-
Oki, czasu nie cofniesz, ale nastepnym razem staraj się bardziej urozmaicić posiłki
-
Nie było zdrowo...
Jak wspomniałam, zjadłam dzisiaj sporo bułek z serem żółtym.
Potem rogalika (zwyczajnego) i 2 jogurty.
Wyszło razem: 1400 kcal
No i ćwiczyłam 40 minut na rowerku
Jutro będę miała zakwasy...
A tak w ogóle zrobiłam sobie listę, którego dnia co będę ćwiczyła i ile:
Pon Brzuszki 40 razy
Wt Jeżdżenie na rowerku 40 min
Śr Brzuszki 40 razy
Cz Jeżdżenie na rowerku 40 min
Pt Brzuszki 40 razy
So Jeżdżenie na rowerku 40 min
Nie Brzuszki 40 razy
Oczywiście będę zmieniała co jakiś czas ćwiczenia.
To tak na początek
Dzisiaj strasznie się bałam powrotu taty z wywiadówki.
Pierwszy raz w życiu się tego obawiałam,
Bo złapałam sporo złych ocen, bo nie rozumiałam tematu.
No, ale nie było krzyków, kar, bo tata powiedział,
że skoro cała klasa dostała pały i że też tego nie rozumieją,
to nie powinien na mnie krzyczeć.
Czasem fajnie jest mieć klasę, która ma najniższą średnią w szkole ^^
W tamtym roku połowa klasy była zagrożona z polaka, ok. 5 osób z matmy i 2 z chemii.
Co będzie w tym roku?
Aż się boje pomyśleć
-
weź nawet nie wspominaj o wywiadówce bo u mnie niedługo będzie
miłego piątku
-
Nio tak... Wywiadowki - najprzyjemniejsza strona szkoly
Ja nie zapomne jednej wywiadowki w liceum. My mielismy takie zeszyciki do usprawiedliwien... No i czasem zdarzalo mi sie nie trafic do szkoly, a w ramiona mojego PM Trzeba wtedy bylo cos wykombinowac i usprawiedliwic nieobecne godziny, zeby potem mama nie krzyczala :P To ja za dlugopis i sama machnelam te usprawiedliwienia i tak przez pol roku. W koncu nadszedl dzien wywiadowki. Przychodzi mama do domu i mowi: "wez, pokaz mi ten zeszyt od usprawiedliwien". Dodam, ze tylko pierwsza strona byla przez nia zapisana, a reszta ja... Mama patrzy, oglada i ... w koncu sama nie wiedziala kto co napisal Mamy identyczne pismo Tylko dodala: "Nie wykorzystuj tego zbyt czesto, sloneczko"
-
ja też mam taki zeszycik i też sama wszystko w nim pisze
-
Ja niestety nie mam pisma podobnego do mojej mamy. Raczej pół na pół... Trudne do rozczytania, drobne, blisko siebie literki (to po tacie ) i różne wywijasy zwłaszcza w literkach, takich jak: y, j, ł, ź... (no, tu troszkę po mamie )
W ogóle ja mam jakieś dziwne pismo... ^^ po rosyjsku ładniej pisze, niż po polsku, choć też momentami mnie trudno rozczytać...
A ja mam w dzienniczku taką wolną stronę na usprawiedliwienia...
-
ja i rosyjski to jakas pomyłka, nie moge przeczytać tego co napiszę NIGDY a ogólnie pisze ładnie, nie chwaląc się
-
byłoby idealnie-zjadłam tylko 1400 kcal, ale niestety...
Mama zrobiła sałatkę warzywną i zjadłam sporą porcję.
A sporo tam było majonezu...
Więc nie liczę nawet, ile to kalorii...
Dzisiaj zrobiłam 40 brzuszków.
Mało, ale jutro i tak będę miała spore zakwasy
-
Moja mama też zrobiła dzisiaj ogromną michę sałatki warzywnej z majonezem Ale ja nawet jej nie tknę, bo jestem na mamę obrażona hehe :P
-
no nika świetny powód
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki