-
uhh nikt tu nic nie pisze i mnie nie wspiera..
cale szczescie ze jak narazie mam w sobie troche tej motywacji bo inaczej byloby.. zle!
dzisiaj dzien tak sobie..
nie czuje sie najlepiej ale callanetics pocwiczony calutkie 60 min ;)
jadlospis:
sn: platki cornflakes pol szklanki mleka 2%
2 sn: jablko
ob: potrawka -> makaron z miesem wieprzowym troche papryki konserwowej i ogorka
podw: jablko
kol: kromka grahama 2 lyzeczki serka piatnica plasterek szynki gotowanej 3 plasterki zielonego ogorka i pol jajka
z kcal wyszlo raczej 1200 czyli ok :)
ohh ludzie... piszcie tu!!!!!!!! :roll:
-
II śniadanie bez sensu! Nieładne. Bardzo.
Podliczyłam ci kalorie...
Corn flakes 40g (tak średnio liczę) - 142 kcal
Mleko - 66 kcal
Jabłko - 80 kcal
Obiad - liczę ok. 300 kcal, papryka i ogórek - 50 kcal
Jabłko - 80 kcal
Graham - 70 kcal
Serek - ok. 20 kcal
Szynka - 16 kcal
Ogórek - ok. 5 kcal
Pół jajka - 45 kcal
RAZEM: 874 kcal
I dziwisz się, że ci waga stoi w miejscu? Nawet nie dojadasz do 1000..
-
tez mi sie wydalo ze troche za malo zjadlas na to rzekome 1200 :P
ja lece ns 1200 a jem wiecej i to sporo :twisted:
-
jak sie je mało to nie znaczy ze szybciej sie chudnie
-
jadłospis jest w porządku, wystarczyło dobić jakimś ryzem brązowym i serkiem wiejskim i byłby limit :)
-
wow... no to szok :shock:
wczoraj zjadlam wiecej:
sn: duuuza micha platkow cornflakes szklanka mleka 2%, czekoladka merci
2 sn: grahamka i puszka salatki rybnej, lyzeczka chalwy
ob: piers panierowana w jakichs platkach z ziolami w srodku 2 kluseczki lyzka sosu i surowka z bialej kapusty
podw: kawalek tortu
kol: troche salatki z brokulami i jakims sosem i barszczyk
wczoraj bylam na urodzinach wiec niedietowo bylo... dzisiaj znowu ide wiec zjem slodkie... :/ z napoi bylo duuuzo wody niegazowane i 2 szklanki male soku
a dzisiaj:
sn: kromka grahama z 2 lyzeczkami serka piatnica plasterek szynki drobiowej 3 plasterki ogorka i troche chalwy :oops:
ob: nie wiem co tu bedzie :roll:
podw: jakies ciastko to jest pewne
kol: tu zjem pewnie jakies miesko pieczone albo panierowane... sie zobaczy
ok.. bede jadla wiecej..
dzisiaj na dysku wszystko wytancze :) bo idziemy na cala noc :twisted:
jstem chora... nie mam ochoty cwiczyc... ale zrobie dzisiaj callanetics!
kurcze jakos nie moge uwierzyc ze rzeczywiscie tak malo zjadlam ostatnio... wg moich obliczen bylo tego ponad 1000 a tu... klapa...
yhh... :evil:
-
-
Dobrze, że ja nie bawie się w to liczenie :roll:
-
liczenie jest potrzebne. ja kiedyś zjadałam 400 kcal, myśląc, że jem tysiąc. :|
-
Oj tak trzeba zliczac kalorie jesli ktos ma problem z niedojadaniem (oczywiscie bez slodyczy, chyba, ze od czasu do czasu)- moze przy olaniu sprawy z liczeniem waga szybciej ruszy 'z buta' ale nie jest to korzystne dla zdrowia no i to pietno jo-jo...