Siemka laski!Chce się wam pochwalić. Jestez siebie dumna. Od trzech dni nie jem słodyczy! Zawsze to był mój słaby punkt. Udało sie. Jak jestem w sklepie to jak mnie ciągnie to mówie sobie tylko: Nie nie moge zawalić diety!! I odsówam wzrok od słodkiego. Podoba mi sie to. Niestety mam chorą nóżke i nie moge niektórych ćwiczeń wypełniać. Nie ćwicze jeszcze. Chce zacząć, ale ciężko mi przychodzi.... ale w końcu sie uda tak jak ze słodyczami. trzymajcie kciuki. Obiecałam też sobie że jem dziennie około 1500 kalori i od kiedy tu z wami jestem mieszcze sie w granicy 1500-1700
Ciekawe kiedy schudne te 5 kg...? Wiem jedno nie chce uż jeść słodyczy. No moze czasem ale nie tak jak do niedawna. Ppa trzymam za was kciuki, a wy trzymajcie za mnie. buźki
[/b]
Zakładki