Ahoj. Przez ostatnie 2 lata nieźle mi sie przytyło...z 52kg na 67-70...:/ A urosłam tylko 3cm (mam 166cm). Wiek - 16lat.
Mimo że na dworze luty, staje sie coraz cieplej. Tylko wygladac wiosny. I znów będzie żal, że: inne chodzą w sukienkach a ja nie mogę, inne ładnie wyglądają w bikini a ja obleśnie...itd. Znacie to?
Każdą dietę stosuje dosłownie 3 dni. O d*** potłuc. Dlatedo postanowiłam sobie, że juz od dzisiaj nie bd używała masła, cukru i przestaną szaleć z żółtym serem . Taki malutki kroczek w stronę szczupłej sylwetki. Co o tym myślicie?

Pozdrawiam :*