Witaj Ago :mrgreen:
Zdjęcia super, i fajny pomysł z tym piknikiem :P Jesteś bardzo fotogeniczna, wiesz?
Wersja do druku
Witaj Ago :mrgreen:
Zdjęcia super, i fajny pomysł z tym piknikiem :P Jesteś bardzo fotogeniczna, wiesz?
hej ho :mrgreen:
bylam tu za dnia, bylam po poludniu, ale pisze dopiero teraz :lol:
dzis bylismy u stolarza, bo zamontowal nam juz prawie cala kuchnie :roll:
rozliczylismy sie i czekamy tylko na male szczegoly.
Wklejam Wam fotki, ale nie zwracajcie przypadkiem uwagi na kontakty i gniazdka :lol: sa koszmarne, kupione jeszcze gdy wszystko bylo zagruzowane, kupimy inne.
aha i powiedzcie szczerze - podoba sie Wam ta kuchnia? bo mnie w nej cos nie pasuje, nie wiem co, wydaje mi sie ze barek jest taki toporny, ale moze jak postawie hokery bedzie inaczej wygladalo :roll:
o wlasnie na tym zdjeciu widac, ze szafki sa niewykonczone (te wiszace) - beda satynowe.
http://i120.photobucket.com/albums/o...2/DSCN0916.jpg
http://i120.photobucket.com/albums/o...2/DSCN0917.jpg
http://i120.photobucket.com/albums/o...2/DSCN0920.jpg
http://i120.photobucket.com/albums/o...2/DSCN0924.jpg
http://i120.photobucket.com/albums/o...2/DSCN0929.jpg
http://i120.photobucket.com/albums/o...2/DSCN0927.jpg
http://i120.photobucket.com/albums/o...2/DSCN0931.jpg
no i jak? :roll: :D
bierz co chcesz, wszystko weź :lol: :lol:
a tak w ogole to zapomnialam Wam odpisac slonka :oops:
xixa imprezowiczko, wyspalas sie? :mrgreen:
a Ty Ewcia zjesz cos? nadal taka zmeczona? dzwonilas na policje? czy sie uspokoil?
jarominuś eee ja fotogeniczna? ojj nie, zawsze wybieram te na ktorych wygladam jak czlowiek, a nie jak slon :roll:
a brzydkie od razu kasuje :roll: :oops:
meeeg nie bedziesz kupowac kiecki, bo szkoda kasy, wez sie w garsc zlotko. Ja mysle, ze ta wizyta Ci pomoze, naprawde. Nie denerwuj sie kochana :!: :D
agassku eee tam smierdza :roll: psy tez smierdza, nawet jak sie je kapie. A konie sa kochane, cudne i maja takie kochane oczy. Nom chyba, ze sie ma takie traumatyczne wspomnienia jak peszka :shock:
peszka udal sie zlot czarownic? :wink: :D
masz racje, uwazam, ze masz absolutna racje. Mnie tez wkurza to uzalanie sie nad soba, robie to codziennie i mam juz samej siebie dosc. Skad Ty bierzesz tyle sily i samozaparcia do biegania? pamietam, ze ja kiedys kiedys tez cwiczylam, to sie tak zawzielam, ze bylam po pierwsze zdrowsza, szczupla, ale i bardziej wysportowana. Robilam szpagat, zakladalm nogi za szyje :lol: i mialam extra kondycje. A teraz? nie wiem dlaczego nie moge zaskoczyc, zatrybic :?
no widzisz, a corka tak sie martwilas :roll: a ona pieknie wypoczywa :D
Ale ja jestem bliżej, ago, dawaj te chałpę :wink: :wink: :wink: szkoda, ze to nie kawalerka, może bym tatę przekonała :wink:
Peszymistin, wiesz, Ty fajnie piszesz i masz rację, tyle że ja zawsze miałam problemy z samoakceptacją i niską samoocene i dla mnie powiedzenie, zeby lubić siebie, to tylko puste słowa, bo nie umiem wprowadzić tego w czyn :roll: a ticker...powróci jeszcze w sierpniu, ale póki co bardziej dołuje niż mobilizuje :(
meeeguniu jestes sliczna dziewczyna! nawet jesli nie schudniesz do tego wesela wierz mi :arrow: i tak bedziesz wygladac cudnie! Twoj powalajacy usmiech zalatwia wszystko.
Nawet jesli bedziesz wazyc 50 kg, a bedziesz smutna, nic to nie da. Absolutnie nic.
A przy wspanialym usmiechu i radosci twoje szescdziesiat pare kg zniknie niczym mgielka :!:
To Tobie nie podoba sie Twoja figura, ja Ciebie widzialam i uwazam, ze bardzo atrakcyjnie wygladasz.
To, ze Tobie cos nie gra, nie znaczy, ze inni to widza. Ale wierz mi :arrow: na bank to zobacza, gdy bedziesz im wskazywac droge do Twojego smutku :roll:
peszka drzewko juz posadzilismy, dom jest, ale syna brak :roll:
mnie tez podoba sie ten dom, wiec tym bardziej zal mi go zostawiac. Tak bardzo chcialam by byl wlasnie taki, a teraz mam to wszystko opuscic :? lleeeahhh :roll:
sledze ceny nieruchomosci u nas w rejonie i chyba juz wiem z jaka cena wyjde :roll:
P.S. Ogladasz TVN i Wojewodzkiego :wink:
Wiecie dziewczyny, jak sie ładnie zmobilizowałam, odchudziłam i wyglądałam lepiej, wszyscy mnie chwalili, tez byłam z siebie dumna, czułam sie dobrze...i cały czas powtarzałam, ze forum było moim lekiem na wielkiego doła, który przezywałam. Potem nagle coś mi sie popsuło w odchudzaniu, nie mogłam do niego wrócic, wróciły tez moje problemy i popłynełam - runęło odchudzanie, runeło samopoczucie, runeła sesja :roll:
Teraz jestem w okropnej sytuacji, bo powinnam sie odchudzac, jednocześnie powinnam się uczyć do poprawki i jedocześnie wszytsko mi mówi, ze mam depresje i zaburzenia jedzenia, czuje sie...jakas taka beznadziejna, pełna poczucia winy, że nie moge sobie z tym wszystkim poradzić i mam wrażenie, ze coś znów zawale :roll:
Tak wam sie tu wynurzam, ale skoro tytuł wątku jest o mobilizacji, to pytam - gdzie sie podziała moja mobilizacja? Gdzie ta siła, która miałam? Myślałam, ze forum mnie wyleczy, ale to było tylko na trochę :(
zobaczymy, czy mi jutro lekarz powie :roll:
meeeg ale Ty musisz zrozumiec, ze nie wolno Ci robic nic na sile.
Tzn ja to wszystko rozumiem, ze chcesz, bo ja tez chce i marudze, ale musisz polubic siebie. Musisz.
Mysle, ze najpierw musisz zajrzec wglab siebie :roll: jesli nie uleczysz duszyczki i serduszka, nie wiem czy latwo uleczysz cialko. Ja tez nad tym pracuje, mysle, ze nasz problem, tzn problem wszystkich, ktorzy nie chca, badz nie potrafia siebie zaakceptowac, polega na tym, ze nie udaje sie nam odniesc sukcesu, bo nie chcemy uwierzyc, ze mozemy ladnie wygladac.
peszka ja sie strasznie denerwuje jak on prowadzi ten swoj program. Niczego nie mozna sie o gosciach dowiedziec. No szlag moze czlowieka trafic. On musi dominowac :roll:
marchewka byla na zdrowie :arrow: jak juz pytasz po co Ci ona :lol:
ago, ja czuję, że sama właśnie dam rady obiektywnie w siebie spojrzeć, wiec dlatego idę do lekarza, mam nadzieje, ze on mi w tym pomoże. Zła tylko jestem, ze tyle mi sie zebrało w jednym momencie - że musze schudnąć na wesele - bo inaczej kiecka będzie źle leżeć, że musze sie uczyc,a nie mam do tego głowy :roll: ale mam nadzieje, że będzie dobrze, jakos tak chce wierzyć, że ten lekarz mi pomoże i rozpocznie sie moja zmiana na lepsze :roll:
peszka, mnie by się tez przydał Osobisty Trener :wink: a to, ze nie wychodzi, że nie akceptuję siebie to pewnie jest po części spodowowane tym, ze ciągle go nie ma :!: a co do marchewki, to tez kiedyś podgryzałam, ale niby ma ten IG wysoki i szybko się po niej chce jeść, wiec przestałam :roll: jesli chodzi o Wojewódzkiego, to mógłby mi oddać trochę pewnośći siebie, przeciez u niego nie chodzi o pokazanie gości, tylko o pokaznie, jaki to Wojewódzki jest cool 8) :?
Wiesz, mam podobne odczucia, a zawsze trafiłam na egoistów, którzy wykorzystywali moją dobroć i to ja musiałam się nimi zajmować, wszyscy zawsze strsi ode mnie, a zachowywali sie jak dzieci :?Cytat:
Zamieszczone przez peszymistin
Weź nurofen, dobrze by było mieć coś do ropuszczenia, szybciej działa, z zębem to nie przelewki :!:
Ide spac, dzieki za mozliowość wyżalenia się :wink:
P.S. A co to znaczy po waszemu? :wink: :wink:
No w sumie ja też zawsze nadrabiałam, ale w końcu przyszedł nasz czas :wink:
Walnij nurofena, będzie dobrze, zobaczysz, przejdzie Ci :!: a ja lece spać, musze być jutro wyspana, żeby pogadać z panem doktorem :wink: i dzieki za kciuki :)
Teraz to ja juz tylko macham do Ciebie lapka i do jutra.
Edytko super zdjecia ;) Ja umiem jezdzic tylko na jednym koniku :roll: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Witam :lol:
Pipuchna :mrgreen:
A ja od rana dobry humor mam. Wstałam o 6:00 troche ogarnęlam mieszkanko, zaraz zaweiderkuje, potem poprasuje i ide z maładdo dziadka w odwiedziny.
Ago twój dom jest cudny, taki elegancki i z dobrym smakiem, ja to tylko o takim marzyć moge :?
Miłego dnia kobietki
Tez mam sterte do prasowania ale jakos nie chce mi sie :roll:
a co do domku Edytko super ;) szkoda go sprzedawac :( :roll:
hiehiehiehie.. alescie sobie pogadaly po naszemu :lol: :lol:
peszka no to gratuluje tych natrzaskanych poscikow, a ja bardzo lubie Was czytac. Bardzo. Wiec mozecie sobie urzadzac znacznie czesciej takie wieczorne pogaduchy :D przy Wojewodzkim i Nurofenie :wink:
boli zab dalej? mam nadzieje, ze tabsy pomogly, ja jestem przeciwniczka wszelkich pigul, ale wiem, ze czasem nie da sie bez nich. Ja pzy okresie np. nie mam najmniejszego wyboru bo jak nie lykam niczego, nie jestem w zaden sposob kontaktowa, trace przytomnosc, wisze nad kiblem i takie inne historie :roll:
A zab mnie tylko jeden jedyny raz bolal, i wlasnie byl leczony kanalowo. Do dentysty wole chodzic czesciej, bo potem panikuje jak wiem, ze cos bedzie borowane. No i zawsze znieczulenie, ktorego chyba bardziej sie bole niz tego borowania, ale to juz tradycja.
wiecie co? ten Wojewodzki to koszmarnie rozpuszczony przerosniety dzieciak. Czytalam kiedys z nim wywiad, bo po tym jego programie to mozna miec bardzo odmienne zdanie, ale nie, niczym mnie nie ujal, nawet jak stara sie byc powazny to ma takie dziwne poglady, tak bardzo chce byc widoczny, ze nie potrafie jakos przychylnie na niego spojrzec.
meeegus jestem bardzo ciekawa jak poczujesz sie po tej wizycie, czy lekarz przypadnie Ci do gustu, bo wiesz, to strasznie wazne, jak nie poczujesz, moze Ci nie pomoc. Licze na to, ze wrocisz rozentuzjazmowana i pelna energii.
Bardzo sie ciesze, ze sie jak Ty to mowisz "pozalilas", bo wlasnie tak czasem trzeba, przynosi ulge, lepsze n to niz tlumienie wszystkiego w sobie.
anise dzien dobry :lol: a Ty pewnie chrapiesz i przewracasz sie na drugi bok :D
pipuchna hihihi wraca moja weselsza Ewcia? nie zebym wymagala tryskajacej humorem buzki, o nie! nie mozna byc wciaz wesolym i usmiechnietym. Jak masz zle dni, napisz slonko, bo sie zwyczajnie martwie o Ciebie. I wcale nie musisz udawac optymizmu. Nie chce sztucznej minki, jesli Ci zle, powiedz. Moze cos poradzimy?
Edytko nie udaje ;) wywnioskowalam ze jestem juz zmeczona ta sytuacja w domu i najchetniej wyprowadzilabym sie z tąd razem z mezusiem i coreczka do swojego domku ;) ale jest jeden problem niemamy gdzie isc :( wiesz jestesmy sczzesliwsi jak wyjedziemy sobie na caly dzien nad jezioro czy gdzies gdzie mozemy sie przejsc np do lasu ;) wtedy noamalnie niemozemy sie nagadac z mezusiem :lol: :lol: :lol: wiesz ta moja chandra jest spowodowana tym domem a raczej ta jedna osoba ktora tu mieszka :evil: tak wiec nie martwic sie o mnie prosze ;) bedzie oki :P
Hej Ago
Do ciebie też z kawką przychodze , tylko troszke mleczka doleje 8)
Kobieto, nie kuś tym smalcem...
http://static.flickr.com/20/73682977_fac1432acf.jpg
jarominku mam wypic druga kawe? juz chleptalam u kitolka :lol:
ale robisz takie pyszne, ze nie moge sobie odmowic :D
a smalec? hmm... nie bede juz nic gadac :lol: dzisiaj gloduje :wink:
(ciekawe do ktorej :P )
Ewuś wcale Ci sie nie dziwie, ja tez mam czesto dosyc atmosfery w domu, a u mnie nic sie w sumie nie dzieje i bardzo chetnie wyjezdzam poza dom. Tam oddycham. Szkoda, ze tak na dobra sprawe czlowiek ma tylko czas w niedziele na takie spacery, prawda? Twoj maz pracuje tez w sobote chyba, dobrze pamietam? czy to byl jednorazowy wypad?
Pracuje co druga sobote :( zawsze czekam na te dni kiedy razem jestesmy w domciu :) lub poza domkiem :P :twisted: :twisted: :twisted:
EWCIA NO JA SIE WCALE NIE DZIWIE :roll:
ale chyba jestescie bardzo zzyci, prawda? :D
zawsze opowadasz o nim z takim entuzjazmem :roll:
dobrze, ze macie fajny kontakt, bo dzisiaj to ludzie niewiele rozmawiaja :roll:
rany bosskie zapomnialam i mi sie oberwalo :lol:
NAJPIERW BRZYDKIE, A POZNIEJ LADNE - MOZE BYC KITEK :?: :wink:
http://i120.photobucket.com/albums/o...iekolczyki.jpg
http://i120.photobucket.com/albums/o...rojkat_002.jpg
to prawda jesli jedziemy gdzies tzn jesli moj kotek sie wyspi czyli ma wolne i gdzies wyjedziemy sobie to moglibysmy rozmawiac i rozmawiac ;) a jak jest po pracy wykonczony to tylko by spal i wcale mu sie nie dziwie jedynie co mu sie dziwie ze ma non stop ochote po pracy :shock: :shock: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: czy to moja zasluga czy co? :roll: :twisted: :twisted: :mrgreen:
ja mysle, ze to ta atrakcyjna zona tak na niego dziala, znasz ja? podobno fajna dupencja :mrgreen:
no ja nie wiem :P czy taka fajna :P
ja mysle, ze to jednak o nia chodzi :roll: :lol:
ja slyszalam, ze bardzo fajna dziewczyna i niezla laska :twisted:
Ciekawe skąd wiesz jak jej nigdy nikt niewidzial :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
cześć :D
ago: co Ty w ogóle z jakąś głodówką wykombinowałaś??? :shock: o co chodzi?
może jedz same warzywa i owoce? ja tak robiłam zazwyczaj przed dietką. żeby się wprawić. ale tylko jeden dzień ;) symboliczne oczyszczanie i zrywanie ze starymi nawykami ;)
jeżeli chodzi o Wojewódzkiego, to tez nie przepadam. tzn. lubię nawet jego program, ale sam gość mnie irytuje...
a peszka co Ty masz do Skrzyneckiej? ;) już drugi raz piszesz, jakie to z niej próchno? chodzi o wiek czy wygląd? bo ja myślę, że atrakcyjna z niej kobieta... :roll:
trochę może zbyt opalona :P ale ogólnie jakbym mogła tak kiedyś wyglądać :mrgreen:
miłego dnia dziewczyny :D
Ago tak mi przsyzło do głowy że on zupełnie jak Kitolka na forum :lol:Cytat:
wiecie co? ten Wojewodzki to koszmarnie rozpuszczony przerosniety dzieciak. Czytalam kiedys z nim wywiad, bo po tym jego programie to mozna miec bardzo odmienne zdanie, ale nie, niczym mnie nie ujal, nawet jak stara sie byc powazny to ma takie dziwne poglady, tak bardzo chce byc widoczny, ze nie potrafie jakos przychylnie na niego spojrzec.
też za wszelką cenę musi być paskuda widoczna :mrgreen:
a może on w ten sposób stara sie ukryc niechęć do samego siebie ?? :lol:
brak samoakceptacji , takie udawanie , wiesz o czym mówię :roll:
Peszka :roll: a jak ząbek ?? biedactwo :( ja tak strasznie boję sie dentysty, że szok normalnie :? ale dentysta wyleczy i będzie cacy :mrgreen:
no to by było na tyle, chociaż okropniasto nie chce mi sie pisać, lepiej mi dzisiaj wychodzi jedzenie :roll: to swoje pięć groszy musiałam wtrącić :lol:
wiecie, co by być zawsze widoczna 8)
hihihi :lol:
miłego dnia życzę :D
Hejka Ago, mam nadzieje ze nie chrapie 8) . Ale tak, pewno wtedy jeszcze spalam. Jestes szesc godzin do przodu.
Trzymaj sie.
Hej Ago! Jak minął dzien? :wink: bo mnie okropnie i nie jestem zadowolona z lekarza :evil: :evil: :evil:
skarby moje :mrgreen:
na pierwszy ogien rzucam meeeguniu Ciebie! powiedz prosze dlaczego nie spodobal Ci sie ten lekarz i jak wygladala wizyta. O co Cie pytal i co poradzil. Nie wiem co sie stalo, ale czyms musial Ci nie podpasowac :?
peszka nie wyslanych listow? powaznie? a dlaczego nigdy ich nie wyslalas? ja tez mam swoje pudelko skarbow, ale jedno jedyne, bo ja to tak praktyczna jestem i porzadnicka, nie mam sentymentu do wielu drobiazgow, trzymam tylko te naprawde wazne. Jest kilka rzeczy, np. pierwsze listy z moja przyjaciolka na lekcji religii, list, ktory przechwycili nasi chlopcy z klasy, jak pisalysmy, ze nie umiemy sie calowac :lol: To byl straszny dzien, nie wiedzialysmy czy zapasc sie pod ziemie, czy schowac glowe w piasek :roll: :lol:
oprocz tego kilka drobiazgow, ktore dostalam od moich znajomych, bylych chlopakow :wink: . Kiedys mialam kumpla, ktory sie we mnie podkochiwal kilka dobrych lat. Dostawalam od niego lisciki, takie mautkie z kolorowego notesu z obrazkami, i pisal do mnie, ze jestem jego ksiezniczka i kiedys mnie ocali z zakletej wiezy :lol: serio :lol:
Nie wiem gdzie sa. Kiedys ich szukalam - nie znalazlam :roll:
teraz ten gosc ma juz kilkoro dzieci i zone, ktora jest jego ksiezniczka :lol: :wink:
a Ty jestes bardzo dojrzala, wiesz? i chyba z natury powazna, tak? a moze sie myle, ale zawsze masz takie przemyslane posty do nas. Nie czesto zartujesz. Mam racje? ojj wiem, wiem, ze nie lubisz jak sie grzebie w Twoim jestestwie, ale dopiero przy twoim byciu, wypowiedziach mozna Cie poznac [nie wyrobic zdanie], ale poznac.
anise moze chcesz na obiad salatke? bo wlasnie robie ja na kolacje :lol: jarzynowa [ziemniak, papryka, groszek, kukurydza, marchewka, pietrucha, jajka, ogorek kiszony, przyprawy i majonez :lol: ] chcesz?
kitolek nie zgadzam sie z tym :arrow: bo... kitolek jest prozny, a Wojewodzki zadufany w sobie :lol: :lol: :lol: :twisted: :twisted: i taka jest roznica :twisted:
a ja tak sobie dzisiaj myslalm o Tobie, i doszlam do wniosku, ze Ty siebie jednak lubisz, ale nie chcesz sie do tego przyznac. Znasz swoje dobre strony i mowisz o nich. I wcale nie uwazam, zeby to byla jakas zaslona :)
agassku moj koffany, nom tak glupio wykombinowalam, ale doszlam do wniosku, ze nie dam rady. W dodatku kitola mnie kusila na GG i nie wytrzymalam. W najgorszej fazie glodu gadala, ze wcina platki z mlekiem :twisted:
doszlam do wniosku, ze bede jesc ladnie i skromnie. A nie bede sie glodowac, bo przeciez biore leki trzy razy dziennie, wiec nie moge sobie a to pozwolic :roll:
mnie tez sie podoba Skrzynecka i faktycznie chyba tylko nie podoba mi sie ta opalenizna. Ale mowie o jej wygladzie, nie zachowaniu czy charakterze.
Ewcia bo ja czuje te fluidy :P :wink:
Skarbie a jak tam ten twój Twix, co?
zjedzony :evil: :oops: :oops: :evil: :oops: :evil: :oops: :evil:
no ale tego slodziaka to juz musze Wam wkleic, bo zaslinilam caly monitor :lol:
http://i120.photobucket.com/albums/o...22/cudenko.jpg
Tak, bardzo prosze o salatke tylko bez ziemniaka i kukurydzy. Wlasnie sie zastanawiam co zjem na kolacje co by miec swiety spokoj juz na dzis w tym temacie. Mam ochote na kawal pysznej roby z surowka z kiszonej kapusty :roll: . Niestety nie ma w domu skladnikow. Moze zjadlabym kawal miecha? Tez pewno nie za bardzo mam... Wiem, po prostu zrobie sobie salatke 'antipasto'.
Do jutra Ago.
Kociu slodziak faktycznie.
Lekarz był beznadziejny, bo nawet nie wiedział, co znaczą kompulsy, a jak mu opisałam, o co chodzi, to zupełnie to zignorował. Poza tym stwierdził, że jestem za młoda, żeby mi było coś poważnego, powiedział, ze to nerwica i stany lękowo-depresyjne, a lek mam na depresje :roll: no i najgorsze jest to, ze czułam z jego strony takie lekceważnie, bagatelizowanie, może nawet kpinę :( to było przykre, przecież nie poszłam tam dla przyjemności!
