Czarnuh - Nie dam się :) pilnuję się jak mogę i oswajam z czymś zwanym umiarem :D. Musi on ugościć na stałe w moim słowniku i czynach :D.
Nie dołuj się Ty też sobie poradzisz. Damy radę, damy damy radę radę. Ty jutro zaczniesz dietę po prostu! ^^
Requiem - Dziękujee :) ja z Tobą również ^^
===
dzisiaj waga 70,3 kg, a wczoraj 70,8- złogi&woda nagromadzone po obżarstwie :P następne ważenie za tydzień, hehe mogłoby sobie tak spadać szybko... oj jakby się tak traciło pół kg kazdego dnia... :lol:.... szkoda, że to niemożliwe 8)
choleraaaaa czuję te niedawno nabyte, nowe fałdy na brzuchu, zawaliłam ten styczeń oj zawaliłam..
zaraz zaraz....
kurde, po co ja drąze i drąze ten temat utycia :lol:
dobra już o tym nie bede pisac ^^ bo ziewam pod własnym wpływem