okolo godz 21.00 sporo chleba słodkiego (z odpustu), czekolada 4 kostki , wafle ryzowe, ciastka z nadzieniem marmoladowym czy cos takiego , orzechy , icoś tam zapomnialam nawet tyle tego bylo :twisted:
Wersja do druku
okolo godz 21.00 sporo chleba słodkiego (z odpustu), czekolada 4 kostki , wafle ryzowe, ciastka z nadzieniem marmoladowym czy cos takiego , orzechy , icoś tam zapomnialam nawet tyle tego bylo :twisted:
zgrzeszyłam i jest mi wstyd :( pizza peperoni 2,5 kawałka i lody z polewą czekoladową w sumie ze śniadaniem 2100 kcal na cały dzień. właśnie teraz katuje się ćwiczeniami to zawsze coś
Dziś nie, ale...
Wczoraj była pizza. 2 kawałki, z czterema serami. Dobrze, że w środku dnia ;)
Ałłł... ciasto drożdżowe z wiśniami produkcji mojej babci ;/ Ale za to nie jem kolacji, trudno sie mówi :/
właąnie wcinam wafle ryzowe paprykowe ale mnie palą :D uffff...
orzeszki w miodzie :?
7 (słownie: siedem) łódeczek ziemniaczanych. Na szczęście małych - duże były jakieś niedopieczone, więc zostawiłam :) Przynajmniej miałam pretekst, inaczej pewnie facet by mnie znów ofuknął i wmawiał, że się głodzę ;)
kilka kawałków czekolady i kilka żelek 8)
za duzo soi :?
i znowu grzeszek :oops:
Ciastko z bitą smietaną, marmolada i czekoladą, czyli przepyszny omlecik :)
Rozpłynął się w ustach :oops:
Ale idę dzisiaj na basen, to jakoś spalę :P