:shock: :shock: :shock: :shock:
Ago gratuluje tego Weidera, wiem jak ciężko było Ci sie zebrać, a tu prosze ... I ta kopenhaska no no no ... -ięknie pieknie
A zdjęcie kociaka przeslodkie i tego śpiącego bąbla tez
Wersja do druku
:shock: :shock: :shock: :shock:
Ago gratuluje tego Weidera, wiem jak ciężko było Ci sie zebrać, a tu prosze ... I ta kopenhaska no no no ... -ięknie pieknie
A zdjęcie kociaka przeslodkie i tego śpiącego bąbla tez
pięknie, że kopenhaska? no nie powiedziałabym :roll:Cytat:
Zamieszczone przez Jaromina
ale Wasz wybór, że tak powiem ;)
ja mogę tylko życzyć powodzenia :P
Agasku przynajmniej nasza Edytka jakies postepy robi w odchudzaniu ;) ;) ;) ;) :P
:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
Ja tylko raz bylam na kopenhaskiej i dość dobrze to wspominam. Waga leciała sobie w dól, ja nie byłam taka ociężała, tylko pod koniec troche slaba byłam :roll: Teraz jem rzeczy dietetyczne i małe porcje i jest ok, dla mnie to chyba nejlepsza dieta. Teraz na obiad zajadam sie warzywami z patelni :P
Dziewczyny, a nie wydaje Wam sie, ze moze po jakiejs tam kopenhadzkiej zrzucicie pare kilogramow, a za chwile przybierzecie ponownie na wadze i to szybciej niz sie tego spodziewacie? Jakos nie moge inaczej myslec, ze im szybciej waga spada tym szybciej wraca.
Nie wiem po ile tak naprawde macie lat, ale teraz to sobie mozecie tak raz w gore raz dol bez zadnych ubocznych skutkow. Pozniej to sie wszystko na Was moze odbic. Organizm sobie zapamieta jakie sobie z nim robiliscie zabawy.
No, powiedzialam co wiedzialam 8) .
Witaj Edytko, widzę, że zmiany, zmiany.
weiderek i dietka.
to pierwsze OK, ale ta druga rzecz... hm...
ja nie mam miłych wspomnień. Schudnąć może i schudlam, ale co potem się dzialo... A DZIAŁO SIĘ DZIAŁO... po prostu zwyczajnie sobie przytylam :? hm :P
także Anise, masz rację :) No i Jarominka też :) ja też byłam slaba później :?
trzeba diete zmienić na całe życie :)
nom :P
także nagadałam się :P
hehe :oops:
już wróciłam, ale tyle bazgrolę ;)
buzioooooooooooooooooooole :D
stęskniłaś się???????? :evil: :evil: :evil: :evil:
I come back :P
jenny kochanie moje wrocilo :!: :D
slonce czy Ty gdzies jeszcze zamierzasz wyjechac??
bez mojej zgody jak poprzednio :evil: :?: :!: :?: :!: :idea:
nom to teraz sie wytlumacz :evil:
plakalam calymi nocami i dniami, odbilo sie to na mojej psychice strasznie :roll:
jestem zdruzgotana :( :roll:
powinnas mi to wynagrodzic, a ja pomysle jak :twisted: :twisted: :P
:mrgreen:
zaraz lece do Ciebie, zeby poczytac jak bylo :D
dobrze, ze juz jestes slonko :*
anise przynam Wam racje, ja tez nie wierze w dobrodziejstwa rygorystycznych diet, naprawde. Jestem ich odwieczna przeciwniczka, ale teraz jestem zdesperowana :?
ale powiem Wam, ze naprawde zmodyfikowalam te diete do tego stopnia, ze nie nazwalalbym jej kopenhaska :roll: dzis zamiast szpinaku zjadlam zupke brokulowa wlasnej roboty. Nie bede cudowac, bo nie chce mi sie szykowac nic extra. Ale jestem grzeczna, nom i np. na podwieczorek nie chcialo mi sie jajek czy innych fuujjj rzeczy, wiec zjadlam arbuza :D
Nom i co? to juz na pewno nie kopenhaska :lol:
ale i ja uwazam, ze trzeba jesc madrze, zdrowo i bez zrywow jednodniowych. To chyba dlatego nie bralam sie nigdy za te diety, badz glodowki. Ale ostatnimi dniami jestem juz tak zdolowana, ze czepiam sie wszystkiego. To jakies anomalia.
jarominuś no wlasnie ja boje sie tego, ze bylabym slaba. Jestem niskocisnieniowcem, moje cisnienie na ogol waha sie miedzy 87/54 a 92/62 (to juz max) puls 110-130. Sa dni kiedy fatalnie sie czuje, slabne, wiec taka dieta tym bardziej wplywa na samopoczucie. Nom i biore te leki na tarczyce, wiec glupota jest np. nie jesc sniadan :?
Ewuniu ano robie, ale milutko jak mnie tak chwalisz :lol: :lol:
buziak dla Ciebie :D
agassku dzieki za powodzenie na droge, ale wiem, ze bardzo przeciwna jestes takim dietom (ja tez :P ). Juz sie wycofuje, bedzie kopenhaska po tuningu (czyt. nie-kopenhaska :wink: )
kitek! tradycyjnie cos piknego :wink:
http://i120.photobucket.com/albums/o...ierscionek.jpg
tralalalalala lalala :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: taaaa ;) się odbiło na Twojej psychice ;)
czyli taka kopenhaska nie-kopenhaska :lol:
Moja stryjenka ma np tak, co do diet, że woli jak jest napisane: ile posiłów i co jeść, np właśnie taka kopenhaska. Z kolei jej córka woli takie ogólne zasady, czyli nie łączyć węgl. z białkami czy nie jeść chleba. Dla każdego coś dobrego :D
ale myśle, że najważniejsze są ćwiczenia: rower, basen, spacery, gimnastyka :) TO powinno byc na 1szym miejscu :)
8)
Ja myślę, że taka kopenhaska-nie kopenhaska to dobry pomysł, ale pod jednym warunkiem - że to będzie wstęp do dalszej zmiany w żywieniu, ze robisz to nie po to, żeby jak najszybciej zrzucić balast, ale po to, zeby po prostu od czegoś zacząć, coś sobie narzucić, żeby łatwiej było przestrzegąc...
Przynajmniej tak jest u mnie :wink:
Uwielbiam pomidrówke, masz jeszcze? To wpadnę sie poczęstować :wink: :lol:
jenny a co? moze nie? zażądam odszkodowania :twisted:
prosze codziennie nalesniki na sniadanie :lol:
meeeguś pomidorowki nie zrobilam, ale ugotowalam za to pyszna brokulowa, chcesz? przyznam sie jednak, ze korzystalam z http://i120.photobucket.com/albums/o.../brokulowa.jpg
ale to tylko w fazie koncowej, bo pyszne brokuly skroilam i w ogole :lol:
Oooo, brokułowej jeszcze nie jadłam, więc skorzystam :wink:
naprawde niezla, lepsza niz kitoli :twisted:
dodalam ryzu, wiec sycaca - ba! bosska! :D
zapraszam Cie na kolacyjke :lol:
Ago to zdradz przepis na tą boską brokułową
jarominku moj slodki :mrgreen:
otoz gotuje jak zwykle kazda zupke. Najpierw na porcji rosolowej, albo jakims innym miesku (nie znosze chemicznych sztucznych kostek rosolowych) gotuje warzywka (seler, pietrucha + natka, marchew i ziele angielskie) no i mnostwo przypraw.
Osobno ugotowalam ryz, zeby nie byla metna.
Skroilam brokuly w malusie koszyczki, a potem wlalam rozrobiona z zimnym mlekiem ta zupke w proszku.
Czasem podsmazam troche cebulki (szkle na oleju) i dodaje, ale to tylko wtedy gdy jest chuda bardzo, bo moj tata nie lubi takich "biednych" :wink:
dziolszki a macie Wy moze jakis przepis na ryz z jablkami? marzy mi sie od kilku m-cy, a nigdy nie robilam :shock: :oops:
Ago
Ja mam marmoladę jablkowa zrobioną własnoręcznie która świetnie sie nadaje do takiego ryżu. Wystarczy ugotować ryż , dodac marmolade, cukru i cynamonu według uznania i już. Można też to zapiec w piekarniku, wtedy jest smaczniejsze :P
Marmolada to jablka ztarte na tarce, dodane do tego troche cukru i smażone na malutkim ogniu, az do uzyskania marmolady. :P
no ja wlasnie slyszalam, ze sie zapieka. I ze chyba sie smietane dodaje. czyli co? wybeltac to razem i wsio? :D
w sieci jest mase przepisow np. takie skladniki:
Składniki:
* 2 torebki ryżu
* 4 jabłka
* cynamon
* rodzynki
* winogrona
* cukier
* cytryna
* słodka śmietanka / jogurt
ale chcialam cos sprawdzonego :lol:
No fakt, zampomnialam ci powiedziec o tej śmietanie, wtedy to nie jest takie suche. możesz to wszystko wymieszać, albo zrobic warstwowo, np w naczyniu zaroodpornym. Na spód dac troche masła, warstwa ryżu, jablek cynamonu, cukru, smietany i na góre znów troszke masła i do pieca :P
zaraz sie upewnie czy jutro tez mam wolne, jesli tak - bede piec :twisted:
brzmi smakowicie :D
moj Misiek oglada mecz i tak sie drze, ze glowa peka :roll: czy Wy tez tak macie :idea:
Ja teraz jestem sama z Hanią w domu i nie oglądamy meczu, ale zapewniam Cie jak mala sie wscieka to tak sie drze ze twoj Misiek by pewnie wymiękł :P
hehhee ale jeszcze nie skacze po meblach :lol:
a moj Misiek wlasnie wskoczyl na lozko i drze sie w nieboglosy :roll:
nigdy tego nie zrozumiem :o
ale powiem Wam, ze kiedys nie wyobrazalam sobie jak mozna czytac "pilke nozna" albo "skarb kibica" a teraz czytam :lol: :lol: (ale tylko w kibelku na tronie :P )
a ja nigdy nie mogłam zrozumieć jak można coś czytać "na tronie"
zdążysz? :shock: bo ja w najlepszym wypadku obczytam naklejki na szamponie :lol:
i u nas w rodzinie wszyscy tak mają :lol: zawsze lejemy z tych stosów gazet albo książek w kibelkach :lol: :lol: :lol:
co do ryżu. możesz ugotować ryż na mleku i jak zgęstnieje wsadzić w naczynie żaroodporne razem z jabłkami. albo dodać jabłka ze słoika. mniam, uwielbiam takie obiadki :twisted:
nie jedz tylko za mało na tej diecie! ok?
ale ryż na kopenhaskiej? na taką też mogę iść 8)
ja osttanio jestem na diecie weglowodano-wybuchowej :roll: :twisted: :twisted: musiałabym miec dużo energii...niestety :mrgreen: okres mi się zbliża...czy ja jestem stracona na wieki?????? w weekend mam się spotkać z długowłosym, i znów będę miała okres???????? :evil: :evil: który to juz raz :x :x
Ja mam tak jak Agassi :lol: tez czytam naklejki z szamponow, albo tubki past do zębów 8)
Xixa nie martw się, okres ma to do siebie, że kiedyś się kończy :P Dlugowlosy jak kocha to poczeka :mrgreen:
bla bla bla, kto tu mówi o kochaniu [chyba kochaniu się :mrgreen:] :lol: żarty sobie robisz??? poza tym, ja tez chcę, ale modlę się,żeby okres nie zaczął mi się wcześniej, bo wtedy bysmy zdążyli :mrgreen:
buahahha xixa nom to Ty na calego widze.. no no... :lol: wiesz, ja CI tam zle nie zycze, ale nie oszukujmy sie - Ty zawsze wtedy masz albo okres albo dni plodne :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
dobra, dobra nie zabijaj mnie za to :lol:
wiesz.. nie zebym prorokowala :twisted:
jarominek, agassek ja jak nie ma gazety tez czytam etykietki :lol:
powiem Wam, ze ja tez zawsze, powtarzam ZAWSZE smialam sie z tych co to musza czytac :roll:
az do momentu kiedy sie Michal wprowadzil :lol: teraz juz czytam na calego "Skarb kibica" jest moj. Wiesz co? ja tez mam wizyty ekspresowe, wiec najczesciej czytam naglowki albo spis tresci :twisted: :twisted: :twisted: :P :P :P :wink: :wink: :wink: :wink:
dobra, szybki meldunek, bo mnie Misiek przegania :lol:
bylo:
:arrow: 40 cwiczen na miesnie odwodzicieli (uda),
:arrow: 40 cwiczen na miesnie przywodzicieli (uda),
:arrow: 40 cwiczen na posladki,
:arrow: 50 przysiadow,
:arrow: 100 brzuszkow,
:arrow: calutki Weider (dzien pierwszy),
:arrow: 10 minut intensywnego tanca :D :D :D
nom chwalcie mnie zlotka :!: :!: :!: :!: :!:
gratuluję ćwiczeń! ja w te wakacje nic nie robiłam :oops: dwa razy byłam na basenie, to wszystko :roll: :oops: ale zacznie się październik to też ruszę dupsko. zresztą muszę w końcu schudnąć :) tym razem już naprawdę wypadałoby :P
a widziałyście to:
http://www.toys4boys.pl/gfx/more/28-2.jpg
w sam raz na kibelek :lol:
miłego dnia! :D
Ago ale ty dzielna dziewucha jesteś z tymi ćwiczeniami, ciekawe jak dlugo to potrwa, oby tylko to nie był słomiany zapal :lol:
Jeżeli chwalenie wplywa na Ciebie motywująco to moge to robić codziennie :D
Agassku, niezla ta rolka :mrgreen:
Xixa, ty bestijko :mrgreen:
hehe :mrgreen:
a ja uwielbiam czytać na tronie :) zazwyczaj detektywa albo newsweeka :wink: ja na tronie nie jestem expresowa, nawet sie dziwie, jak ktoś wchodzi wrobić coś większego i zaraz wychodzi :shock: u mnie to troche trwa :lol: :lol: :lol: wie dobrze jest sie czymś zająć :wink:
Za ćwiczenia pięknie Cię chwale :D jak sie już zabrałas, to pełna parą :D
A powiedz mi jeszcze, bo ja sobie zrobiłam TSH, a ktoś mi napisał, ze to za mało, żeby sprawdzić, czy cos mi jest :roll: a Ty jakie badania robiłas? Kurcze, a radziłam sie pani w rejestracji i mówiła, ze to wystarczy :evil:
Ft 3 i ft 4, fajnie :roll: czemu mi tego ta głupia baba nie powiedziała :? dzieki peszka :wink:
A tak co do kibelka, to mi sie spod niego leje :evil: great :evil: :evil: :evil:
czesc kochane
meeeg ft3 i ft4 robi sie jezeli masz zle TSH. Wystarczy na poczatek tylko TSH.
FT3 i FT4 robi sie po to by okreslic czy masz nadczynnosc czy niedoczynnosc, bo samo TSH wskaze czy w ogole jest sie o co martwic, ale nie okresli dokladnie co sie Ciebie czepilo.
Na kobitke sie nie denerwuj, bo dobrze Ci poradzila. Jak bedzie zle, musisz isc sie kluc raz jeszcze. :roll: Oby bylo dobre :D
peszka jest taka łepetynka, o prooosze :P
ja tez lubie sudoku, krzyzowki, scrabble, i zagadki kryminalne z detektywa (meeeg :lol: ) :!:
ale wiesz, ta Twoja mala musiala bossko wygladac, slodziunia, taki babel ze zmarszczonym czolem na tronie :lol: :lol: :lol: :mrgreen: :mrgreen:
wiem, ze nie mozesz sie doczekac, umierasz z tesknoty za nia, jestescie jak siostry zzyte ze soba :!: :roll:
xixa :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
agassku ja sie zmobilizowalam wczoraj, ale dzis bedzie to samo. Nie popuszcze sobie. Nie tym razem. Nie bedzie litosci. Az sie poczuje piekna :D
Ty tez sie zbierzesz i bedziemy laseczki jakich malo :!: :lol:
jarominku w takim razie chwal mnie codziennie :mrgreen: bedzie mi glupio Cie zawiesc :lol:
obiecuje, ze zapal slomiany nie bedzie :D
wczoraj sie zmierzylam i zlapalam sie za glowe. Od ostatniego mierzenia, ktore bylo jakies dwa miechy temu, przybylo mi po kilka cm w obwodzie :shock: :shock: :shock: :shock: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: zalamalam sie, ale to podzialalo. Te wymiary to Wam podam jak juz schudne, bo w tej chwili to sie strasznie wstydze :oops: :oops:
wstalam dzis bolem glowy, ale zaraz kawka bedzie (nie wkleje, bo mi photobucket nie dziala :? ), pijecie ze mna?
dzis robie na obiad ten ryz z jablkami. Pyyszny bedzie :mrgreen:
aguś, ja już wcinam swoje jabłka zx ogrodu, choć jeszcze nie są w pełni dojrzałe :oops: :wink: ale już mi smakują. i kurde, przeczyściło mmnie o nich :twisted: :twisted: :twisted: ja kawkę juz piłam, ale niedługo będe drugą :twisted:
własnie wyniosłam przewietrzyć śpiwór [po 5 dniach po koncercie :oops: ] i znalazłam w nim,...paczkę papierosów i zapalniczkę koleżanki [a ona tak tego szukała :!: ] :lol: :lol: :lol: eeeeeeee, ale mam fajne wspomnienia,,,,kurde, ja chcę na kolejny festiwal :roll: :roll: ale nie mam forsy :evil:
Ago trzymam Cie za slowo, że bedziesz ładnie ćwiyć, a jak zobacze efekty na tikerku to beda pochwały :lol:
ojjj wiem jak to jest xixa :D czlowiek teskni juz od pierwszych chwil :roll: ale jakbys czesto jezdzila, spowszednialoby Ci i nie byloby tej magii :lol:
nie uwazasz? :twisted:
jarominku, ale to za rzadko, musisz mnie chwalic dzen w dzien za cwiczenia :P :lol: :lol: :lol:
Jak będa ćwiczenia, będa i pochwaly :mrgreen:
aguś, nie :twisted: to mi się nigdy nie znudzi 8)
łłło matko, no i weź tu z nimi gadaj :P :P :P :P
ani z jedną ani z drugą nie można dojść do ładu :lol: :lol: :lol: :P :P :P
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
mi sie tam cwiczyc niechce :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: ale kurcze chociaz polbrzuszki zrobie nie? :P
Ooo, ryż z jabłkami... Mmm, uwielbiam :D
Ja chętnie się napiję :D
PS: Główka już nie boli??