-
ale sie wyspałam:) pobudka koło 10:30 a jak na mnie to bardzo późno :D
na śniadanko zjadłam 3 pancakesy i garść suszonych jabłek
a w domu mi sie problemy zaczynają, wczoraj była u mnie ciotka i zaczęła podburzać mi rodziców żeby mi już nie pozwalali się odchudzać IDIOTKA :evil:
-
parapecie, tak to już z ciotkami bywa :evil: U mnie też tak jest, ale nie wepchną mi jedzenia do ust przecież. Trzymaj się!
-
chore to jak juz ciotki sie interesuja naszymi sprawami :) ja - jezeli juz sie taka akcja zaczyna - spławiam od razu ;)
-
taki te ciotki już są :| ale najgorsi są wujkowie i ich komentarze ("Karolinko, jak już schudłaś <po chwili> ale i tak jesteś gruba")..
będzie dobrze ; ) nie robisz sobie krzywdy dietą.
-
najlepsze w tym jest jeszcze to że jej córa jest ode mnie wyższa i chudsza ale to ja mam problemy
-
matko te ciotki;/ w maju jak bylam na komunii kuzynki to ciotka tak do mnie: Monika czy ty czasami nie masz anoreksji? strasznie schudlas, jesz cos? nie masz problemow?
wazylam 52 kg wiec jakos wygladem nie przypominalam anorektyczki (rozmiar 38)
pozniej jak przytylam to znowu babacia sie pytala co mi sie stalo, dlaczego jestem taka gruba, czy jestem chora... a pozniej wpychala mi na sile placka...
-
e tam, nie przejmuj sie takimi głupimi komentarzami!!!
-
moze to tak latwo pisac, ale nie pokazuj po sobie emocji - jak zobaczy ze to dla Ciebie problem to bedzie kąsać dalej. Hm, a jak nadal nie to powiedz cos w stylu "czy przypadkiem mi nie zazdroscisz ciociu?" XD ale wiesz, slodkim lekko ironicznym tonem xD
-
no macie racje postaram się ją ignorować, tylko nie moge jej tez pozwalać na podburzanie rodziców :!:
już jestem po obiadku 410kcal a w nich pierś kurczaka nadziewana serem żółtym :P z brukselką i kukurydza z puszki a na deser pół pomarańczy
na II sniadanie jadłam truskawki zmiksowane z kefirem za 95kcal
ale pycha dziś :D
-
zdecydowanie fajnie dzisiaj masz :D truuskaawkiii *śliniotok*
a kukurydzę mogę łyżką jeść [okej, w okolicach 3 puszki robi mi się niedobrze xD]