale to uraz z przeszlosci. Po takim zestawie chora bylam przez pare dni i od tego czasu nigdy wiecej.
No ale szkoda ze Ci krewetki nie podeszly. Moze nie byly za swieze? Ja mam taki jeden sprawdzony przepis na krewetki ale w sosie i to jest po prostu pyszne. Je sie to z makaronem i ryzem, bardzo polecam.
mysle, ze byly swieze, wszystkim smakowaly. Byly rzeczywiscie kruche, ale dla mnie jakies takie slodkie... :?
kazdy sie zachwycal, tylko nie ja. Kumpel podal je w formie szaszlykow - krewetki, cytryna, pepperoni.
Ale mialas rewolucje zoladkowa :o :shock: fakt - mozna sie zrazic, nie jestes wcale dziwna :D
łłoo mammoo ale gdzie Wy jestescie :roll:
nikogo na forum :o :shock:
bossshhheeee :roll:
ide w takim razie szybciej spac, wlasnie zjadlam ser bialy z miodem, bo u xixy wyczytalam, ze ma dzis na to ochote i mnie sie tez zachcialo :D
mniam mniam aguś, ser biały z miodem,...do tego chlebuś :wink: jadłam na sniadanie, i jeszcze jedna kanapke z paluszkiem krabowym i ogórkiem :roll: ale i tak coś mnie nosi, chce mi się jeść :? :o nic nie rozumiem :roll: :?:
to dzisiaj jestem tu pierwsza.ha, dziś przyjeżdża do mnie koleżanka, z noclegiem [będziemy omawiać sprawy organizacyjne] :twisted:
Witam,
Nie czytałam całego wątku, bo trochę tych stron macie ;) Ale z tym mięchem to ciekawie :) Ja też swojego czasu przez rok nie jadłam - ale teraz nie wyobrażam sobie życia bez mięsa :) Chude, drobiowe, rybki ... mhmmm... poezja ;) Ale ze strusia nie smakowałam, ale chętnie bym się skusiła ;)
XixaNowa! Masz super psa!!! Jakie ma fajne białe znaczenia na szyjce i ogonku i łapkach :) Super :D No i mamy podobną wagę :D Hi hi hi :) Miłego dzionka wszystkim :D
Pozdrawiam
Simba :D
Hej Ago :D
Ooooo, ser biały z miodem! Jedno z moich ulubionych dań :wink:
U. Frutti di mare. Ja zaocznie nie lubię żadnych malżów, krewetek, itede. Jakoś nie mogę się przełamać żeby spróbować :) Może kiedyś.... :lol:
hejoł sloneczko :*
ja nie jadlam strusia ale chcialabym sprobowac ;)
malze sa bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee ,ale krewetki uwielbiam ;) glownie z brazowym ryzem i warzywami ---> brokulami ;) ;) kalamarnice i osmiorniczke jadlam ale ich mieso jest strasznie żylaste no ale smaczne ;)
milego dnia sloneczka :* ja cos ostatnio jakas do du.. jestem :roll: :roll: tzn nic mi sie niechce a mam tyle roboty w domciu ze szok :roll: :roll:
Fuj, owoce morza...
Ale jakieś steka ze strusia to bym spróbowała :) Anis nie masz wyboru, urządzasz strusiowego grilla :P :D:D tylko Ty masz w tym doświadczenie.
Ago wybacz, że nie mogłaś się pozachwycac mym pięknym ciałem, ale nie miałam już wczoraj czasu wrzucić fotek ;) dzisiaj nadrabiam, hihih.
MIłego dnia!
Halo halo jest tu Kto??
http://www.onephoto.net/uploads/anut...al_kawka1c.jpg
Z kawką przychodze :lol: Własnie zrobiłam sobie mała przerwe, bo od rana sprzątam mieszkanko :P a teraz chwilka odpoczynku :P
No więc jak?
Wszyscy pouciekali buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu :(
Ja bym mogła mięsa strusia spróbowac jakbym nie wiedziała co to jest.Jakby mi posmakowało to potem juz mogłabym wiedzieć co mam na talerzu. :lol:
mieso krolika jest dobre choc takie ostrawe troche ;)
Królika bardzo lubię i często jadłam.
ja bym musiala znow sobie zamowic u znajomej ;) bo zasmakowal mi :P
ja dzis dietkowo :P
platki z mlekiem
banan
wasa 1 szt sucha
maslanka ( jakies 600 ml)
no i cukinia :P
ladnie cio? postaram sie nie zawisc siebie dzis ;) ani jutro :) ani nigdy :P
5 buziek, wysmienite. 4 buzki b.dobre,3 buzki dobre, 2 buzki nie bardzo,1buzka nigdy wiecej
jadłam:
:arrow: krolika :P :P
:arrow: małze :P :P :P
:arrow: krewetki :P :P :P :P :P
:arrow: langusty :P :P :P :P :P
:arrow: raki :P :P :P :P :P
:arrow: slimaki :P :P :P
:arrow: osmiornica :P :P :P
:arrow: kalmary :P :P
:arrow: muskus :P :P :P
Dziewczyny, ja nie grilluje, ale strusia do jedzenia bardzo polecam, poniewaz jest pyszny. Poza tym ma najmniej kalorii i zawartosci tluszczu porownujac do miesa z kurczaka, indyka, wolowiny czy wieprzowiny. Mieso ze strusia pewno nie jest latwo dostepne, ale pewno gdzies w Polsce hoduja takowe i sprzedaja z nich mieso.
Hmmm... chyba sobie zakupie krewetki na dzisiaj, zachcialo mi sie.
Ewcia daj se spokoj z tym sprzataniem.
Powiem Wam tak: dotad myslalam, ze czlowiek zyje po to by pracowac, bo taka tendencja panuje u mnie w domu. Rodzice zawsze ciezko pracowali by nam bylo dobrze i za to im oczywiscie jestem wdzieczna. Ale nie chce tak zyc.
Oczy otworzyl mi Michal.
Jego rodzice zyja inaczej, owszem tez pracuja, maja problemy, ale nie innwestuja wciaz w mieszkanie, nie poswiecaja calego wolnego czasu na jego remonty, sprzatanie. Moja mam musi najpierw zmyc gary, pomyc podlogi, by usiasc poczytac ksiazke. A tesciowa najpierw czyta siazke, bo wychodzi z zalozenia, ze posprzatac zawsze bedzie miala czas. Zyja przyjemniej i luzniej. Ciesza sie z wolnego czasu, a moi rodzice jak sie raz na ruski rok ponudza - najwyzej w niedziele - uwazaja dzien za zmarnowany.
Dlatego podjelismy decyzje. Jak sprzedamy dom, nie kupujemy mieszkania. Wyjezdzamy do Australii. Michal juz sie dowiadywal co i jak. To takie kursy angielskiego polaczone z praca. Caly wyjazd opiera sie na nauce jezyka. Okolo 750 godzin, w ciagu tych 6 m-cy. Oprocz tego jakas praca, ktora gwarantuja organizatorzy.
Wyjezdzamy, uczymy sie perfect jezyka, i probujemy gdzies tam sie wkrecic. Jak nam sie uda, bo przeciez lekko nie bedzie, zostaniemy na stale, ewentulanie sciagniemy mojego brata na studia, bo na razie to on ma liceum przed soba, a jak nie - wrocimy. Kupimy mieszkanie i bedziemy sobie skromnie zyc.
Ot caly plan. Ale sie nagadalam co?
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
ktosiula ogladalam Twoje boskie cialo, nie odpowiadam za siebie. Ciesz sie, ze mieszkasz w Sosnowcu, a nie we Wroclawiu :twisted: :P :lol:
jarominku ano pouciekali. Ja czuje straszny brak dziewczyn na forum. Powyjezdzaly zarowno agasse, rolini jak i kitola, no masakra :?
a na kawe to mi takiego smaka zrobilas, ze ho ho.. chyba sobie zrobie trzecia :twisted:
renat a widzialas jakie swinstwa jedza wtych durnych programach typu FEAR FACTORY???!! jakies robale, surowe obrzydlistwa, ja bym tego nie sprobowala za zadne pieniadze. A ludzie dla kasy sa w stanie zrobic wszystko. Fuujj az mnie zemdlilo :?
mika fajny test zrobilas :lol: ale moglabys chociaz napisac co u Ciebie, a nie prasowaniem sie wymigujesz :roll:
anise nom to zycze smacznych krewetek :D ja nie nadaje sie na nowosci. Mnie smakuja same tradycyjne potrawy, nie lubie takich udziwnianych, nowych, nie jestem ciekawa ich smaku. Za to moj Misiek zachwyca sie wszystkim co nowe, nieznane, jest bardzo ciekawy ich smaku, zapachu, wygladu.
Zreszta my jestesmy tak rozni... :roll:
Polska piekna, ale ludziom nie za bardzo przychylna. Nie wiem jak jest teraz, bo nie mieszkam w ojczyznie juz troche lat, ale ludziska sa niezadowoleni. Tutaj znowu niewiadomo, bo Polacy znani z narzekania. Czy tylko gadaja zeby gadac, czy moze faktycznie jest tak zle.
Ago, plany piekne i tylko szkoda ze nie jestes otwarta na nowosci kulinarne. Co Ty bedziesz jesc na obczyznie? Obcy kraj poznasz jedzac narodowa kuchnie. No przynajmniej strusia sprobujesz :wink: .
szkoda ze wyjezdzacie :( :cry: :cry: ale faktycznie jesli tam bedzie lepiej to czemu nie ;) Tu nie ma przyszlosci :roll: :roll: Polska to jedno wielkie bagno.... :evil: :evil:
wiesz ja nie sprzatam non stop nieraz mis ie niechce to mam to w nosie czy sa gary w zlewie czy pokoj nie odkurzony itd ;) tez zyjemy na luzie ale zostalam nauczona ze czysto musi byc ;) nie jestem balaganiara ;) ale tez nie czysciochem do przesady ;) :twisted: :twisted:
Ago jest jeden warunek, Musisz mieć w tej Australii kompa z internetem :D:D:D:D:D :twisted: :twisted: :lol: :lol:
:roll: Hmmm Ago, chyba wszystko przemyślane, "za" i "przeciw" skoro to najlepsze rozwiązanie, to jedz, ja Wam życze, żeby wszystko sie poukładało tak jak sobie tego zyczycie. Mam tylko nadzieje, ze bedziesz tam miala staly dostęp do netu, bo jak nie to... nie puszcze Cie i basta :mrgreen:
Szkoda tylko, że myślicie o sprzedazy domu, widzialam fotki, jest piekny
Aaaa i ciesze sie, ze bedziesz Weiderkować, od kiedy zaczynasz?
dzien doberek :D
wlasnie jem takie ciacho http://i120.photobucket.com/albums/o...zczekolada.jpg a poniewaz kawke juz pilam - zrobilam pyszniasta zielona herbatke, zapraszam http://i120.photobucket.com/albums/o...onaherbata.gif
a dlaczego nie zagladalam od rana? bo beczalam pol dnia :( zdechly te dwa malusie kotki :( prawdopodobnie kotka nie miala pokarmu, bo innej przyczyny nie widze, nie piszczaly, nie plakaly, wiec tym bardziej jest mi smutno, nic nie podejrzewalam. Jeden wczoraj wieczorem, a drugi dzis rano :(
ehhh takie sliczne byly :(
peszka dlaczego jestes taka obolala, cos przeoczylam? cwiczylas, biegalas?
ojj slonce, nie uciekam, "lubie" (zeby nie przesadzic z kocham) Polske, wiem, ze jest piekna i nie uciekam dlatego, ze lubie se ponarzekac na obecny rzad, czy nieudane reformy, ale dlatego, ze musze sprobowac, bo mam jedno zycie, a wystarczajaco dlugo ludzilam sie, ze cos sie zmieni. I to nie z zalozonymi rekami.
jarominku nie wiem czy bedzie net :roll: :roll: :twisted: :twisted: :P :P
ale jak sporo zaplacisz to moze zostane :roll: :P :lol: :lol: :twisted: :twisted: :twisted:
porozmawiamy jeszcze o cenie :lol:
a Weider bedzie od dzisiaj :!:
ktosiula patrz. odp. do jarominka :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
Ewcia my od dawna zastanawialismy sie nad wyjazdem, bo jednak tu mam przyjaciol, rodzine, dom. Nie jest to wiec decyzja pochopna. Poza tym ja lubie te nasza polskosc, ale zbyt dlugo czekalismy na poprawe standardu zycia, nie wychodzi.
Nie po to zaczelam kolejne studia, by cale zycie odmawiac sobie wyjscia na kregle czy kupno nowych spodni. Co innego gdybysmy mieli dzieci, ale skoro ich nie mamy i na razie miec nie mozemy, na co bede czekac...
anise masz racje, nie lubie narzekac i nie zamierzam, ale podjelismy decyzje i jestem prawie pewna, ze to dobre wyjscie. Prawie, bo nie zawsze jest tak kolorowo jak sie planuje, ale nie mamy abslutnie nic do stracenia. A nawet jesli nie zarobimy, nie zakorzenimy sie tam, zawsze wrocimy z profesjonalnym jezykiem, nie bede sie denerwowac, ze ktos zapyta mnie o "angielski w biznesie".
a co bede jesc? :lol: naucze sie wcinac te cholerne krewetki :wink:
Czesc Ago, a co to jest? Jakis sernik? Zdjecie ladne i apetycznie to wyglada, ale nawet wirtualnie sie nie skusze. Wlasnie zjadlam sniadanie i wypilam szklanice mleka, tak ze pelna jestem.
Kociakow szkoda, naprawde smutne. Nie mysleliscie, co by kotke pozbawic zdolnosci rozrodczych? Mniej nieszczesc by bylo. A co zrobicie z kotami jak wyjedziecie?
Ojej :( Uwielbiam kotki :( biedne :( :( :(
Powodzenia z krewetkami :wink:
A to ciasto.... weź mi je z tego ekranu, co?? :lol:
peszka ja tez nie czuje sie bezpiecznie, ale nie chcialabym swoich uczuc wyrazac w oparciu o rzad. Mam tak dosyc sceny politycznej, ze przestalam sie w ogole wdawac w dyskusje na tematy polityczne.
Polske lubie, jest mi bliska i nie chcialbym tak zupelnie sie od niej odciac, bez wzgledu na to kto aktualnie jest przy korycie.
Wiem, ze nawet jesli wyjade, bede tesknic, polska mentalnosc jest paskudna, ale mimo wszystko mi bliska i nie moge powiedziec, ze wszystko jest do dupy.
Poza tym bardzo przywiazuje sie do miejsc, ludzi.
Wiem, ze bedzie mi ciezko, ale nic na to nie poradze, musze zadbac o jakis start dla nas, kiedys dla dzieci.
Nie wyjada wszyscy fajni ludzie, nie ma szans, oczywiscie ja jestem najfajniesza - to fakt, ale coz zrobic :roll: 8) 8) 8) :wink: :wink:
ojjjj niedobrze z tym Twoim brzusiem, a co Ci powiedzial lekarz? Przejedzenie? eee nie wierze, a masz jakies stale problemy zoladkowe? :? wiem, ze uklad pokarmowy jest wstretny, ja sama mialam juz dwukrotnie robiona gastroskopie, bo podejrzewano wrzody, ale skonczylo sie na jakichs tabsach i leczeniu silnego stanu zapalnego zoladka.
Wiesz, to wraca, tak wiec uwazaj na jedzenie. Taaaa mowi Ci ta co to jest "przewzorowa" :wink: :roll:
tiffany ja tez kocham koty. Potworne uczucie kiedy taka mala istotka odchodzi. Miescily sie w jednej dloni. Nie wyobrazam sobie co czuja kobiety, ktore przechodza poronienia, badz inna forme smierci wlasnych dzieci. Po prostu nie wyobrazam sobie tego bolu :(
powiem Wam tak przy okazji tego smutnego tematu, ze moja przyszywana kuzynka miala ogromne problemy z zajsciem w ciaze, kiedy juz zaszla - poronila wlasnie.
Potem po otrzasnieciu sie z bolu, o ile nie brzmi to groteskowo, zaszla w ciaze po raz drugi.
Urodzila martwa dzidzie :( Zalamala sie. Ilez moze wytrzymac czlowiek? :( modlilam sie zeby sie trzymala. Fajna dziewczyna. Dobra, lagodna, kochana. I co? sprobowali raz jeszcze. Jeden jedyny. Powiedziala, ze jesli nie teraz, rezygnuje. Zbyt wiele bolu ja to kosztuje.
A teraz happy end :arrow: wczoraj urodzila zdrowego synka!! :D :D :D :D :D :D :D poryczalam sie ze szczescia i nie jestem w stanie wyobrazic sobie co czuje taka kobieta, jaka to musi byc radosc, jakie szczescie.
alez sie rozpaplalam, a zaczelo sie od kotkow :roll:
anise to byl serniczek w czekoladzie. Bossski. Oczywiscie moj wygladal nieco inaczej, ale musialam Wam przyblizyc co wcinam. Paskudna jestem, bo Was kusze, a ja nie trzymam zadnej dietki. Zadnej.
Kotki - tej akurat - nie sterylizowalismy, ale pozostale dwie - tak. Tej nie, bo myslelismy, ze miec dzieci nie moze, dlugo nie zachodzila w ciaze, mimo ze dorosla byla. A poniewaz to przybleda, nie zrobilismy tego od malenstwa. I tak jakos wyszlo.
Jesli chodzi o zwierzaki, my mieszkamy na jednym podworku z rodzicami, wiec koty w ogole nie odczuja naszej nieobecnosci. Maja ze wszystkimi dobrze, kazdy je karmi i tuli.
nom, to poczytam co u Was :mrgreen:
AGO łłłłłłłłłłłłłłłłłłłaaaaaaaaaaaa aaaaaaa łłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłlaaaaa aaaaaaaa
nie jedz :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Kotki łłłłłłłłłłłłłłłaaaaaaaaaa :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Ja lubic kotki :P :P w domu u mamy miec 3 a kiedys było 5 :P :P
O kurcze Ago ty juz podjełas decyzje :roll: :roll: :?:
Musisz wiedziec ze poczatki sa trudne :evil: ale musicie wspierac sie na wzajem
musicie wierzyc ze sie wam uda.
A co do kuzynki(az sie popłakałam) :cry:
To fantastycznie,ze ma swoja ukochana dzidzie juz w ramionach :P
Choc jej nie znam zycze Wszystkiego NAJ,NAJ NAJ.............
I aby synek nie chorował :P
Hej
Ago tak źal mi tych kociaków, a juz miał byc Leoś ... :( :cry:
Szkoda, ze jedziesz :( Tzn rozumie, ze nowe mozliwości, perspektywy ale mimo wszystko szkoda, ciekawe jaka cene musialabym zaproponować, zebyś zostala. A tak na marginesie to cos mi sie zdaje, ze Kitolka tez wisi Ci jakąs kase, za prowadzenie jej watka :P
Gratulacje, dla twojej kuzynki, smutna historia, ale najwazniejsze, ze ma szczęsliwe zakończenie. Kurcze jak to jest, jedni starają sie o dzieci i im nie wychodzi, a innym się "trafiają" i nie umieja tego docenić :?: żle ten swiat jest urządzony, oj źle ...
Ago pamiętaj o Weiderku, w końcu musisz spalic ten smalczyk, prawda?