Witam Wszystkich ktorzy zaczeli odchudzanie,sa w trakcie lub tez ciesza sie juz swoja nowa figurka!
Mam 19lat(jescze-wiec zaliczam sie do nastolatek,waze prawie52kg przy wzrosci 164cm. Nie uwazam sie za "grubaska" ale tez nie moge sobie pozwalac na obzarstwo gdyz mam sklonnosci do tycia. Chcialabym schudnac ok 2kg...chyba ze dam rady wiecej i UTRZYMAC TA WAGE bez zadnych ubocznych efektow.
Ponad miesiac temu wyjechalam do Australii.Tutaj jedzenie jest bez smaku...gotuje sama.Ale tez nie tylko dla siebie ale i dla moejgo faceta,ktory lubi mieso-ja wole sery wiec doradzcie jak pogodzic to by nie przygotowywac kilku potraw.W pierwszy tydzien schudlam 1kg ale pozniej znowu nadrobilam i przytylam dwa.Bardzo lubie slodycze...to chyba to czym najbardziej sie opycham oraz jakies chipsy przed TV. Czy jogurt pitny lub dwa jogurty normalne na kolacje sa dobrym rozwiazaniem? Czy robie blad ze jem duzo jajek?
Pozdrawiam Wszystkich i zycze owocnych zmian oraz licze na szczera pomoc. Do dziela