Zjadłam juz jogurt 175 i milky way minute 200 :oops: Jeszcze na kolacje musze cos zjesc bo mnie rodzice zabija. Narazie mam 1200 z kolacja bedzie 1400 :cry: No trudno taki dzien. Ale juz mi sie nie chce jesc przynajmniej.
Wersja do druku
Zjadłam juz jogurt 175 i milky way minute 200 :oops: Jeszcze na kolacje musze cos zjesc bo mnie rodzice zabija. Narazie mam 1200 z kolacja bedzie 1400 :cry: No trudno taki dzien. Ale juz mi sie nie chce jesc przynajmniej.
I do tego doszła kanapka z razowca z polędwicą 110 czyli łacznie 1350. Nie jest tak źle :) Ale i tak dumna z siebie ne jestem. W kazdym razie w nowy tydzien wkraczam z nową siłą. Czas zacząć ostro ciwczyc. Postaram się codziennie przynajmniej pół godziny. Uważam że przetrwałam najgorsze i mam nadzieje ze teraz juz z gorki pojdzie.
no to ladnie :) jakos dalas rade:) ja mam na razie 1070 ale tak mnie kusi zeby zjesc czekolade ze na tym 1070 sie na pewno dzis nie skonczy :( mam juz dosc tej diety a to dopiero 4 dzien leci :(
Maja dasz rade. We mnie new motywacja wstapiła i z Tobą bym się najchętniej podzieliła. Może zjedz kawałek tak żeby do 1200 dobic?? DAmy rade razem!!!
jem bulke ;/ jest 1250 heh w pizdu z tym wwszystkim :( ide stad ;/ 3maj sie i powodzenia :)
Zjedz bulke i koniec 1250 to nie jest tragedia, nie mozna sie poddawac. jutro nowy tydzien pojdzie nam jeszcze lepiej, zobaczysz.
no i plus 475 w pustych kaloriach = 1725 mam nadzieje ze jeden dzien mi nie zaszkodzi chociaz to na wieczor ;/ od jutra juz musi isc dobrze:(
witam wszystkich;] jestem tu nowa i chcialam powiedziec ze trzymam za was wszystkie kciuki a szczegolnie za agge16:D, chociaz znam ja bardzo dobrze i ona wie co na ten temat sadze :D ale mam nadzieje ze osiagnie swoj cel jezeli dzieki niemu bedzie czula sie lepiej, zycze powodzenia :)
Majka jutro bedzie super tylko w to uwierz!
Tłumacze Karla to moja przyjaciółka najukochańsza której dałam wstęp na ten temat. Mam nadzieje że często mnie będziesz odwiedzać :lol:
pierwszy tydzien najciezszy, pozniej juzpojdzie z gorki, a jak zauwazysz ze schudneisz to juz w ogole dostaneisz takiej motywacji.. szok ! ;)
Własnie przed chwilą odwiedziłam twój temat więc się postami wymieniłysmy. Juz się nie moge doczekac jak schudne. W srode wazenie, jak wyjdzie tyle samo co zawsze to się pochlastam, :x
no wlasnie zauwazlam ;) napewno bedzie zmniej, chyba ze waga stanela ? eeeh nie nawidze tych zastojow. hyba powinnam brac jakis chrom czy cos na przyspieszenie tego :/
No ja jeszcze nic nie schudlam wiec jak nie pokaze mniej tzn ze chyba zle kalorie licze, zobaczy sie w srode.
Nie faszeruj się tabletkami, po prostu przeczekaj, gdzies czytalam tutaj ze waga skokowo spada. Wiec najpierw nic a potem jak poleci to ulalala :lol:
wlasnie wiem wiem, ale nie chce tabletek mam na mysl herbatki.. np. zaczne regularnie pu-erh pic bo jak narazie to... ;)
zycze dobrego wyniku na wadze... Powodzonka... :*:*:* Dobranoc
Na razie mam zjedzone
razowy + polędwica+ sałata + pomidor 110
pół jogurtu 75
jabłko 50
ziemniak 93
surówka 70
pierś z kurczaka smazona 230
sos czosnkowy 100
ketchup 20
razem 750
I spokojnie na kolacje wystarczy wiec jest git :P
oby tak dalej :)
zobacz ile kcal tracisz na dodatki takie jak sosy czy ketchup. moze warto zastąpic to jakims białkowym produktem?
Witam :) ... Wczoraj już się lepiej czułam, ale i tak niewiele zjadłam :? . Dzisiaj już więcej... Miałam kazanie w koleżanek i kolegów, ehh :? ... Moze mi się jakoś uda zacząć w końcu normlanie jeść... Tylko jak??
Życzę wam powodzenia w odchudzaniu :wink: ... Wy przynjmniej normalnie jecie...
Buźka :D
http://straznik.dieta.pl/show.php/kw...g_53_52_48.png
>>>Non si puo dividere la storia di noi due<<<
Zdcydowanie da sie jeśc normalnie, tylko trzeba chcieć. Ja kiedyś jadłam, ee prawie nie jadłam, teraz nie nazwe tego jedzeniem. Ale przystopowałam. Da się.
jest giTT ziąąą :D
Do tego doszła
kajzerka 120
jajko 88
sałata i pomidor, jakies 25
łącznie 983 :lol:
Chyba rzeczywiście odpuszcze sobie sobie te sosy.
Moim zdaniem odchudzanie jest trudne nie tylko ze względu na pokuse jedzenia ale tez odchudzania. Bo jak już się wpadnie w rytm diety to nawet tak cięzko nie jest, trudniej potem z niej wyjśc bez jojo lub anoreksji, trudno sobie obiektywnie powiedziec wyglądam dobrze i kończe z tym. Więc Sinosiew ciesze się ze jakos powoli sobie radzisz.
Kurcze dlaczego wszyscy albo lecą w anoreksje albo w jo-jo? :(
Ja chce z tego wyjśc jak czlowiek xDDD 8)
Siemka :) ... Właśnie dzisiaj mój Mariusz wepchnął mi 2 kawałki pizzy (szantażem)... Jakoś to zjadłam, ale teraz okropnie pełna się czuję :/... Ehh...dupa :( :(
No macie racje z diety ciezko sie wychodzi z dobrym efektem... to jest sztuka... krok po proku dodawac kalorie...
ja mam nadzieje ze mi sie uda...
najlepiej trzymac swoja dietke i pozwalac sobie na grzeczki typu batonik lub pizza od czasu do czasu :) ja jak schudne dalej bede trzymala swoj ''szkielet'' diety, ale dpodam troche weglowodanikow (moze nie bedzie mi tak zimno)
no wlasie ten chloooodd...
Jestem wściekła, zła i zdołowana. Byłam u kolezanki i zgadnijcie coś się stało!? Zjadłam przez cały dzień łącznie 200o kcal. A jutro ważenie. Mam dziwne wrażenie że nic nie schudłam, ale jak mam schudnąc jak ciągle zawalam? Koniec! Nie mam czasu na wpadki. Teraz lece na 1000-1200 i od jutra zaczynam biegac znowu. Nie wiem kiedy schudne te moje 6 kg ale juz mam dosyć swojego głupkowatego sposobu odchudzania. Inni wytrzymali ja też dam rade.
Ależ jestem na siebie wsciekła :x :x :x
najwazniejsze to juz nie jedz !! nie ejdz na noc !! bo wsyztsko pojdzie sie jebać :| :| :| cholera. jestem z toba ;*
Dzięki Twoje wsparcie duzo mi daje :D Spoko nic wiecej juz nie zjem, byłam dwie godziny na jakims bezsensownym treningu i odechciało mi sie jesc. :*:* Buziaki dla Ciebie.
w ogole jak ja sie tym rpzejmuje, bardziej niz ty :P hehe motywuje cie za to !! nie ejdz juz nic, pij mietowa i zuj gumy jak coś. a zwaz sie jak sie wykupkasz :D Boze ty gupia po co ty to jadlas ?! ;D ;*
no to ja przezywalam to samo chyba 2 dni temu ;/ juz dzis juz nie jedz i bedzie dobrze :) znam te wyrzuty sumienia ale cholera w koncu musi sie udac:)
Zastosuje się do Twoich rad, zaraz ide sobie zrobic herbatke i bedzie oki.
Oj gupia ja jestem, trzeba przyznac, ale jakos tak zagadałam sie z kolezanka i nie wiem kiedy to wszystko pochłonełam. :x
Siemka :) ! Jak tam wasze dietki?? Ja dzisiaj zjadłam, starałam się jak najwięcej... No i potem były tego skutki - jedzenia na siłę :? :? ... Pozdrawiam, buzka :)
http://straznik.dieta.pl/show.php/kw...g_53_52_48.png
>>>Non si puo dividere la storia di noi due<<<
co tyle dziewczyn dzisiaj spieprylo diety ? heh.. to nie ejst smieszne :x ale nie... edzie spoooko, wierze w was ;*
No jak Ty w nas wierzysz to nie ma opcji, musi być git. :D
epidemia napadowa :D damy rade :D
jak sie jutro zważysz to odrazu mow !! :) a jak ebdzie zle to sie tak nie rpzejmuj, bo masz uzasadnienie :) jedzenie ciąży nie ty !! :P
Oj dzisiaj chyba naprawde jakas epidemia. To na pewno wina jakiegos wirusa a nie nasza :lol:
Niezagruba Jutro od razu jak przyjde ze szkoly melduje co i jak. Jeszcze raz thanks.