Nie jestem specjalistką, ale uważam, że Twoje podejście do odchudzania jest baaaaardzo mądre. Trzymam za Ciebie kciuki. Poza tym wolniejsze chudnięcie lepiej wpłynie na Twoje ciało, będzie jędrniejsze. Pozdrawiam!!!
Wersja do druku
Nie jestem specjalistką, ale uważam, że Twoje podejście do odchudzania jest baaaaardzo mądre. Trzymam za Ciebie kciuki. Poza tym wolniejsze chudnięcie lepiej wpłynie na Twoje ciało, będzie jędrniejsze. Pozdrawiam!!!
Pinsleep No ja na wagę też nie mam odwagi wejść, może jutro? Do tego dopadła mnie grypa żołądkowa! Strzażcie się! Więc może to mimo wszystko odpowiedni dzień na ważenie? :lol: Do tego jeść mi się nie chce wcale- nie wiem czy chorobę można zaliczać do diety, ale wtedy mi odchudzanie idzie najszybciej. Na krótko niestety... Więc jutro gorące rosoołki się zaczną i takie tam ... EKHEEEEEEEmmm!!!
Przepraszam..... APSIUUUUuuuu....
Jedzcie witaminki, bo od zarazków teraz to aż gęsto! A autobusami to już w ogóle nie polecam! Mało kto odkryło zbawienną pomoc chusteczek higienicznych niestety, nie mówiąc już o zasłanianiu ust...
No nic...koniec z obelśnymi historiami. Już mi chyba zaczyna odwalać od tej pracy na kompie! Stanisław szaleje, je i je, więc ja się cieszę, może jutro waga będzie łaskawa!
Pozdrownienia dla Was kochane!!!
Pinsleep - nie trzymam sie! nie weszlam w upatrzona sukienke!!!!
rany boskie! za duzo w biodrach i wszedzie ogolnie... bol!!!
ide sie zabic - w sensie najem sie :)
Za mną caała noc pracy! :shock: Przede mną cała noc pracy! :shock: A jak sie siedzi całą noc i robi przy kompie, to chcąc ne chcąc o 02:00 trzeba zjeść drugą kolację, bodo śniadania sie nie wytrzyma, więc ja nie mam pojęcia jak liczyć te kalorie kiedy się nie śpi całą noc,... w każdym razie tym bardziej jestem z siebie dumna bo 1000 przekroczyłam tylko ociupinkę.
Buziaki dla wszystkich!!! :P
Na litość boską, co tu tak cicho? Już się nie odchudzamy??? :cry:
zebulun, nie strasz delikatnego serca kolezanki ;) a w sukienke nr 36 to i ja bym nie weszla, zadna sila :D integrowac sie z Toba bede, jak wroce z zakupow mojej kreacji na wesela <przytul>
tjun opadam z sil, od kilku dni wszystko co zakazane usniecha sie do mnie tak intensywnie, ze chyba zwariuje! :evil: serniczki, buleczki, czekolady, ptasie mleczka, a buuu, bede plakac, esh... i do tego namietnie zajadam sie czosnkiem... dobrze, ze na noc :P
Laurasia, wytrzymalas miesieczny zastoj ?? trzeba postawic Ci pomnik :)
Pinsleep No Ty sie tylko nie załamuj!!! Serniczki dobre ale nie w nadmiarze! Ja zapracowana jestem i nie mam czasu mysleć o jedzeniu, ale i tak kupiłam 2 czekolady gorzkie, połamałam na kosteczki i schowałam w ślicznym słoiczku do szafy i zajadam jako lekarstwo (wmawiam sobie przynajmniej) 2 kosteczki dziennie. Od 50 kalorii jeszcze nikt nie utył, a to poprawia nastrój... 8) bo sama widzisz... dieta nie należy do tych stanów, które działają mobilizująco na psychikę... To psychika musi mobilizować ciało, więc trzeba mu pomagać, a magnez działa kojąco...chyba popłynęłam w tych dywagacjach, ale czekolada jest zdrowa!!!
