-
jestem nowa...mam duza nadwage...
Czesc wszystkim
jestem tutaj nowa..kiedys sie zarejestrowalam ale nie wpadalam,..teraz to zmienie.
Chce zmienic swoje zycie, dlaczego?przeciez mam cudownych przyjaciol , wspaniala rodzine i powinno mi byc dobrze w zyciu, ale tak nie jest. Dwa miesiace temu zostawil mnie chlopak , bylam zalamana, plakalam cale noce....zostawil mnie dla innej, nie, wcale nie szczuplejszej ani ladniejszej, tylko po prostu u mnie juz mu czegos zabraklo. Tak wiec po paru latach z nim, zostalam nagle sama,bez ukochanej osoby i musze sie pozbierac.
Wiem ze do pelni szczescia brakuje mi szczuplej sylwetki, chce byc zgrabna, szczupla i powabna. Zepsula nam sie waga, ale ostatnio wazac sie mialam jakies 103kg na sobie. Moim marzenie jest waga bliska 60kg.Wiem dluga droga przede mna. Najgorsze jest to ze ja lubie jesc, jest mi dobrze kiedy wieczorem ogladamy z kolezanka film i moge podjadac z nia chrupki, kiedy w nocy jemy kanapki bo bardzo dlugo sie uczymy i jestesmy glodne, ale jest pewne "ale"...ona jest szczupla..ja nie.
Prosze kogos o pomoc....chcialabym tu znalezc bratnia dusze ktora chce zrzucic kilogramy...moze polecicie mi fajna diete ktora naprawde dziala.
Najgorsze jest to , ze ja naprawde wiem co mam robic, co jesc ,czego nie...lubie cwiczyc i skakac na skakance kiedy sie juz za siebie biore,jestem szczesliwa tak cudnie zmeczona po cwiczeniach. Pare lat temu schudlam nawet 9kg.. i wazylam wtedy 67kg....co ja bym dala by znow tyle wazyc. Moim problemem jest brak motywacji...to ze jedzenie mnie kusi, a jak zjem juz cos zakazanego to juz wiem ze wszystko stracone, ze juz nie warto trzymac diety...bo jestem zadowolona ze moge jesc.
Ale ja jestem zakrecona
Chce zgubic te zbedne kilogramy do lata....chodzic w slicznych sukieneczkach, czuc na sobie te wspaniale spojrzenia chlopakow.
Poznalam kogos przez net, rozmawiamy ze soba od wielu miesiecy, bardzo go lubie...teraz kiedy jestem sama, jest szansa na to ze uda nam sie byc razem choc dzieli nas mnostwo kilometrow. No i mam wlasnie ten problem, ze nie chce na naszym pierwszym spotkaniu wygladac tak jak teraz, chce byc szczupla by nie zmarnowac tej szansy.
Czekam na kogos z was, kto bedzie mnie wspieral i moze uda nam sie zaprzyjaznic. Pozdrawiam
-
Powiem tak. 40 kilogramów to cholernie dużo. Trzeba to przemyśleć, zanim zaczniesz.
Po pierwsze nie schudniesz do wakacji tyle. Ewentualnie zrzucisz z 25 kilo. Radzę nie stosować rygorystycznej diety. Jedz 1400 kcal dziennie, ale wykorzystuj każdą kalorię, na rzeczy, których twój organizm potrzebuje, czyli warzywa, owoce, jajka, ciemne pieczywo. Zrezygnuj z tłustych potraw i słodyczy, ale nie całkiem, bo żaden organizm nie wytrzymałby tego. Np, jedz dziennie jednego niskokalorycznego batonika, jakiego lubisz i koniec! Albo na obiad zamiast 2-3 kotletów mielonych, jedz jednego odsączonego z tłuszczu, bez ziemniaków, do tego masę ulubionej surówki. Proponuję kupować dobre warzywa i owoce. Zastanów się, które niskokaloryczne rzeczy są wg Ciebie przepyszne, i jedz je często. No i nie przeginaj z ćwiczeniami. Ćwicz np. 4 razy w tygodniu po godzinie. Proponuję skakankę.
Życzę powodzenia, choć wiem, że to strasznie trudne. Trzymaj się! Pamiętaj, że każda paczka chipsów działa przeciwko Tobie, a w ten sposób nie schudniesz. Pozdrawiam
-
Cześć Ewa! Napisałam do Ciebie prywatną wiadomość, odbierz
-
heh to życze ci powodzenia
-
mi sie wydaje, z enie uda Ci sie schudnac 40 kg, w w 5 miesiecy, ale zawsze schudniesz z 30, a 10 ci zostanie na wakacje to i tak olbrzymia roznica. a w ogole to najlepiej na pocztaku jedz do 1500 kcal, bo nie ebde mowic mniejbo to ebdzie za malo i nie wytrzymasz, zamiast slodyczy staraj sie ejdz owoce i warzywa w brut
ile tylko zechcesz, i zapisz sie na jakies cwiczenia aerobik czy cos, bo jak nie ebdziesz cwiczyc to rpzy takim spadku wagi na stowe bedzies zmiala rozstepy co najwazniejsze nie ejdz NIC co am w sobie mąke bo od etgo sie chce slodyczy. ahhhh no i jak jesz kanapki to zapomnij o bialym chleie jedz wasa. zaden inny, bo... mąka ! ahh no i pij wode a nie gazowane
-
Gdybym sie nie opamietala pewnie i ja kiedys na wadze zobaczyla ponad 100 kg...
Ale do wakacji schudniesz z 25 kg. Zalezy od organizmu i od cwiczen no i ofc od diety. Na poczatku bedziesz chudla szybko, a z taka nadwaga to jeszcze szybciej kg leca. Jak tak bardzo Ci zalezy to moze dieta 1000 kcal i cwiczenia? Ja od razu przeszlam na tysiaka i sie ograniczylam. Jesli masz silna wole to dasz rade. Najgorsze sa pierwsze tygodnie, bo pozniej juz sie organizm przyzwyczai. Powodzenia Ci zycze, bo dluga droga przed Toba
-
dobrze ze sie opamietałas
i że zamierzasz coś zorbic ztymi kg
+ dla Ciebie
możesz liczyć na moje wsparcie npewno
bede Cie odwiedzać cały czas , jak chcesz moge Ci podac gg ...
pisz tu swoje menu bedziemy je korygować i pomożemy Ci ewentualnie jak nie ebdziesz wiedziec 
co do kg nie nalezy gdybać ile stracisz do wakacji , ale to nie powinno wplynac na Twoja decyzje o odchudzaniu bo lepiej zaczac teraz i miec czyste sumienie ze sie starsz etc ..
napisz ewentaulny plan ,jakies pomysly jak chcesz zrzucic te kg 
pozdro
-
dziekuje wam za odpowiedzi na mojego posta
Musze stwierdzic ze mnie zmotywowalyscie i na pewno zaczne sie starac
-
w koncu od tego jest to forum 
moze opisz co bedziesz robic etc /:>
-
jestem z Tobą i ostro kibicuję ! ja zaczęłam od grudnia i poleciało mi już jakieś 4 kilo, jem wsio oprócz słodyczy, ziemniaków, chleba raczej też nie tykam, do tego czerwona herbata, ostatnio slim figura i ćwiczę
( niestety ten tydzień i przyszły odpada - praca i sesja, nie idzie pogodzić tego z ćwiczeniami...)
mój cel to zejście do piąteczki z przodu 
trzymaj się i nie puszczaj, byle do szczupłego lata
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki