Właściwie to wszystko (węglowodany, białko, tłuszcze - oczywiście te łatwo przyswajalne/szybko się wchłaniające) i napoje izotoniczne (lub wysoko mineralizowana woda?) tylko ciężko powiedzieć w jakich ilościach i jakie produkty - to już zależy co lubisz. Możesz się przejść po prostu do sklepu z suplementami/odżywkami i kupić jakieś batoniki i/lub odżywki węglowodanowe (są w saszetkach, więc całej puchy nie trzeba kupować). Zerknąć też możesz na ilości węgli/tłuszczy/białka i spróbować coś przygotować w domu o podobnej ich zawartości.

Ja rok temu jak jeździłem w takie trasy (amatorsko ale intensywnie ) brałem wodę lub powerade i kilka batoników (snikersy - nie są na pewno najzdrowszą opcją ale dla mnie były ok i nie otłuściłem się przez nie).

No ale spore znaczenie będzie też miał czas w jakim chcesz ten dystans pokonać, ilość przerw na odpoczynek (lepiej nieco wolniej ale większe odcinki zdobywać niż gnać żeby co 10 kilometrów robić postój! Nie rób też zbyt długich przerw...) i rodzaj trasy (szosą będzie łatwiej niż lasem... chyba że więcej podjazdów niż zjazdów będzie, heh).

Dodam jeszcze, że lepiej zapakować nieco więcej na wszelki wypadek - czasami zdarzało mi się, że kilkanaście kilometrów przed miastem zaczynał mi się kryzys i nie miałem pojęcia jak przejechać resztę trasy (która ostatecznie w żółwim tempie pokonywałem, co nie było ani interesujące ani przyjemne).

---------

Eh, zauważyłem dopiero po wysłaniu wiadomości, że chcesz być 8-9 godzin w trasie - długo, więc chyba lepiej na samych batonach i odżywkach nie polegać... Skoro jesteś przyzwyczajona do robienia 50 kilometrów i obiadu zaraz po, to może w połowie trasy umów się na godzinny odpoczynek i zjedz jakiś większy posiłek, pseudo obiad (ważne, żeby po poczekać te 30-60 minut przed wróceniem na rower - organizm potrzebuje trochę czasu i energii na przetrawienie tego wszystkiego i nie zgra się to zbytnio z wysiłkiem włożonym w pedałowanie).