Peszka, możliwe, ze jest cos, co mi pomoże zamiast leków, dziecko raczej nie, bo wcześniej by sie jakiś mąż przydał :wink: ale póki co nic nie pomaga, a już na pewno nie mówienie, ze ktoś sobie sam poradził. Nie, to działa na odwrót. Ktoś sobie poradził, ale ja nie, ja czuję, ze potzrebuję pomocy, za sama nie dam rady, że cos musi sie zdarzyć - czy leczwniw, czy coś innego, żebym poczuła się lepiej :roll:
czytalam meeeguniu u Ciebie jak Cie potraktowal :?
to z ta litania to juz bylo przegiecie :evil:
co za palant :evil:
mysle, ze dziewczyny u Ciebie maja racje, pojdz do innego, moze uda Ci sie jednak pojechac do tego z polecenia przyjaciolki?
nie ma sensu brac lekow od goscia, ktory nie wie co to kompulsy :?
anise wiesz co? a ja mam pierwszy raz od wiekow wstret do jedzenia :shock: wlasnie teraz wieczorem, wprawdzie juz po tym jak sie nazarlam jakas godzine temu, ale zazwyczaj jem nawet na 5 minut przed snem :roll:
moze to jakas dobra prognoza :idea:
spijcie dobrze zlotka :*
http://i120.photobucket.com/albums/o...-_Kuba_-_s.jpg
O rany ja też bym chciała mieć wstręt do jedzenia
ponieważ dzisiaj nikt kawy nie zaserwował, przynoszę ja :twisted:
(tylko kitolce nie dawać! bo ona na diecie od dzisiaj to zieloną herbatę dostała :P )
http://www.strykowski.net/kawa/Kawa_...rbaty_1417.jpg
no... a propos zdjęcia kotka (przesłodki) moja Zuzia wczoraj przyniosła pod dom trzy zagryzione myszy. fuj fuj fuj.
i cieszę się ago, że jednak głodówkę sobie odpuściłaś :D dzisiaj już ładnie dietkujesz, tak? :D
miłego dnia :)
Co tu tak dzisiaj pusto? Pewnie sie wszyscy opalają :roll: :wink:
Za to ja skorzystam i wypije cała kawę, przyda się, bo biore sie za naukę...i jakaś taka przymulona jestem :roll:
hejjoo ;)
peszka, ale sie tlumaczysz :lol: tylko winny sie tlumaczy :P :wink: a tak serio to faktycznie nigdy nie wklejasz buziek i moze dlatego Twoje posty sa takie powazne :D
wygladasz na sroga kobite :lol:
a z tymi buzkami, od razu lagodna jak baranek :mrgreen:
co do listow, skoro w tym momecie nie sa dla Ciebie milym wspomnieniem, sprzataj, sprzataj. Nie ma co magazynowac makulatury. Za malo za nia placa :wink:
agassku dzieki za kawke, ja jeszcze przed, od dzis ladnie dietkuje i wiesz co? cwicze weidera. Alez wzielam sie za siebie, wlasnie zaskoczylam, a tego brakowalo :idea: :D
za m-c bede laska jak ta lala :roll: :lol:
a kitek i ja zaczelysmy dzis kopenhaska :lol: tylko, ze ja jak to mam w zwyczaju, ponaginam zasady pod siebie :lol: , wiec zamiast kawy rano bede pic herbate zielona, bo mnie zoladek boli na czczo, zamiast befsztyka, bedzie piers z kurczaka, a zamiast szpinaku brokuly :mrgreen: i juz po kopenhaskiej :wink: :lol: :P
to bedzie tzw. modyfikowana kopenhaska, albo kopenhaska po tuningu :lol:
renat no ja juz mam takie obrzydzenie do siebie, ze czuje odraze zarowno do swego brzuchola jak i zarcia, ktore w siebie pakuje :oops:
meeeg ja uwazam, ze dobry lekarz bedzie taki sprawdzony, i juz chyba niewazne kobieta czy mezczyna :roll: oby byl madrym czlowiekiem, a skoro Twoja przyjaciolka byla to wie najlepiej :)
ok, dzis mam wolne i spalam do 11.00, mialam wstac wczesniej, ale tak strasznie bylam nietomna, ze rano wstalam jak lunatyk siku i juz mnie nie bylo :roll:
teraz ide gotowac obiad, zupka pomidorowa bedzie, bo ktos mnie tu ostatnio nia kusil, a na drugie pyzy, ale z torebki, bo nie umiem robic "prawdziwych" :wink: