Dzisiaj zaplanowałam zakupy no wiecie jakąs kiecka moze bluzeczka tym bardziej ze usłyszalam ze w niektorych sklepach dzisiaj sa wyprzedaże z okazji mikolajek 50%
----->ruszylam na miasto w celu zakupienia czegos wystrzałowego...no i pierwszy sklep reserved -> ludzi było tak duzo a byla godz 11 tlumy tlumy...- ach te wyprzedaze...
przymmierzylam jakas fajna bluzeczke: ZA MAŁA - ''przykro mi wiekszej nie mamy'' kolejny: jakas ME FAŁDKI SIE WYLEWAJA .... i tak szukam szukam az zostalam z majtkami rozmiaru L i skarpetkami : bo skarpetki 40 to produkuja
---->kolejny sklep atakuje i kolejny..... i jeszcze kolejny a te fałdki wydaja mi sie coraz wieksze i wieksze....az po godzinie bycia w centrum handlowym mi sie odechciewa ... ale trudno szukamy dalej pomimo ze waze 63 kg i moze sie wydawac dla niektorych ze jestem szczupla to moje cialko nie jest zbite mam tez czym oddychac (co powinno byc zaleta )to sklepy młodziezowe z gory omijalam...by guziki nie pekaly przy przymierzaniu i zeby mi nie kazali jeszcze za cos placicno i tak łaziłam i nic nie znalazlam bo juz nie chcialo mi sie przymierzac
----> kolajna sprawa: zerkalam juz na kiecki sylwestrowe to wszytsko w jednym rozmiarze z lejacego materialu..... czytaj przylegajacego to mych fałdek ...ODPADA
----->ZDAJE SOBIE SPRAWE ZE SUPER GRUBA TO JA NIE JESTEM a co maja powiedziec inni ktorych waga plywa w rozmiarach 44 i wiecej!!!
----->a kiedys tak lubilam zakupy a teraz to mi sie juz odechciewa ehhh
------>PYTANKO: WY TEZ TAK MACIE CZY MI SIE TYLKO TAK WYDAJE???? bo ja bym chciala jakis super ciuch zalozyc tez .....zaraz sie rozplacze....a i jeszcze te biodrówki !!
![]()
![]()
![]()
Zakładki