-
ja wczoraj ćwiczyłam "chcę mieć taki brzuch" i o bardziej mi się to podoba od 8min abs
no i są dwa zestawy: dla początkujących i zaawansowanych
-
Zebrabezpaskow- zgadzam w 100%-od tańca można się uzależnić. też chodziłam na nowoczesny, a na towarzyski mnie rodzina wysyła :P ale nie,eee...teraz zobacze jak mi idzie taniec brzucha
. i powiem jeszcze że jak widze np., w telewizji jak inni tańczą(szczególnie współczesny)to aż mi żal-sama nie tańcze od ok. 2,5 roku.
Madzix: juz kiedyś o tym słyszałam, ale nie jestem dokońca wtajemniczona :P - myślisz że co przynosi lepsze efekty 8abs, czy "chcę miec taki brzuch"?
A dzisiaj ok. 1300kcal i zero tylko ruchu...muszę się wkońcu na cos zapisać
A może jeszcze teraz poćwicze, co prawa jeste zmęczona, ale czego się nie robi dla urody
-
Przez ostatni czas dieta szła mi naprawdę źle
, ale wczoraj ładnie- 1300kcal, taniec(w domu ) i spacer, dzisiaj też powinno być dobrze. Do ćwiczeń w domu nadal trudno mi sie zmusić, ale myślę o fitness...bo to juz będzie jakis obowiązek, cos stałego więc nie powinnam sobie tak łatwo odpuszczać.
Jem zdrowo, ciemny chleb, unikam tłustych potraw, dużo wody...tylko te słodycze..prawie codzienne sobie na nie pozwalam. Co prawda-niedużo, bo np., gałka lodów lub pare małych ciasteczek...Ale jednak zawsze już nie jest tak dokońca prawidłowo.
Dzisiaj na wieczór poćwiczę i zero wymówek
.
-
ej ej, te małe kroczki są najważniejsze w diecie ! wcześniej jadłaś całe pudełko lodów, teraz tylko gałkę - czy to nie jest wspaniałe?
lepiej zjeść codziennie coś z listy *zakazanych*, lecz w małej ilości i uniknąć ataków na i po diecie 
co do fitnesu - wspaniały pomysł. sama bym się zapisała, ale chyba w moim mieście nie ma klubu żadnego ;<
-
Reguiem: dzięki za pocieszenie, może nawet tak małymi kroczkami da sie dojśc do celu
Dzisiaj
śniadanie: grahamka z szynką- 155kcal
2śniadanie: rogalik- 150kcal
obiad: 2 naleśniki z serem,ok.1 z dżemem- 650kcal(jak nie więcej)
Narazie tyle...Jeśli chodzi o jakikolwiek "sport"-spacer
-
Hej hej.
każdy krok zbliża nas do celu 
Będzie dobrze
pzdr ;**
-
Tylko żeby wyrobić się do wakacji...hmmm zostało ok.4 miesięcy-no nie tak dużo .
Ale wszystkie sobie poradzimy:*
-
Do końca dnia juz niczego nie zjem, bo moja kochana mama kupiła masę słodyczy które ja oczywiście zjadłam. Starałam się chociaż troszke ograniczyć więc dzisiaj wynik końcowy to troche ponad 1400kcal. Przed chwilą biegałam, tzn., w miejscu w domu
. Może potem znowu "pobiegam" :P , ale nie mam zamiaru sie przemęczać bo mam kobiece dni i nie najlepiej sie czuję
. hehhh....
-
O lol...Pogadaj ze starszą, niech nie kusi cię słodyczami! Jak chce ci pomóc, to niech kupuje owocki i gumy do żucia
Moją już wytresowałam
Nawet sama z siebie kupuje mi bułeczki pełnoziarniste zamiast zwykłych
3m się :*
-
U mnie z chlebem pełnoziarnistym, czy np., gorzką herbatą tez nie ma problemu
. A ze słodyczami to juz gorzej, bo mam rodzeństwo(bywa
)i zawsze jak jej mówie że ma przestac mnie tak tym wszystkim kusić, to ona że jak nie chce jeść to nie musze a reszta rodziny moim kosztem cierpiec nie będzie. Ale jeszcze z nię pogadam, może tym razem będzie łatwiej, bo ostatnio nawet sama zauważyła że mam tu i ówdzie za dużo...
.
Musze się przyznać że dzisiaj zawaliłam
...a tyle sie nagadałam
.
Jutro będzie lepiej ...No i plusem jest to że mam wyrzuty sumienia...nie to co kiedyś.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki