-
hieh tajemnicza
no tak to była proncessa ... ja je uwielbiam i moja mamusia mi kupiła i miałam nadzieje że się na nią nie skusze ... ale jednak 
Dzisiaj dzień to dzień obijania sie i podjadania 
Jestem po dyskotece i nie bardzo wyspana ... albo za bardzo nie wiem juz sama, póxno wstaje i długo leże psuje mi to moje poranne zdrowe jedzonke więc nie będe lepiej wypisywać ...
Ale od jutra czyli od poniedziałki będe się starała jeśc jak najzdrowiej 
Lubię zaczynać dietkę od ponedziałQ 
Mam nadzieje że zaczynam ostatni raz ... i wreście uda mi się skończyć ją z wspaniałymi wynikami ..
U Ciebie fleurQ juz nie długo koniec prawda
Fantastycznie masz 
a więc do jutra i pozdrówka
-
czy ja wiem, czy tak niedługo? Pewnie z miesiąc diety, a potem ze dwa, albo trzy wychodzenia z niej... Już się boję, co to będzie - te nieustanne myśli o obrastaniu tłuszczem i efekcie jo-jo, no, ale jeśli będę się pilnować i zwiększać stopniowo limit, to powinno być ok. Zresztą, to jeszcze miesiąc (a w międzyczasie obóz sportowy), więc na razie nie mam co się martwić.
A princessę też lubiłam, tzn lubię chyba, dawno nie jadłam. Ale słyszałam, że teraz weszła taka nowa - cytrynowa, która ma tylko 150kcal w całym wafelku a jest super słodka.
A, i jeszcze z takich slodkich rzeczy, to polecam batoniki muesl "cerbona". Mają 20gram, ale są naprawdę spore, ekstra smaczne, produkcji bodajże węgierskiej. Kaloryczność waha się od 70 do 90kcal w sztuce, więc jest o wiele niższa niż zwykłych batonów. Naprawdę polecam, tylko trudno dostać w sklepie, no i trzeba dobrze poszukać, bo opakowania są niepozorne, a na dodatek nie ma tam ani slowa po polsku.
no, to tyle, ile chciałam powiedzieć.
powodzenia w takim razie od poniedziałku!
-
moja droga - czemu nic nie piszesz?
Czyżby jakieś załamanie dietowe?
Nie wierzę! Jesteś przecież taka silna i zdeterminowana!
Odezwij się, proszę
-
oj oj przepraszam, ale wczoraj nie pozwolił mi braciszek usiąśc na komputerek 
A więc u mnei czy ja wiem może nie rewelacja.. bo wczoraj to już złapałam ogormny zapał do odchudzania ...
dziś nie jadłam słodkiego teraz czekam tylko żeby mi się strawiło to co zjadąłm o zaczynam ćwiczyć ...
Boli mnie dziś troszke wszystko
wczoraj ćwiczyłam jakieś 45 min ... w tym :
rozgrzeweczka
wymachy nóżkami
brzuszki
niektore ćwiczonka z ABS
przysiady
troszkę z ciężarkami jakieś może 10 min
i 15 min na skakance .. a nawet troszke więcej ...
Aleco najfajniejsze łydki mnie nie bolą .. a ręce i barki to ... no poprostu cięzko mi się poruszać .. :P
Wypiszę co zjadłam :
ŚNIADANIE:
2 kromki chlebka razowego + szyneczka + czerwona herbatka : 200 kcal
II ŚNIADANIE :
jabłuszko ok. 200 g
100 kcal
jogurt naturalny danon bez cukru ok100 kcal
OBIAD:
4 paluszki zapiekane z serem + kalafoir smażony ok 300 kcal
troszke truskaweczek ok 50 kcal
rożek ok200 kcal
PODWIECZOREK:
pare kąsów ziemniaków ... (ale to było nie potrzben akurat) hmm nie wime ile to miało kcal ?