A moja waga stoi znowu na 66,czyli że jednak coś sie z tą pizzą dzieje, ja sie już też załamuję bo 3 tydzień z małą przerwą na wesele i pizze się odchudzam i waga spadła tylko 1kg... :( Przy 80kg szło szybciej!!! Grrr....
Buzka 4 ALL
Coś ta różowa rybka sie wleeeczeeeeee....
SZYBCIEJ NOOOOOOOOO
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...f41/weight.png
Pinsleep - nr 36 - dobre! dobre!!! buuuu!!! jak wogole wyglada czlowiek z nr 36? skora i kości?!?
czasami tez bym tam chciala:)
na razie jem sniadania, i mam ambitne plany na przyszlosc - duzo cwiczyc i jesc mniej. czyli to co zawsze, ale juz nie leniuchowac.
pozdrawiam
zebulun mi wystarczy 38 :P a ambitne plany to powinny byc od zaraz, a nie ma przyszlosc... na szczescie moje plany przerzucenia sie juz calkiem na slodycze nie sa ambitne i moge je przelozyc na wieczne nigdy ;)
a za jakas godzine... II sniadanie... od jakiegos czasu pupmernikiel z pomidorkiem gruntowym to dla mnie rarytas :D
tjun dzieki :) ten Twoj patent z czekolada jest niezly, ale ja wole nie zaczynac, bo jak sie przyssam, to moze byc niebezpiecznie, dlatego nie trzymam w domu slodyczy na zapas, a w potrzebie wole wyskoczyc do sklepu po Deser z Korona Zott, belvite, albo czekolade i podzielic sie z braciszkiem na "nierowne polowy" :D --> nie dosc, ze zaspokajam potrzebe, to jeszcze wychodze na dobra siostre :P
muach :*****
Cześć.
Jeszcze nie przebrnęlam przez cale forum, a mam naglące pytanie o alkohol - jak to z nim jest, słyszałam, że to "puste kalorie" - co to znaczy? Alkohol jest strasznie kaloryczny, takie piwo to jak obiad, a ja niestety dość często (2-3x/tydz) je piję i nie wiem czy to nie zrujnuje moich nerwów (bo waga nie spada :/ )
Od jakichś 3 tygodni, czyli powrtou z wakacji (na których zamiast, jak liczyłam, schudnę, to przytyłam jakieś 3 kg) ograniczam jedzenie, a od 2 tyg staram się nie przekraczać tysiąca (choć zdażyło się parę wpadek typu pizza, 3 kawałki i już prawie tysiąc chyba; poza tym dopiero dziś znalazłam wagę kuchenną...). Mimo tego przez cały ten czas schudłam tylko kilogram :/ Cała moja zabawa z odchudzaniem zaczęła się od zobaczenia zdjęć ze studniówki - nic dziwnego, bo w maturalnej klasie już się na wf nie chodzi, człowiek siedzi w dimu "ucząc się" a wtedy lodówka jest blisko; myśląłam, że na studiach schudnę, bo tyle czasu zajmują, ale okazało się, że w bufecie są takie dobre bułki-kanapki........Zawsze trzymałam wagę 50 kg, wzrost 160cm, ale od tej studniówki to tak 52-54, chcę w końcu zejść do 50 a nawet 49. Wiem, że moja waga jest niby prawidłowa, ale tłuszczyk jednak jest - na brzuchu i biodrach (do tego mały biust), ten brzuch jest okropnie wystający :/ szczególnie, że mam wadę kręgosłupa i dość wysunięty do przodu odcinek lędźwiowy... po prostu po jedzeniu wyglądam jak w ciąży :| (właśnie, zazdroszczę ludziom, którym nie "wysadza" brzucha po jedzeniu!)
oj starsznie się rozpisałam, więc już idę spać, będę wdzięczna za wszelkie rady i na pewno będę tu zaglądać 8)
pozdrawiam
Pinsleep - plany oczywiscie na przyszlosc i od zaraz :D , zeby nie bylo:)
ja teraz jadam mniej wiecej tak: smiadanie najwieksze, mniejszy obiad i mala kolacja:)
i ta kolacja mnie dobija... cholera!
czasami cos zjem ok. 21.00 a wiem ze tak nie wiolno. dlatego bede jeszcze bardziej dzielana.
wczorajsze miezrenia sukienek mnie dobily. wszystkie za male!!!!
buuu!!! jaka ja jestem gruba!!!!! :evil: :evil: :evil: :cry:
zebulun, jestes przeciez dzielna babeczka :) a co do rozplanowania posilkow to ja jjem 4 (poranna kawe traktuje jako wstep do sniadania) ->
6.40 kawa z mlekiem/zielona herbata,
9-10 reszta sniadania :P tak ok 200-300 kcl
12-13 II sniadanie, max 200 kcl
16.30 obiad, max 400 kcl
19.00 kolacja, cos lekkiego, zeby dobic do 1000
zebulun, jesli Cie ssie wieczorem, to pij herbatki aromatyzowane, a najlepiej zjedz na kolacje jakis makaronik, pieczywo,gotowanego kurczaka, zapycha na dlugo :)
btw, wlasnie skonczylam sie zapychac II sniadaniem :P pumpernikiel z pomidorem, co za rozkosz!!! :twisted:
peace 8)
No to ja jestem własnei po kolejnej nieprzespanej nocy i znowu nie wiem jak się te noce liczy.Generalnie rozważając problem od śniadania do śniadania, to człowiek musi zjeść drugą kolację w porze północnego obiadu, a potem popónocny poedwieczorek, bo jak już mówiłam do śniadania nie da sie wytrzymać. No i jak sobe tak to wszystko zsumowałam to mi 1500 wyszło. Ale to w końcu 24h a nie normalne 14
A ja jem 5 posiłków i to nie dlatego, że trzeba tylko nie daje rady!
Rano kawa z mlekiem 0,5%
Śniadanie jakieś 250kcal
II Śniadanie 150
Obiad 350
podwieczorna kolacja koło 18:00 250kcal
i staram sie tego trzymać, ale bywa że trzeba zażyć lekarstwo- czekoladkę bo ma dużo magnezu no i wtedy wychodzi 1100 :D
Nie uważam żeby trzeba było się tą setka przejmować straszliwie,bo dużo jeżdżę na rowerze.
No dobra a teraz to ide troche posprzątać, bo do tego nocnego siedzenia mam na biurku ze 20 kubkow po kawie!
Buziaki 4U ALL!!! Trzymajcie się ramy to sie nie ...poddamy!!!
