-
iwonko, co to za podwieczorek! "Wypijaj kalorie, nie zjadaj ich" o wiele lepiej jest się stosować do takiej zasady ;) Jeżeli już ciągnie cię do słodkiego, proszę, zjedz np. banana, kostkę czy dwie gorzkiej czekolady i wypij tą herbatę - ale z miodem, a już bez cukru.
Specjalnie dla ciebie wybrałam ci kilka podwieczorków z rozpiski, którą dostałam od dietetyka :)
*Jabłko pieczone 1szt. 4 paluszki skawińskie słone, filiżanka kawy naturalnej z 50ml mleka (1/5 szkl.) bez cukru
*Surówka z 1 mandarynki i 1 kiwi polaną 1/5 szklanki jogurtu, 1 kromka chleba chrupkiego
*1 mały banan
*Koktail z 1/2 szkl. kefiru i 150 g truskawek
*Płatki kukurydziane 20g polane 1/5 szklanki jogurtu
*1 plaster ananasa 200g (chyba końskiej wielkości ten ananas :lol: )
*Sok z 1 pomarańczy i 1/5 szkl. maślanki, 1 krakers
*1 małe jabłko tarte z 25g sera białego, 1/2 kromki chleba tostowego
Wybierz jakąś pozycję albo dowolnie je modyfikuj :)
-
wiecie tak sie zastanawiam, dobre sa owoce polane jogurtem naturalnym?
bo juz ktorys raz widze, ze ktos je, a ja nigdy nie probowalam :P
-
nooo ja zawsze potarlam jablko polalam jogurtem waniliowym i dosypalam platkow sniadaniowych i bylo mniamiii :twisted: ale moja mama stwierdzila ze po takim jedzeniu wszystko zwroce na pewno :P
ehh.. dzisiaj na koncie bedzie z 2000...
przyszedl chlopak no i jedlismy chalwe... do tego 2 cukierki czekoladowe
tyle..
znajac zycie jutro bede glodowac.. ale nie ma! jutro tysiak bedzie :)
tylko jest dzien babci.. i zas pewnie beda kazac mi zjesc ciacho czy czekoladke.. i jak tu powiedziec nie zeby sie nie obrazili :roll: jakos sprobuje...
zjem ladnie sniadanie potem u babci jak bedzie miala owoc potem zupke w domku potem u drugiej babci cos.. ale co? moze wezme swoje jablko i zjem :p i potem kolacyjka..
przechodze na to ze na sniadania beda kanapki.. nie ma zadnej owsianki i nic! bo potem jestem najedzona i klapa..
dzisiaj cwiczylam tylko 30 min callanetics.. ale juz mi sie na koncu rozciagac nie chcialo..
madamechocolatte dziekuje Ci bardzo za rozpis :*** nie wiem czy bede korzystala bo ja 2 sniadach czy podwieczorkow nie umie jesc takich duzych... tak tak te dania sa dla mnie za duze.. zawsze jem albo jablko albo marchewe... tyle :roll:
-
chcialam jeszcze dodac ze dzisiaj kcal byly przekroczone ale ja tego nie uznaje jako zwalenie totalne bo sie nawet nie objadlam.. oduczylam sie juz takiego czegos ze jem jem jem az brzuch bedzie jak u ciezarnej kobiety przed rozwiazaniem..
na szczescie juz jest gdzies ta granica ktora mowi nie stop! dosc!
i tak np myslalam ze jak chlopak pojdzie to zjem caly talerz wafelek czekoladowych bo juz mialam taka ochote ale nie zjadlam.. odnioslam je do kuchni... reszte chalwy tez wcislam K.
wiec.. jestem z siebie dumna ze powoli zaczynam panowac nad sytuacja!! :D
-
gratulacje. ;* dzielna dziewczynka. ;)
-
To dobry znak, może nie tak do końca diecie dobrze wróży, że człowiek dużo zje, ale grunt, że po po prostu wielkim jedzeniu jest full syty a nie że wciska a to a tamto a tu... :roll: . Przynajmniej się znajdzie granice najedzenia :D .
-
noo znajdzie sie :P chyba mi idzie... ualala... CHYBA!!
dzisiaj dziwnie znowu przez ten dzien babci:
sn: bulka slonecznikowa z 2 lyzeczkami serka piatnica plasterek baleronu i 3 plastry pomidora
2 sn: 2 mandarynki <- ha udalo mi sie nie zjesc ciasta u babci :twisted:, cappucino
ob: 1,5 talerza zupy pomidorowej z makaronem i bulka slonecznikowa
podw: kawalek ciasta jakiegos z kokosem i masa serowa ale nie az tak kaloryczne wg mnie 1 czekoladka z bimbonierki i kawa nescafe frappe, jablko
kol: pol kromki chleba pszennego z odrobina masla i pol plasterka szynki drobiowej, troche malych marynowanych czosnkow :P pychaaaa!
i tyle.. nie wiem ile kcal wyszlo.. mysle ze nie bylo tak zle :)
jutro juz bede liczyc.. z cwiczen tylko:
- 3 km na rowerze
- spacer do babci i od babci.. czyli ok 30 min..
tyle :)
-
fuuuj, lubisz baleron? :P
-
Hari, każdy lubi to co lubi i ten komentarz moim zdaniem był nie na miejscu :| Zupełnie jakby fakt, że komuś smakuje baleron, był czymś nieprzyzwoitym :|
-
nooo lubie baleron :P
eee tam dziewczyny spokojnie :) komentarz jak komentarz to tylko forum ;)
ale wracajac jeszcze do tego baleronu to lubie tylko taki gdzie nie ma tlustego :P no i jem go tylko dlatego ze nie ma drobiowej :(
dzisiaj tak:
sn: 2 kromki grahama (uwaga zmienilam chleb!! juz nie ma slonecznika caly czas :twisted: ) 2 lyzeczki serka piatnica 2 plasterki pomidora plaster baleronu, papryka konserwowa tak hmm.. nie wiem ile jej bylo ale licze 40 kcal, jablko
2 sn: troche podjadlam robiac bigos
ob: miska bigosu (ale mala miska!) i kromka grahama
kol: tu bedzie kromka grahama z 2 lyzeczkami serka piatnica jajko i plaster baleronu
kurcze ale znowu mnie tez bigos zapchal.. w sumie tez go zjadlam troche... wiecej..
ale trudno...
jesuuuuuuuuuuu jaka ja mam ochote na slodycze!!!! ale nie jem! trzymie sie!!!
dzisiaj nie jezdzilam na rowerze..
wiec przede mna:
- 3 lub 4 km na rowerze
- callanetics
i tyle na dzisiaj...
aaa i jeszcze mnie czeka nauka: biola, rach, nauczyc sie musze przemowienia bo babka z pole robi nam mature ustna na lekcji :x , niemiec, angiel, zgroza!!!!!!!
nie naucze sie znajac zycie... :lol: