jak byłam młodsza, to pierwszy dzień okresu też nie ćwiczyłam (np. wf w szkole) - potem ćwiczułam normalnie, bo w miarę normalnie się czułam
teraz ćwiczę pomimo okresu (aerobik), także brzuszki i wszystkie inne ćwiczenia. jeśli czuję, że nie daję rady, bo tego dnia mam słabszą kondycję, robię po prostu mniej powtórzeń. nie szkodzi mi to, nie sprawia trudności, więc nie rezygnuję. poza tym biorę tabletki antykoncepcyjne, dzięki temu mam mniej bolesne miesiączki.

wszystko zależy od nas samych
jeśli nie czujemy się na siłach normalnie funkcjonować, to szkoda narzucac sobie rygor i zmuszac się do ćwiczeń
jeśli pomimo okresu czujemy się dobrze - szkoda z ćwiczeń rezygnować