-
o kurcze..
moze sie zmobilizujesz i powiesz o tym komus zaufanemu?
zawsze jest razniej wytrwac w chorobie jak ktos o niej wie
-
eh, to nie jest tak latwo powiedziec.
Wam powiedzialam, wiec chyba i tak juz duża społeczność wie . :P
ale tak na serio, boje sie powiedzieć..
Najważniejszcze ze radze sobie z chorobą i nie mam juz napadów itp.
weszłem, to napisalam, ale teraz jest mój brat i żadziej moge być na forum 
a i mam takie pytanko ćwiczenia lepiej po czy przed jedzeniem ??
-
ja bym powiedziała, że przed, bo z pełnym żołądkiem chyba ciężko jest się zginać, ale ja się nie znam
-
no ja te też myslę że ogólnie to lepiej przed ale potem też można tylko trzeba wiedziec, co no a ja nie wiem
ale chyba białko
-
acha.. no ja też sie nie znam :/
zjadłam przed chwilką mały jogurt jogobella malinowy i tak mi nie dobrze że nie wiem :/
wogóle wczoraj stresujący dzień pokłóciłam sie z mama i aż do dzis boli mnie głowa od wczorajszego ciśnienia ... wczoraj aż wyszłam do kumpeli, no i trochę się uspokoiłam :/
dzis normalnie gadamy, ale i tak jestem na nią zła !!!!!!
-
mnie moja wkurza bo się cały czas o moje oceny teraz pyta, już tego znieść nie moge codziennie się dopytuje czy mam już wystawioną jakąś nową ocenę i jak tam moja średnia, normalnie czuję się osaczona
-
eh no to tez, ale wczoraj poszło wogole o co innego.
Bo wcześniej normanie pozwalała mi jeździć na dyskoteki.
a teraz to coś jej odbilo, kiedy już umówilam sie ze znajomymi to ona ze NIEEEEEEEE !
Wiem mam tam toroche daleko 20min jazdy samochodem, ale zawsze mam dowóz i powrót !! i zawsze jeździlam i nic nie miala przeciwko temu, a teraz to nie wiem.
Nawet nie chodzi tu że źle wyszlam na półrocze z ocenami.
Są ferie a ja musze siedziec w domu ! n.c
-
ja myślę, że Twoja mama bardzo się martwi.
słyszałaś o tej dziewczynie, którą zabito na dyskotece czy jakoś tak?
masakra :/
rozmawiaj dużo, wytłumacz wszystko. na pewno się zgodzi! a jeśli nie, to Ty także staraj się ją zrozumieć..
-
Biedna... <tuli> podaj jej jakies argumenty i napewno sie zgodzi :*
-
martwi się czy ja wiem. :/ ale zawsze mnie puszczała, a nagle NIE 
Przecież nie jade tam sama będzie wielu znajomych. Mimo że nie znasz tam kogoś zawsze wszyscy są dla siebie mili. Nigdy nie przyjechałam pijana czy cos, zawsze było ok. Nie wiem czemu. Już tak prosiłam mame ale ona NIE i koniec dyskusji :/
No i jestem wkurzona, a jak jestem wkurzona to zaraz coś jem :/
i co posiedzimy raczej dziś w domku
eh nie lubie soboty w domu, to tylko kusi aby isc do sklepu kupic ciastka, cipsy jesc jesc i jesc.
eh brak humoru,
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki