-
Dziś bylo niezbyt zdrowo, ale cały dzień pracowałam zarobiłam 120 zł, opaliłam się, i dobiłam do 1200kcal.
ale teraz najwazniejsze! zaważyłam sie i uwaga! bylo 65,5kg! taki czad, po prostu super, wiem ze to dopiero dwa tygodnię ale się bardzo ciesze, biorąc pod uwage ze waga mogła nie być dokładna kochane waże 66 kg :D :D :D
-
Czyli ile schudłaś? :D Gratuluję, ile by to nie było :D
-
Ostatnim razem ważyłam prawie 78 kg, wiec chyba tak ze 2kg: dwa tygodnie dwa kilo, pasuje! :-)
-
-
Jak myślicie teraz będzie z grók8 czy raczej ciężej zrzucić nastęopne kilogramy??
-
Zależy, jednego to motywuje, że kg lecą, a inni spoczywają na laurach.. Ostatnim razem ja byłam tym drugim przypadkiem :P I dla mnie na początku było dużo łatwiej niż potem...
Ale u Ciebie na pewno tak nie będzie, tylko pamiętaj, trzymaj tak dalej! ;)
-
Ja jak osiągnę półmetek to na pewno będę miała problemy z dietą, ale mam nadzieję, że Ty sobie świetnie poradzisz, i gratuluję spadku wagi :D
-
Zazwyczaj szybciej się chudnie na początku, ale to nie znaczy, że te drugie 6 kg będą dla Ciebie specjalnie trudne. Skoro do tej pory soie radziłaś, to dalej napewno będzie świetnie :)
-
No właśnie...kilogramy będą trudne...a ja chcę wszystko tak prosto, wiecie same tak pewnie macie.
Dziś coś ok. 900kcal, ale muszę wam powiedzieć że odzywiam się wprost tragicznie! Bo te kcal to lecą np z lodów, z wody smakowej, czy z jakichś napojów, mało jem a dobijam głupotami, prawda że to nic z tego ze nie jem więcej niz 1200kcal? przecież tak nie schudnę?
Będę to zmieniać, bo chcę zdrowo prawiodłowo schudnąć, ale dziewczyny czy schudłabym jedząc obojętnie co, byle by do 1200kcal dziennie? tak pytam, z ciekawości.
-
A wiesz, że ja zastanawiam się nad tym samym. Ale myślę, że na gorsze by to wyszło. Bo takimi cukierkami, którymi do 1200 dobijesz bardzo, się nie "napełnisz" i będziesz chodziła, bo będzie Cię męczyło, żeby coś zjeść. I w gruncie rzeczy wychodzi, że lepiej zjeść coś bardziej pożywnego, a mniej kalorycznego, niż żeby po kilku dniach rzucać się na jedzenie.