:D :D :D
PINSLEEP, cięzko było, oj ciężko, po dwóch tygodniach stwierdziłam, ze to już chyba kres wytrzymałości i mojego tłuszczyku i że on po prostu mniejszy już nie będzie.Ale pomogło czytanie na forum wyczynów xixatushka69 , żebym zacisnęła ząbki i nie właziłą na wagę 3x dziennie :lol:
Mam nadzieję, ze kolejnego takiego nie będzie, bo nie dam rady chiba :oops:
A w ogóle ostatnio też zwiększyłam kaloryczność dzienną do 1200 i nadal waga spada, więc jest ok. :D
************************************************** *************
pierwszy etap prawie zakończony, wkrótce pora na kolejny, ostatni :wink: [/b]
podziwiam Was!! dla mnie 1000 kcal to zdecydowanie za malo :( Normalnie...nawet nie wiedzialabym co jesc zeby nie przekroczyc tej dawki :( A wage gdzies mama wcisneła i za cholere nie moge znalesc! bez niej raczej nie da sie trafic ile co wazy i ile ma kcal... ehhh... Powodzenia!! mam nadzieje ze kiedys sie do Was przylącze :D Życze szybkich i trwalych efektow :)
Laurasia od dzisiaj zaczne czytac Ciebie a i na przodowniczke pracy nad soba xixatushka69 tez chyba wpadne, jesli piszesz, ze taka motywujaca :D podziwiam Cie :) i skads to znam ...ciezko... :P zaraz kolacja, tylko co ja zjem? 250 kcl zostalo
kateanna dzieki dzieki :)))) wpadnij do nas raz a dobrze, zobaczysz, jakie Dziewczyny potrafia byc dzielne i empatyczne :P a 1000 kcl to straaasznie duzo, dzis np wyszed mi wielki talerz warzyw na obiad, objadlam sie jak dawno :P a kalorii ledwie 300, i w tym 150 z margaryny na ktorej te warzywka dusilam hihih, polecam! po jakims tygodniu zaczynasz nawet to lubic, po raz kolejny napisze, ze pokochalam pumpernikiel z pomidorem! :twisted: powodzenia!
tjun kochana, zakrecilas sie przez te nocki jak swinski ogonek! :D
zebulun wierze, ze wlasnie skaczesz na skakance :P
busiaki :********* pedze do mojego mezczyzny ;)
Pinsleep, dziękuję za uznanie :D , a wogóle , to mój kolejny cel to 60kg. Ale ciiiiiiiii...
Zaczynam dopiero od przyszłego tygodnia, tzn. znów wracam na 1000 i ani kalorii więcej.
No i dziś skończył mi się karnet na siłownię, ale kupie dopiero w poniedziałek, a więc przede mną "leniwy weekend" czyli 1200 kcal i ruchu tyle, ile zabieraja codzienne czynności!!!!!!!!!!!!! :lol:
Jupiiiiiiii!!!! Jest po co żyć, no nie??
Laurasia nie za ma co :) sama sobie zasluzylas, jestes Wielka, dzielna, piekna :) btw, mamy podobny cel, tylko, ze Twoj drugi jest niewiele wiekszy od mojego pierwszego heh, moge liczyc na wsparcie? :) podziwiam Twoja determinacje, ja praktycznie nie cwicze, od czasu do czasu basen, ale od prawie miesiaca mam przerwe (choroba) :|, przez cala diete cwiczylas?
tjun te kubki z kawa to chyba sztandarowy krajobraz "urzednikow" :D
gdzie sie podziala zebulun??? :>
peace 8)
Pinsleep - ty sie mnie nie pytaj gdzie ja sia podziewam :D
bo sama tego nie weim.
dobra - zluaje zrozumialam -poskacze an skakance :twisted: :twisted:
powinno wyjsc mi to ma zdrowie 8)
ps. wczoraj bylam w multikinie na koncerice Depeche Mode. mrrrrr...
Pinsleep - ciesze sie ze moge ne ciebie liczyc:*
hejka ludziska :) Ja jestem na diecie od srody i staram sie zjadac 1000kcal. Moze znacie jakies fajne przepisy niskolaloryczne??? Moge nawet skusic sie na jakas rybke choc nie lubie hehe. Trzymam za wszystkich odchudzajacych sie kciuki 8)
Mam jeszcze prośbe: powiedzcie mi jak sie robi te fajne gify z waga? I gdzie sie wybiera rodzaj? Bo widzialam juz rózne fajne. z góry dziekuje
hejka kochane dziewczynki!! Dawno tu nie zagladalam i sa efekty.....:( cos z dietka nie idzie tak jak powinno, cos sie zalamalo i zaczynam papusiac tak jak dawniej, a nie chce tego, bo wcale nie czuje sie lepiej taka najedzona tymi roznymie niedietetycznymi jedzonkami.... nakrzyczcie na mnie albo cos bo moze chociaz uda sie uratowac te 3 kg, bo tak poprawdzie to powinnam tego slimaka przesunac na 72, ale moze go zostawie tam gdzie jest to mnie to bardziej zmobilizuje... help me.....pozdrowionka :cry:
Uszy do góry lovlygirl. Każdej z nas zdazają się wpadki :wink: Najważniejsze, że wróciłaś :D Jakoś sobie damy radę. Pozdrawiam!!!
ja sobie kiedyś gotowałam warzywa na obiad - pietruszka, marchewa, seler. kroiłam kilogram tego na kostki, wrzucałam do garnka, zalewałam dwama litrami wody, a potem miałam żarcia a żarcia - zapychało jak nie wiem co :) i bulionik wazywny jest bardzo dobry.
chyba wrócę do tego. dobre, niskokaloryczne i odchudzające. :)
jeszcze można wrzucić kostkę rosołową i jeszcze lepsze...
ale się rozpaplałam na temat tego żarcia. 8) kończę już, bo za raz polecę do lodówki doś wszamać - a tego nie chcę :wink:
przyłączam sie do klubu dietki 1000kcal. mam nadzieję, że mogę liczyć na wasze wsparcie.
buziaki!
hej dziewczyny :!:
Jestem tu nowa, znalazłam Was pare dni temu jak szukałam wsparcia w odchudzaniu.
Na dietce jestem od 12 września. Najpierw 13 dni dieta kopenhaska- mały horror (nie mozna nic ponad dietę nawet gumy do żucia), a podczas niej impreza z wyżerką gdzie - moja wyżerka to było ponad 3 litry wody mineralnej. Ale opłaciło się schudłam 5 kg.
Miałam 75 kg, teraz 70 kg. mój cel to 58 kg.
Potem chciałam stosować dietę niełączenia białek z węglowodanami w połączeniu z dieta 1000 kalorii. Ale sa one troche sprzeczne ze soba, bo w pierwszej je sie co 4 godz a tu dość często. W rezultacie jem ok. 1000 kalorii dziennie ale 2-3 razy dziennie, czy tak można?
Trzymam kciuki za wszystkie odchudzajace się aby szybko i bez męki dotarły do celu.
heja
wiesz, zrób odstępstwo od tej weglowo-białkowej i jedz co 3 godzinki. jedząc rzadziej przemiana materii ci się spowalnia (organizm strawi jedno, i nie ma co robić :wink: )
czyli: 1000, posiłki co 2,5-3 godziny, nie jedz po 18-19 (zależnie czy chodzisz wcześnie czy późno spać).
buźka! :*
No to znowu ja!
Po wczorajszej imprezie...(biję sie w czoło)....cały dzień pościłam żeby zrobić sobie zapas na drinki i popcorn, ale znowu tak czy siak jakoś wyszło w sumie 2000...
Za to taka byłam najedzona ze dzisiaj śniadanie zjadłam o 13,więc własnie skończyłam obiad i w sumie dzisiaj zjadłam 600kcal. No trochę to pocieszające, ale tylko troche, bo denerwuje mnie strasznie że nadal mam okropny zwyczaj objadania się kiedy tylko jest jakaś impreza i wiem, że skoro już jest, to można sobie RAZ pozwolić. :( Nieeech mnie ktoś kopnie! Waga nie jest po mojej stronie, do tego grypa mnie jakoś rozkłada, brak mobilizacji....RATUNKU :( Ale naprawdę się staram serio...tylko...jak sie ma tylu znajomych, którzy lubią pizze i imprezy, to ciężko mieć silną wolę. :(
Buziaki dla was!!!
Zebulun- widzę , że miałyśmy identyczny start wagowy i jesteśmy na tym samym etapie, tylko cel masz bardziej ambitny.
Truskawka:
strona tickerfactory.com
weight loss
wybierasz
dalej wpisujesz wagi ( wyjściwą , obecną i docelową)
potem kopiujesz całe bb code i wklejasz je na głównej stronie dieta.pl przy swoim profilu towarzyskim - tam gdzie sygnatury
musisz odhaczyć bb code
mam nadzieję , że wszystko jasne
Powodzenia
no az mi sie chce przejsc na to 1000 jak widze jaka super panuje tutaj atmosfera! :D Puki co musze sie nauczyc narazie panowac nad 2000 kcal :? Ale mam nadzieje ze mi to wyjdzie:D puki co trzymam za Was kciuki!!! tak trzymajcie dalej!! :D
Pinsleep te warzywka to tylko 300 kcal??? wow! no ja jakbym to zrobila to pewnie by mi wyszlo 3x wiecej :? ...nie wiem... moze to rdza z moich garkow dodaje tyle kalorii :lol: hehe
Pozdrawiam, papa :)
A ja właśnie zrobiłam sobie na deser pyszniutkie bezy mniam.
W sumie, wyszło mi 16 sztuk, całość 240kcal, czyli 1 sztuka to tylko 15 kcal, a ja po 3 mam tak słodko, że wiecej nie daję rady.
Skład to 2 białka i 1/4 szkl. cukru, szczypta soli. Wszystko miksujemy na najwyższych obrotach , aż masa bedzie gładka i sztywna. A potem łyżeczką na blaszkę i na 1 godzinkę do piekarnika na 100 stopni. Polecam wszystkim, którzy nie mogą się obejść bez słodkości :oops: :lol
************************************************** ********
Ruszam od poniedziałku, cel 60kg- ostateczny :D :D :D
Laurasia za bezami nie przepadam, za to wczoraj zrobilam z okazji dnia chlopaka mojemu Kochanemu karpatke ;)
kateanna nie wiem, czy smak Ci bedzie odpowiadal, ale warzywka wygladaja tak: ok 400 g kabaczka, 300 g pieczarek, cebula, papryka, i kawalek pora, dusic na dwoch lyzkach margaryny, dodac duuzoo bazylii i oregano i gotowe :P
tjun a buu, nie wiesz, ze dezercja jest tu karana? :twisted: a powaznie to dzis mam impreze rodzinna - imieniny - i tez chcialam sobie "delikatnie pozwolic", ale chyba sie wykrece przeziebieniem... zeby nie kusilo, i nie zarazic tam dwoch przyszlych matek :), btw. masz kopa w ... rame :P
roka3 powodzenia
trzymajcie sie :))))))))))))
La la la jestem ciekawa jak długo wytrzymam na tej diecie juz mnie kusza słodycze hehe :) dzieki zq podpowiedz z ta linijka. Mam jeszcze pytanie: gdzie odchaczyc ten bb code???
Tra lala ! Wczoraj 600 po imprezie, dzisiaj 1015 +1h na rowerze i spacer! :D
Pinsleep ja chyba wracam do żywych! Pomógł ten kop! A zamiast kawy pije zieloną herbate! Chciałam powiedzieć, że margaryna wcale nie jest zdrowa! Może i ma inne tłuszcze i mówi sie że cholesterol bla bla bla, ale ma utwardzacze i różne inne świństwa, więc zaklinam Was! Używajcie masła i oliwy! Ja w ogóle ne dodaje do smażenia tłuszczu i też żyje, chociaż ostatnio Babcia mnie oświeciła, że witaminy się nie wchłaniają jak sie warzyw nie je z tłuszczem :? Ale liiipa!
Pinsleep, Ty moją potrawkę jesz! Uwielbiam kabaczki z pieczarkami :D ! Tylko ja robie z pomidorami, cebulą kurczakiem i jem to z makaronem albo ryżem,ale bez tłuszczu ! gebneralnie 300g porcja jest tak wielka że dzisiaj jej nie mogłam wchłonąć! :wink: Mniamci!
Buziaki dla Was! JUŻ SIĘ NIE DAM ZDRADLIYM IMPREZOM I PIZZOM!!! O NIE! :D
roka3 - witaj i powowodzenia zycze, moja droga:)
duzo silnej woli i samozaparcia:)
Pinsleep - zyjesz?!?
hejsan!
Zaczynam od jutra diete-1000 kal.!!!
Bylam na diecie atkinsa przez caly rok.Schudlam 10 kg.
Pozdrowienia!
:)
Na pomoc! Waga się zacięła... :( ani nie drgne od miesiaca...no zdarzały mi się w tym czasie dni swawoli- 1z pizzą i jedno wesele i jeden dzień pijaka,ale jeden dzień w tygodniu można sobie pozwolić i zawsze tak robiłam, a teraz jak stanęło tak stoi! echhh...W każdym razie to mnie nie demobilizuje, ale zaczynam tracić nadzieje!
KONIEC Z WOLNOŚCIĄ W NIEDZIELE! Żebym się wściekła, to dojdę do celu! Rany to najtrudniejsze 4 kilogramy w moim życiu! Czemu tak łatwo mi poszło z całą resztą! Czy może ta rybka jest na gumce? NIEEEE WSZYSTKO TYLKO NIE TO! DOPŁYNIE DO CELU żeby se flaki miała wypruć !!! :twisted: MUAHAHA
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...f41/weight.png
Ja zaczynam od dzis:) Niedziela to pierwszy dzien tygodnia, dzien szczescia... Wiec wierze, ze uda mi sie dobrze zaczac ODCHUDZANIE:)
Waze 52-3 kg i mam 162-3 cm wzrostu. Mam 16 lat, wiec chcialabym byc lzejsza:)
belniaczko, przeciez Twoja aktualna waga jest idealna...Jaki widzisz sens w odchudzaniu? No chyba,ze chcesz wgladac jak kosciotrup... :?
A ja walcze dalej, choc nie mozna juz tego nazwac dieta 1000kcal, ehhhh....dajcie jakiegos kopa albo cosik, zebym sie znowu zmobilizowala...tak fajnie bylo jak waga spadala....a moze ja juz mam byc na cale zycie taka.....pulchniutka.... :? ehhh, chyba mi sie depresja jesienna zaczyna :(
Pomocy!!!!! Najpier dodalam te fajna linijke z kilogramami i bylo ok, ale dzis postanowilam dodac obrazek( ma bardzo malo pikseli) i jak go dodalam to mi ta linijka zniknela :( jak zrobic zeby byl i obrazek i linijka???????
czesc Dziewczyny :))))
tjun nie boj nic, mi tez stanelo, i do tego miesiaczka... jak pieknie byc kobieta :D wlasnie dogotowuje sie kukurydza na obiad, i lece na spotkanie z potencjalna pracodawczynia, trzymajcie kciuki!! moze to glupie ale pragne tego drugiego etatu prawie tak jak schusc :P tjun, rybka jak prawdziwa kobietka, pofocha sie i jej przejdzie ;)
lovlygirl masz duzego kopa w rame :P tjun pisalaa, ze jej pomogl :D trzymaj sie dzielnie, a na jesienna depreche zaaplikuj sobie kostke czekolady i goraca kawke
belniaczka nie odchudzaj sie przy takiej wadze, mozesz sobie tylko zaszkodzic, polecam basen, albo inna forme ruchu
lipton1 gratuluje sukcesu i zycze dalszych, niemniejszych :)
zebulun zyje, ale co to za zycie :D hehehe, wczoraj mi "tesciowa" powiedziala, ze zmarnialam --> czytaj: schudlam, tylko dlaczego ona nad tym tak ubolewa? :?: trzymaj sie moja Droga :)))
love&peace 8)
Witajcie,
Czytam i podziwiam Wasze samozparcie, ja potrzebuje i kopa i czasu ,ale mam nadzieje ze powolutku zdobędę swój cel i wróce do swoich rozmiarów:)