A mnie w ogóle ni e ciągnie do słodyczy. Autentycznie, nie mam łaknienia, mimo, że przed dietą dostawałam bzika i nigdy nie mogłam skończyć na jednym kawałku ciasta czu jednym batoniku. Niestety. Teraz się zmieniło, ale myślę że sposób odżywiania jaki stosuję chroni mnie przed słodyczomanią. Wiecie, odpowiednia dawka węglowodanów, miód i rodzynki jako dodatki do śniadań, no i owoce, które zawieraja fruktozę.
Ha, ha - niedługo przeprowadzam się do domu rodziców i wczoraj mam telefonicznie powiedziała mi, że bardzo się cieszy że wracam bo już jest taka gruba i ma nadzieję że przy mnie schudnie - dobre co?