Zamknij ją na kłódke!! A najlepiej wyjdz na spacerek i wróc jak mama ochłonie po zebraniu... Mó starszy tez własnie wyszedł na zebranie i tez sie do czegos przyczepi ale podbudowuje mnie swiadomosc, ze sie starałam :)
Wersja do druku
Zamknij ją na kłódke!! A najlepiej wyjdz na spacerek i wróc jak mama ochłonie po zebraniu... Mó starszy tez własnie wyszedł na zebranie i tez sie do czegos przyczepi ale podbudowuje mnie swiadomosc, ze sie starałam :)
wyszłabym z chęcią, ale mam jutro sprawdzian z GORu ( Gospodarka odpadami i rekultywacja gleb :) )..... Wypiłam już 0.5 litra wody niegazowanej i szlak mnie trafia :(
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...7fc/weight.png
Jaśminko, wpadłam do Ciebie zobaczyć, co słychować... a tu patrzę jakieś kryzysy :!:
Ale my mamy silne charaktery i się nie damy, prawda?
w końcu W KUPIE SIŁA I KUPY NIKT NIE RUSZY :wink:
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...46f/weight.png
No mam taką nadzieję.... Mami wróciła z zebrania zadowolona... nawet sie nie darła :)
Ale głodna jestem nadal... Muszę wam coś powiedzieć - jestem na diecie 500 kcal... Chcialabym przejść na 1000 ale nie wiem jak... Boje sie ze od razu sytrasznie przytyje....
Jakieś rady???
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...7fc/weight.png
No więc jestem w'' odchudzaniu'' tkwie od dawna... Wymiary...wzrost nie wazne przeciez nie po to tu jestem zeby ktos oceniał czy powinnam się odchudzac czy tez nie. Chce schudnąc 5 kg trwale, bez jojo bo od głupich tabsów hormonalnych, wiadomo jak działaja na apetyt :/ mi przybyło tu i ówdzie... załozyłam posta z bikini bo mi się dość ciekawa wydała a tak serio to przechodze na nia bo jeszcze na niej nie byłam a chyba juz wszystkie inne wypróbowałam :/
ok koncze bo nikt nir przeczyta pozdrawiam 3majcie sie wszystkie pa
Od razu wskakuj na tysiaka, bo i tak jo-jo cie nawiedzi, a szkoda dalej meczyc organizm 500 kcalami. Na początku zapewne przytyjesz pare kilo, ale jak metabolizm wróci do normy, to znów zaczniesz chudnac :)
A ja napad "a co mi szkodzi" i własnie zjadałam dodatkowe 6 ciasteczek które brat zrobił... Ehh od jutra przyciskam pasa, nie beda mną smakołyki rządzic! :twisted:
Wychodzę z założenia że jesli ktoś ma niezłą wagę i wymiary to nie ma sensu sie odchudzać, no chyba że ktoś chce wyglądać jak szkieletor - postrach.... Ja nie mam zamiaru Cię oceniac, zapytałam bo myslałam że potrzebujesz tego typu wsparcia
Nerfitka
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...7fc/weight.png
A nie lepiej tak stoopniowo? Z 500 na 600 i tak dalej ??? Cholernie boje sie tego jojo... A co do napadów to mi ise udało jeden zwalczyć - oddałam mamie mojego ukochanego batonika schowanego na czarną godzinkę :)
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...7fc/weight.png
I tak i tak przyjdzie jo-jo... A dalej bedac na za niskiej kalorycznosci bedziesz niszczyc organizm. Szkoda zdrowia! :)
wiem wiem ja to napisałam tak pochopnie to nie tak miało zabrzmiec :/
Po prostu 5kg szybko na mnie wskoczyło i zle sie teraz czuje w swojej skórze jak zleci ładnie to wszystko znowu bedzie ok, wiecej mi nie trzeba i zeby joja oczywiscie nie było.
Ehhh..niby 5kg to nir tak duzo a jednak i tak jest ciezko. To może mi cos doradzicie ,ale ja i tak chce d.BIkini :) pa