Blech jestem jakaś najedzona ..
i spać mi się chce ale zaraz sobie poćwiczę i może mi przejdzie
zajżę jutro
Aaa zapomniałąm się wam pochwalić ... :P WESOŁE MIASTECZKO PRZYJECHAŁO
-
taaaa? wesołe miasteczko??? ale masz fajnie... hehe
a ćwiczonka ładnie, ładnie - pochwalam zapał
tylko tak dalej!
zastanawiam się, czy nie lepiej zastąpic chleb tzw "tekturkami", albo chociaz ograniczyć, tzn zjesc 1 kromkę zamiast dwóch chleba i do tego 2 kromki wasy. Może spróbuj, co?
Mi jest łatwo mówić, bo od ponad trzech miesięcy nie miałam prawdziwego chleba w ustach i się odzwyczaiłam, ale może i Tobie wyszło by to na dobre?
Dobra, kończę się mądrzyc
Trzymaj się mała, wierzę w Ciebie i trzymam kciuki mocno, mocno!!!
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
-
JA jakos wasy nie moge tzn lubei ale nie potrafie sie nia najesc :P
http://forum.dieta.pl/forum/viewtopic.php?t=58809
-
Witam Witam
Dziś lepiej nie będe wypisywać co u mnie jak mi poszło bo było prawie tragicznie 
Ale mam plan ...
Teraz kiedy już do szkoły nie chodzę zrobię sobie tak:
Na lodówce wieczorkiem będe sobie wieszać karteczki z posiłkami jakie będe jadła na drugi dzień.
A jeśli zjem coś więcej to kara ... o 5 min dłużej na skakance
Jest mi koszmarnie smutno ...
Czemu mnie spotkało takie coś że mushę się odchudzać mam kompleksy straszne ... i do tego jeshcze ... aj ...
Chce mi się komuś wyżalić ... mam nadzieję że będzie mi lepiej.
Fleur Wasa będzie, tylko nie mam czasu podjechać po zakupy, teraz moja rodzinka buduje dom .. to są poczatki więc dużo czasu tam spędzają ... Ale oczywiście wasa, musli, jogurciki itd ...
Motyleq Witam Ciebie bardzo serdecznie
, Ja wasy nie lubiłam ale teraz lubię i czasem wolę wasę niż chlebek
Poćwiczyłabym sobie ale wszystko mnie boli, ledwo się zginam a o chodzeniu nie wspomne
Wrrr ... a to wszystko przez przysiadu
Troszkecze za duzo ich zrobiłam bo uda mnie bola strasznie ...
okiej koniec marudzenia ... idę sobie wezmę zimny prysznić
Po takim upalnym dniu to normalnie Rozkosz
buska
-

Ja mam plany do tego aby nakleić na lodówce jakieś superzdjęcia chudych babek o pieknych miesniach :P mi takie rzeczy pomagaja bo zarazz wyobrazam sobie ze ja taka bede
-

Ja też ... ale zaraz sobie burzę te marzonka.
Po paru minutkach myslę sobie że pewnie mi się nie uda choć bardzo chcę
Ale myślę sobie o jakiś aktorkach ktore mają piękną teraz sylwetke a stare zdjęcia pokazują że kiedyś były pulchne 
Stwierdzam sobie, że nie mushę sie teraz zadręczać jakims super przestrezganiem diet 
Przecież nigdzie mi się nie spieszy ... Mam całe życie na schudnięcie
Oka teraz już naprawdę uciekam
-
oj Hipci4, nie ma co się nad sobą rozczulać, tylko brać do roboty. A te kary ze skakanki, to dobry pomysł, pisz, czy pomaga.
Budujecie nowy dom? Fajnieee... tylko pewnie strasznie duzo roboty przy tym, tyle formalnosci i załatwiania. To trochę tak jak z dietą - trzeba to zrobic porządnie, pomęczyc się trochę, żeby wybudować super efekt. Czyz nie mam racji?
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki