-
Ja i ponad 30 min ćwiczeń, jak ja się do 8minutes nie mogę zmusić ostatnio :roll:
Ogólnie, ale jesieeeeń, zamuła straszna, mam takiego lenia że szok, tracę czas robiąc bezsensowne rzeczy, a poprawiam sobie nastrój wydając na ciucha np kasę, której za bardzo nie mam :roll: makarba.
Z jedzeniem chyba ok, nie chce mi się myślec o tym nawet teraz, ale tak nawet jak byłam w domu i nie liczyłam to potem jak podliczyłam, to mi wyszło, że 1700-1800 jadłam, może od next week będę o 100 więcej, ale w sumie nie mam jakoś ochoty :roll: zjadłabym coś, ale sama nie wiem co, mam coś nawet dobrego w lodówce, ale mi nieodpowiada, bo chce coś innego, jakieś mam fochy jedzeniowe :roll: może to przez >anty, who knows...
Mogę iść spać i najchętniej obudzić się na swoje urodziny w marcu, o!
-
ja też bym chciała pójść spać i się na święta obudzić :) prezenty :lol:
-
ohh jak miło by było..na święta a najlepiej na wakacje :D
-
A u mnie w świeta nie ma prezentów... Rodzina twierdzi, że to bezsensowne... A nawet nie wiecie jakbym chciala, zeby byly...
-
uuu to współczuje, w końcu to super sprawa nie tylko dostawać ale dawać prezenty
-
ja nie lubię dawania w tym sensie, że ostatnie lata zawsze walczę z tym, że nie wiem co komu dać, ale ta radość kiedy znajdę ten idealny prezent o którym wiem, że ucieszy i ta radość kiedy ten drugi tak naprawdę szczerze się z tego podarku cieszy :)
-
ooo tal swieta... najlepszy okres w roku ;)
ahhh... a ja zas zawalilam... w sumie to fajnie by bylo gdybym tak caly tydzien mogla wykreslic z zyciorysu do dupy... czuje sie grubo.. .a na dodatek dzisiaj rano po sniadaniu na wadze 60 kg ale podobno te elektroniczne zawyzaja o 3 kg... chociaz.. mnie juz nic nie dziwi.. boooshe jak ja sie mam zabrac za te odchudzanie (nawet mam mysli zmniejszyc kcal do 800 :/ )
-
ajaj tak dawac prezenty to dopiero frajda... No ale jak dawac jak nie wolno :roll:
-
uuu sylwi gdzie ty się podziewasz? :D
-
Heja laski :D
Żyję, zyję :) Nie miałam dostępu do kompa ostatnio:/
U mnie po staremu chyba wagowo i wymiarowo, mieszczę się w ciuchy więc chyba ok.
Dzisiaj w cubusie weszły mi na tyłek spodnie 34, hehe, ale pewnie zawyżona rozmiarówka, kupiłabym fajne proste ciemny brąz jeansy gdyby nie to, że tam gdzie biorą to zabezpieczenie plastikowe jakaś ciamajda mocno je założyła i się tam przerwały LOL, ale ktoś po prostu próbował wyrwać :lol: Drugich w tym rozmiarze nie było.
A tak w ogóle z pozytywów to od anty chyba mi trochę piersi urosły :lol:
Co ostatnio jadłam dobrego hmmmmm ciasteczka z dynią, ze słonecznikiem, takie zbożowe duże, a i lody z automatu śmietankowe z goracą polewą czekoladową :) mama fundnęła po szaleństwach w aquaparku :)