ja też własnie za 5 dni przezyje jedną z najstraszniejszych rzeczy w moim życiu- matura;]
ale mniejsza o to;]
od jutra zaczne ćwiczyć tzn poskacze troche na skakance, porobie brzuszki, pokrece troche hulahopem(moze w koncu naucze sie to robić);]
z tą dieta bedzie troche trudniej- jutro wielki grill;/ i jak tu nie zjesc kiełbaski ;/
ale od piątku wezme sie za siebie;]
pozdrawiam;]