Ja tu zdecydowanie nie jestem przykladem. Kilka dni temu myslalam, ze wytrzymam bez slodyczy, ale niestety I do tego spaghetti mojej mamy mniammm . NO trudno: poddalam sie. Ale cwiczonka bede jakies robic. Pewnie mi to nic nie pomoze, ale sa wakacje moze ktos zauwazy chociaz watpie . POzdrawiam